Wydarzenia w Wenezueli otwierają możliwość przeprowadzenia demokratycznej transformacji w tym kraju; muszą w nią być zaangażowani opozycjoniści Edmundo Gonzalez i Maria Corina Machado - oświadczyła w poniedziałek rzeczniczka Komisji Europejskiej Anitta Hipper.


Według Hipper to Gonzalez i Machado doprowadzili do tego, że w ostatnich wyborach w 2024 r. Wenezuelczycy mogli skorzystać ze swojego prawa do głosowania. - Miliony Wenezuelczyków zagłosowały za zmianą i według dostępnych nam informacji poparły Edmundo Gonzaleza znaczną większością głosów. Dlatego kolejnym krokiem powinien być dialog na rzecz demokratycznej transformacji, w którym muszą uczestniczyć Edmundo Gonzalez i Maria Corina Machado - powiedziała rzeczniczka KE.
Machado jako liderka wenezuelskiej opozycji została w zeszłym roku wyróżniona Pokojową Nagrodą Nobla. Niedopuszczona do udziału w ostatnich wyborach prezydenckich w lipcu 2024 r. przez reżim Nicolasa Maduro polityczka przekazała poparcie Gonzalezowi. Dane przedstawione po wyborach przez opozycję wskazywały na jego zwycięstwo; ogłoszona przez Caracas wygrana Madura nie została uznana przez Zachód.
Hipper podkreśliła, że „wydarzenia ostatnich dni” - ujęcie Madura w wyniku przeprowadzonej przez Stany Zjednoczone operacji wojskowej w Wenezueli - dają szansę na przeprowadzenie demokratycznej transformacji w tym kraju.
Obowiązki prezydenta Wenezueli po obaleniu przez USA Nicolasa Maduro przejęła jego dotychczasowa zastępczyni Delcy Rodriguez. Polityczka zapewniła już, że chce nadać stosunkom z USA priorytetowe znaczenie. Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump uznał z kolei, że jeśli Rodriguez będzie „robić to, czego chcą” USA, w Wenezueli nie będą stacjonować amerykańskie wojska.

Rzeczniczka KE, pytana o to, czy KE bierze pod uwagę współpracę z Rodriguez, odpowiedziała, że legitymację do rządzenia Wenezuelą mają ci, którzy zostali demokratycznie wybrani. (PAP)
mce/ kar/

























































