Brak uszczelek może być powodem nieszczelności instalacji LPG i wycieku gazu. Wadliwe okazały się najpopularniejsze auta ze stajni Dacii i Renault: duster i captur – informuje Transportowy Dozór Techniczny.


Problem dotyczy fabrycznie montowanych instalacji LPG, w których koncern Renault bryluje. Usterka została wykryta w najnowszych generacjach dacii duster oraz renault captur, czyli piątego i ósmego najpopularniejszego obecnie modelu wśród polskich klientów indywidualnych.
Kampania naprawcza obejmie dacie duster, które z taśm montażowych zjechały pomiędzy 29 kwietnia a 26 października 2024 r. oraz renault captur, wyprodukowane w 2024 r.
Jak informuje Transportowy Dozór Techniczny, właściciele wadliwych modeli będą wzywani do autoryzowanych stacji obsługi, gdzie będą wymieniać zbiorniki gazu LPG, tym razem wyposażone w konieczne uszczelki. Mówiąc ściśle chodzi o uszczelki, które podczas fabrycznego montażu instalacji LPG nie zostały zamontowane pomiędzy zbiornikiem gazu a elektrozaworami.
Wada może objawiać się pod postacią wyczuwalnego zapachu gazu w kabinie oraz bagażniku. Jednak to, czy konkretny egzemplarz został objęty kampanią naprawczą, można sprawdzić na stronie producentów, wpisując numer VIN.

Dacia i Renault LPG stoją
Choć udział w rynku pojazdów z tym rodzajem napędu w ciągu ostatnich trzech lat spadł z 7,6 do 2,9 proc. a obecnie nad Wisłą rejestruje się trzy razy więcej elektryków niż aut „w gazie”, to niezmiennie rynek ten zdominowany jest przez marki należące do sojuszu Renault-Nissan-Mitsubishi, do którego należy także Dacia. Udział samych dacii i renault w rynku nowych aut z instalacjami LPG wyniósł w 2024 r. 93 proc.
Wadliwe także hybrydy
To nie jedyny problem z autami z logo Dacii i Renault. We wrześniu ruszy bowiem kampania naprawcza, podczas której do ASO będą wzywani właściciele hybryd, w których wadliwy okazał się pierścień uszczelniający wał silnika elektrycznego. Usterka może prowadzić do przedostawania się oleju do silnika i jego przegrzewania, czego następstwem może być poważna awaria.
































































