REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Dewizy z czasów PRL-u pod lupą fiskusa

2013-08-11 22:48
publikacja
2013-08-11 22:48

Pracowałeś kiedyś za granicą? Przywiozłeś pieniądze? Urząd skarbowy nawet po 20-30 latach może zapytać, skąd je masz, i rozpocząć postępowanie z zamiarem nałożenia 75-procentowego podatku.

O takiej sytuacji poinformowała czytelniczka z Warszawy. Kobieta, dziś starsza osoba, razem z mężem pracowała na czarno w latach 80. na Zachodzie, głównie w Niemczech i Holandii. Małżonkowie przywozili pieniądze do kraju, nie robiąc z tego tajemnicy. Zawiadamiali o tym celników, żeby uniknąć kłopotów, a następnie odkładali w banku - pisze "Dziennik Gazeta Prawna".

 Podatki wzrosły o tysiąc złotych rocznie » Podatki wzrosły o tysiąc złotych rocznie

Do 1989 roku uciułali w sumie 50 tysięcy dolarów. Dopiero w 2010 roku sięgnęli po oszczędności i wydali je na zakup za 220 tysięcy złotych domku pod miastem. Wtedy do akcji wkroczyli urzędnicy skarbowi. Podstawą ich działania jest przepis ustawy o PIT, który mówi o nieujawnionych dochodach lub dochodach z nieujawnionych źródeł.

Brak jasnych reguł

W przypadku postępowania kontrolnego na okoliczność nieujawnionych źródeł przychodów podatnik powinien powołać się na przedawnienie zobowiązania w stosunku do Skarbu Państwa - komentuje Piotr Szulczewski, analityk Bankier.pl. Postępowanie tego typu nie powinno zakończyć się decyzją wymiarową. Ordynacja podatkowa wskazuje, że zobowiązanie tego typu przedawnia się w okresie 5 lat licząc od końca roku, w którym należało dokonać zgłoszenia. Dodatkowo należałoby zastanowić się nad tym, czy dochody z lat 80-tych w ogóle podlegają opodatkowaniu pod obecną ustawę podatkową.

Wakacje na giełdzie

Brak jasnych zasad przejściowych nie pozwala bowiem liberalnie podejść do tematu: skoro kiedyś zarobiłeś, a zmianie uległo prawo - zastosowanie znajduje do ciebie nowy przepis prawa. Dodatkowo, na korzyść podatnika działa niekonstytucyjność przepisów o nieujawnionych źródłach (które stracą moc obowiązującą w 2015 r.), por. TK, SK 18/09. Byłoby to kwestionowanie zasady pewności prawa i kształtowania jasnej, klarownej sytuacji prawno - podatkowej obywatela.

BPL/IAR/"Dziennik Gazeta Prawna"/kl/K.P.

Komentuje Krzysztof Kolany, główny analityk Bankier.pl
Krzysztof Kolany

Podatkowa represja to skutek pustki w kasie państwa

To kolejne z serii doniesień z serii: aparat podatkowy nęka ludzi domagając się od nich pieniędzy. Takie akcje nie są dziełem przypadku, tylko odgórnych poleceń z Ministerstwa Finansów rozpaczliwie poszukującego źródeł finansowania ogromnej dziury budżetowej.

Należy powiązać fakty: rosnąca opresyjność polskiego Fiskusa to efekt coraz gorszego stanu finansów publicznych. Gospodarka nie jest w stanie udźwignąć nieustannie rosnących wydatków państwa, a dokręcanie podatkowej śruby tylko zmniejsza aktywność ekonomiczną Polaków. Po co się męczyć, skoro urzędnik i tak zabierze ci 75%, działając wbrew elementarnym zasadom prawa (niedziałanie prawa wstecz, przedawnienie, mętne przepisy).

We współczesnej Polsce tryumfy święci nieśmiertelne powiedzenie Alexisa de Tocqueville: „Nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niegodziwości, której nie popełniłby skądinąd łagodny i liberalny rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy.”

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (20)

dodaj komentarz
~grodziszcze
brak pieniędzy to żałowanie pieniędzy dla takich ludzi jak mój syn upośledzony od urodzenia i brakuje mu środków na usprawiedliwione potrzeby,dla bezdomnych i bezrobvotnych na godne życie.I Pan Bóg nie błogosławi.
~spoko
Uwaga. Liberał jest gotowy na największe świństwo w obronie swoich interesów. Nie ma honoru i godności. Jest mściwy i zawistny. Nie umie wybaczać.
~jack
Afera goni aferę a nikt nie siedzi w KRYMINALE-jak to jest ? Kowalski który zapierd.... za granicą bo w naszym burdelu zdychał z głodu jest ścigany przez represyjno-faszystowskie przepisy czy jak to kurestwo nazwać.
~antydoradca
KAŻDA, powtarzam KAŻDA złotówka zarobiona przed wejściem w życie ustawy o PIT jest chroniona.
W 1994 roku miałem postępowanie skarbowe w sprawie budowy mieszkania (przy zarobku 3 mln, wykazałem mieszkanie za 300 mln). Postępowanie zakończyło się po moim oświadczeniu, że kwotę różnicy przywiozłem z zagranicy, mając jednocześnie
KAŻDA, powtarzam KAŻDA złotówka zarobiona przed wejściem w życie ustawy o PIT jest chroniona.
W 1994 roku miałem postępowanie skarbowe w sprawie budowy mieszkania (przy zarobku 3 mln, wykazałem mieszkanie za 300 mln). Postępowanie zakończyło się po moim oświadczeniu, że kwotę różnicy przywiozłem z zagranicy, mając jednocześnie potwierdzenie przelewu około 50% tej kwoty. Plus oświadczenie, że pieniądze zarobiłem przed wejściem PIT w życie.
Więc pismak nie wie o czym pisze.
~wwff
Autor wie, o czym pisze. Tak właśnie są stosowane te przepisy - "pismaku".

Akurat uwierzę, że pieniądze leżały na rachunku bankowym 30 lat, aby właśnie teraz kupić mieszkanie.
~qwerty
Nadal mentalna komuna. Mozesz mieć 10 domów, bedzie OK. Ale jak kupisz coś za gotówkę wartą 1 dom, nalezy cie KARAĆ. Dlaczego ? Wykupiłes komuś towar z półki i ktoś inny nie może teraz kupic.. Tak mysli państwo. Jak za komuny.
~mamdość
Pustka w kasie napędza represyjność fiskusa. Represyjność fiskusa dławi gospodarkę. Co z kolei powiększa pustkę w kasie. Jak z tego wyjść? Zatrudniając sensownego ministra finansów, który będzie rozumiał, że polityka fiskalna jest jednym z narzędzi stymulowania gospodarki (albo jej gaszenia). Obecny goni w piętkę aż miło.
~PRL
Swoja droga trzeba bylo byc niezlym gamoniem, zeby trzymac $$$ do teraz na koncie zamiast kupic nieruchomosci w centrach miast w latach 80-tych lub na poczatku transformacji. Wtedy dom mozna bylo kupic za pare tys. USD
~zvvv
Donek .....................blagam nie mecz nas juz wiecej,wez ta zgraje urzedasow i idz w cholere
~stachoz
spytajcie kulczyka skąd miał tyle forsy ze mógł podarowac synowi milion $ na urodziny

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki