Debata PAP: poziomem IT nie odbiegamy od Doliny Krzemowej

Polskie firmy mogą się rozwijać, tylko trzeba stworzyć im do tego warunki - przekonywał w środę w trakcie debaty PAP wiceminister rozwoju Tadeusz Kościński. Zapowiedział, że jeszcze w tym roku ruszy pilotaż płatności bezgotówkowych we wszystkich urzędach.

(YAY Foto)

Wiceminister rozwoju Tadeusz Kościński wskazał podczas debaty IT w Polsce Można? Można!, że w Polsce panuje inna kultura związana z zarządzeniem ryzykiem w obszarze IT. "Powinniśmy uczyć się zarządzać ryzykiem, że nie wszystko jest pewne na 110 proc. Nie zamykamy szybko projektów złych, tylko wydajemy na nie pieniądze. Musimy nauczyć się zarządzać ryzykiem i zamykać szybko projekty, które nie są bardzo wartościowe" - powiedział Kościński.

Zwrócił uwagę, że w Polsce panuje także inna kultura dotycząca inwestowania na rynku nowych technologii. "Jak ktoś prowadzi biznes i ten biznes mu upadnie, to bardzo krytycznie na to patrzymy, a na całym świecie jak ktoś stworzył startup i to się nie udało, to te osoby są traktowane jako bardzo cenne, bo mają doświadczenie w biznesie i może następny projekt już się uda" - podkreślił Kościński.

Dodał, że polskie firmy mogą się rozwijać tylko trzeba stworzyć im warunki do tego rozwoju. "Polska bankowość na początku lat 90. ubiegłego wieku była jedną z najbardziej zacofanych sektorów w Europie, ale proszę zobaczyć jak szybko potrafiliśmy sobie zorganizować bankowość internetową w tak dużym kraju jak Polska" - dodał Kościński.

"Pieniądze, które wpompowaliśmy w projekty informatyczne w administracji są zmarnowane. Nic z tego nie ma. Widać na przykładzie programu 500+, że prawie pół miliona wniosków złożono przez internet z tego niecałe 10 tys. poszło przez ePUAP, reszta - 460 tys. - zostało złożona przez bankowość internetową. To znaczy, że administracja nie poradziła sobie z informatyzacją administracji" - wskazał.

Kościński poinformował, że "chciałby, aby jeszcze w tym roku każdy obywatel mógł mieć możliwość założenia oficjalnej skrzynki rządowej, na którą mogłyby trafiać oficjalne dokumenty.

"Chcemy wdrożyć w administracji publicznej takie rozwiązania, które obowiązują w korporacjach, czyli, że jest jeden pion IT, który decyduje o strategii całej korporacji, jest właścicielem architektury, jest właścicielem. Rozwalamy mury międzyresortowe, jeszcze ważniejsze jest rozwalanie murów między administracją a rynkiem" - dodał Kościński.

Członek rady nadzorczej w Funduszu Invista S.A. Jakub Wronkowski powiedział, że poziomu rozwoju IT nie powinniśmy się wstydzić - nie odbiegamy w tym zakresie od poziomu Doliny Krzemowej. Byłem w Dolinie Krzemowej i widziałem tam wiele prezentacji i naprawdę nie musimy się niczego wstydzić, jeśli chodzi o rozwój startupów czy ich innowacyjność. W Polsce poziom kultury startupowej jest bardzo młody i jeszcze się tego uczymy - dodał Wronkowski.

Zwrócił uwagę, że globalną firmę można z powodzeniem zbudować w Polsce. Nie jestem zwolennikiem takiego myślenia, że aby zbudować globalny biznes trzeba jechać do doliny Krzemowej - podkreślił.

Prof. Mariusz Olszewski z Politechniki Warszawskiej podkreślił, że do rozwoju branży IT brakuje ok. 400 tys. osób, żeby zaspokoić potrzeby gospodarki.

Z kolei dyrektor Departamentu Gospodarki Elektronicznej w Ministerstwie Rozwoju Sebastian Christow mówił, że sektor ICT nie jest uznawany za przemysł. "Należy wspierać rozwój tego sektora, bo brakuje mu ok. 30 proc. specjalistów, wysoko wykwalifikowanych pracowników. Jeśli chcemy utrzymać dynamiczny rozwój tego sektora, to trzeba w niego inwestować dodał i podkreślił też, że polski sektor ICT dobrze poradził sobie z kryzysem gospodarczym.

Polska ma szanse być tygrysem Europy, jeśli chodzi o rynek IT. Poziom edukacji technicznej jest bardzo wysoki, tu jest potencjał, dlatego wiele dużych firm z rynku IT inwestuje w Polsce - ocenił dyrektor techniczny w Cisco Maciej Szeptycki. Dodał, że informatyka musi rozwiązywać ludzkie problemy i tego należy uczyć w szkołach. Innowacyjności trzeba uczyć się od małego - wskazał Szeptycki. (PAP)

krm/ jbr/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 3 ~niepelnosprawny_org

minister mocno stapa po ziemii i moze duzo dobrego zdziałac, dobrze powiedziane panie ministrze, ale co do informatyzacji administracji sie nie zgodzę, w ogole o tym wielu nie słyszło, że jest mozliwosc załatwienia przez internet mnostwa rzeczy, bardzo innowacyjny projekt potrzebuje dłuzszego czasu do wdrozenia ( w sensie mentalnosci ludzkiej, ze mozna online),
poza tym nie wiem po co tyle minionow na utrzymanie epuap na przykład

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 21 ~qwe

Wiceminister narzeka że prywatne firmy nie zamykają szybko nierentownych projektów, ciekawe czemu rząd nie zamyka szybko nierentownych kopalń ?

! Odpowiedz
4 2 ~WW

"Prof. Mariusz Olszewski z Politechniki Warszawskiej podkreślił, że do rozwoju branży IT brakuje ok. 400 tys. osób, żeby zaspokoić potrzeby gospodarki."

Po co gospodarce tylu IT-guys?
To nie jest branża, w której im więcej tym lepiej.
Poza tym te szacunki są oparte na ekstrapolacji dotychczasowych trendów; prawdopodobnie za kilka lat zapotrzebowanie na "szerogowych" IT mocno się zredukuje. Zostanie garstka innowatorówi specjalistów, trochę administratorów do monitorowania plus serwisanci.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 3 ~mati

samych tylko programistów brakuje w UE dziesiątki tysięcy, ludzie z europy zach w porównaniu do nas i naszych umiejętności IT to przygłupy. a pracować można zdalnie. dodaj do tego bazy danych, sieci, multimedia. ktoś ten rynek zagospodaruje, a jeśli my jesteśmy w tym dobrze to trzeba to wykorzystać. sektor IT posługuje się j. angielskim, siedząc w jakiejś norze pod Łomżą możesz budować aplikacje dla jakiejś firmy z drugiego końca świata, tu nie ma żadnych ograniczeń,

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne