REKLAMA

Dentyści leczący w ramach NFZ w trudnej sytuacji. Wstawia się za nimi RPO

2020-06-15 15:05
publikacja
2020-06-15 15:05
Pexels

Dentyści leczący w ramach umów z NFZ znaleźli się w trudnej sytuacji. Wiąże się to m.in. z epidemią i ponoszeniem kosztów na zakup sprzętu i środków ochrony osobistej i z niską wyceną świadczeń – zauważył rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar. Ostrzegł, że może się to odbić na pacjentach.

Dlatego też rzecznik zwrócił się do prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia o wyjaśnienia w tej sprawie. Przypomniał m.in., że dentyści już w połowie lutego 2020 r. zwrócili się do NFZ o podniesienie wartości punktu kontraktowego o 25 proc. z powodu wzrostu kosztów utrzymania indywidualnych praktyk lekarskich i postępującej inflacji, ale nie otrzymali odpowiedzi. A tymczasem, jak szacują, ich koszty wzrosły kilkakrotnie.

"W związku z epidemią koronawirusa pojawiły się wytyczne dla gabinetów stomatologicznych, nakładające znaczny reżim sanitarny: dentyści byli zmuszeni zakupić z własnych środków drogi sprzęt i środki podwyższonej ochrony osobistej m.in. oczyszczacze powietrza, ozonatory, lampy UvC, gogle, maski, przyłbice, kombinezony, osłony na buty, czepki, dozowniki i płyny dezynfekcyjne, płyny do płukania jamy ustnej, termometry bezdotykowe, jednorazowe fartuchy ochronne, rękawice" – wyjaśnił Bodnar.

Zwrócił też uwagę, że lekarze dentyści w ramach kontraktu z NFZ od wielu lat pomagają pacjentom w utrzymaniu zdrowia jamy ustnej, których z różnych przyczyn nie stać na leczenie komercyjne. "Z reguły są to osoby starsze, wymagające opieki stomatologicznej, tak jak wizyty lekarza rodzinnego" – przypomniał.

Rzecznik powołał się na zestawienia przedstawiane przez stomatologów. Wynika z nich, że w ostatnim czasie nakłady na stomatologię zmalały z 3,8 proc. do 2 proc.

"Obecnie Ministerstwo Zdrowia przeznacza na leczenie jednego pacjenta około 45 zł na rok. Jak wskazują przedstawiciele tej grupy zawodowej, ostatnia minimalna podwyżka ceny za punkt miała miejsce w 2008 roku. Wówczas NFZ wycenił wartość punku kontraktowego od 0,90 zł do 1,13 zł w zależności od regionu Polski. Wobec czego przez 12 lat przedstawiciele tego zawodu są zmuszeni pracować za tę samą kwotę" – zwrócił uwagę rzecznik.

Jednocześnie wskazał, że przez ten okres kilkakrotnie wzrosły koszty, które muszą ponosić lekarze dentyści, np. najmu lokalu, materiałów do leczenia, narzędzi, przeglądu sprzętu, odpadów medycznych czy asysty lekarskiej.

"Ponadto niektóre świadczenia nie są w ogóle ujęte w wykazie, np. porada lekarska, wypisanie recepty, skierowania, zaświadczenie o braku przeciwwskazań do operacji, korekta protezy. Są to czynności wykonywane za 0 punktów, czyli bez gratyfikacji finansowej" – zauważył rzecznik.

Dodał, że sytuacja jest o tyle trudna, że w czasie epidemii, oprócz wprowadzonego rygoru sanitarnego, ograniczono częstość przyjęć, a ceny, zwłaszcza środków ochrony, wzrosły wielokrotnie. Przypomniał też, że obecnie, zgodnie z zaleceniami Ministerstwa Zdrowia, jeden pacjent ma być przyjmowany co godzinę.

"Tym samym lekarze dentyści będą przyjmować mniej pacjentów, co przy obecnie niskiej wycenie świadczeń spowoduje spadek otrzymywanych zarobków" – oznajmił rzecznik.

Wyraził również zaniepokojenie tym, że taka sytuacja stanowi zagrożenie dla pacjentów, którzy mogą być pozbawieni dostępu do świadczeń stomatologicznych.

"Co więcej, z otrzymywanych skarg wynika, że zmniejsza się dostęp obywateli do zagwarantowanego leczenia stomatologicznego z uwagi na rezygnację kolejnych świadczeniodawców, a pacjenci nie mają informacji o wyznaczonych innych terminach udzielonego świadczenia czy innym podmiocie, który mógłby udzielić świadczeń w ramach środków publicznych" – dodał.

Ponadto zauważył, że problematyczny bywa też dostęp do dokumentacji medycznej w związku z zamykaniem się gabinetów. "Szacuje się, że w ubiegłym roku około 10 proc. lekarzy dentystów podjęło decyzję o rezygnacji ze współpracy z NFZ" – przytoczył dane.

RPO nawiązał także do opinii prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej, która negatywnie oceniła projekt zmiany zarządzenia prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, dotyczący leczenia stomatologicznego, i zaznaczył, że brakuje aktualnych zaleceń Ministra Zdrowia w sprawie postępowania przy udzielaniu świadczeń stomatologicznych w sytuacji stanu epidemii w związku z zakażeniami wirusem SARS-CoV-2, będących rekomendacją zakresu udzielania świadczeń.(PAP)

Autorka: Klaudia Torchała

tor/ joz/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki