W pierwszych godzinach dzisiejszej sesji DAX poprawił swoje historyczne maksima. Solidne zielone strzałki towarzyszą także innym europejskim indeksom. Po dwóch nieco słabszych sesjach wydaje się, że europejskie giełdy powróciły na drogę wzrostów.


Do tej pory, licząc od początku 2015 roku, podczas 48 sesji DAX poprawił historyczne szczyty aż 21 razy. W okresie tym notowania niemieckiego indeksu wzrosły o ponad 18%. Dzisiaj DAX ponownie śrubuje te statystyki ustanawiając kolejny rekord. Według stanu na godzinę 11:20 nowe historyczne maksimum niemieckiego indeksu wynosi 11 672. To poziom o 1,49% wyższy od wczorajszego zamknięcia.

Dzisiejsza sesja stoi jednak pod znakiem wzrostów również w innych krajach Europy. Wśród europejskich indeksów najmocniej zyskuje CAC40 (+1,76%), który znajduje się na granicy siedmioletnich maksimów. Znacząco umacnia się również mediolański FTSE MIB (1,54%). Jest on obecnie na poziomach najwyższych od 2011 roku. Swoje wieloletnie maksima śrubuje obecnie również indeks HEX z Finlandii (+0,9%).
Europejskie wzrosty były wspierane przede wszystkim przez poranne wypowiedzi prezesa EBC. Mario Draghi pozytywnie odniósł się m.in. do perspektyw inflacyjnych i gospodarczych Eurolandu. Warto przypomnieć, że trzy dni temu w strefie euro wystartował program skupu aktywów, w ramach którego do wrześnie 2016 EBC wpompuje do systemu ponad bilion euro.
Słabo na tym tle wypada polska giełda. Wprawdzie WIG obecnie rośnie o 0,28%, jednak po pierwsze wzrosty te są relatywnie słabe, a po drugie przed rodzimym indeksem daleka droga do poprawienia wieloletnich maksimów. Na rynku wyróżniały się przede wszystkim akcje JSW (+2,2%) oraz PZU (+1,2%), które prowadziły WIG20 do 0,46% wzrostów.

Adam Torchała































































