- Płacę teraz ponad 300 zł samego czynszu, a jeszcze muszę kupić węgiel, bo mam piece - stwierdza pani Janina, emerytka mieszkająca w jednej ze starogardzkich kamienic. - Jakakolwiek podwyżka, czynszu, węgla, będzie dla mnie ciężkim ciosem w mój i tak już chudy portfel. Wysokość czynszów (według przepisów sprzed nowelizacji) nie może w ciągu roku przekroczyć 3 proc. tzw. wartości odtworzeniowej lokalu. Na mocy noweli ustawy w przypadku czynszów, które w skali roku nie przekroczą 3 proc. wartości odtworzeniowej, nie będzie żadnych ograniczeń przy podwyżkach. Ale jeżeli czynsze są już na poziomie tej wartości, właściciel kamienicy będzie mógł wprowadzić podwyżkę do 10 proc. w skali roku bez uzasadnienia. Większa podwyżka będzie mogła nastąpić jedynie w uzasadnionych przypadkach, przy czym lokator będzie miał prawo żądać pisemnego jej uzasadnienia i pokazania mu kalkulacji nowej stawki czynszu. W siedzibie Zrzeszenia Właścicieli i Zarządców Domów w Starogardzie Gd., które administruje około 30 kamienicami, poinformowano nas, iż czynsz ten wynosi średnio około 4 zł za metr kw. Biorąc pod uwagę wartość odtworzeniową, po podwyżce mogłoby to być maksymalnie 5,72 zł za metr kw. Stawka czynszu uzależniona jest m.in. od tego, jakiego rodzaju ogrzewanie jest w mieszkaniu. Właściciele kamienic to mieszkańcy nie tylko Starogardu Gd., ale i Poznania, Warszawy, Gdańska, czy Kalisza. - Niektórzy lokatorzy przychodzą do nas i pytają, czy będą nowe stawki czynszu, ale właściciele nie sygnalizują nam takich podwyżek - mówi Barbara Jankowska ze Zrzeszenia Właścicieli i Zarządców Domów. Właściciele kamienic w Starogardzie Gd. Sami właściciele domów, z którymi rozmawialiśmy na temat nowelizacji ustawy, nie tryskają entuzjazmem. - Trudno mi planować podwyżki czynszu, skoro już teraz niektórzy regularnie go nie płacą - mówi Maria Zadurska, właścicielka kamienicy w Starogardzie Gd. - Jedna osoba nie płaci od siedmiu lat, a eksmitowanie takiego lokatora jest w naszych realiach prawno-sądowych bardzo trudne. Senat zaproponował poprawki do ustawy. Chodzi o to, aby roczna podwyżka czynszów lub innych opłat za używanie lokali nie przekraczała 10 proc. ich dotychczasowej wysokości. Senatorzy mają tu na myśli czynsz, którego poziom przekracza 3 proc. tzw. wartości odtworzeniowej lokalu rocznie. Wczoraj, gdy przygotowywaliśmy artykuł, posłowie mieli w Sejmie rozpatrywać te poprawki.
Plusy Właściciele kamienic podnoszą tu przede wszystkim argument związany ze stanem technicznym budynków. Wzrost czynszu pozwoliłby właścicielom na częstsze i lepsze remonty kamienic. Poprawiłby się tym samym standard życia lokatorów, tym bardziej, że wiele kamienic np. w Starogardzie Gd. czy Tczewie powstawało jeszcze w XIX wieku i siłą rzeczy często wymagają one dużych nakładów remontowych. Bez remontów w skrajnej sytuacji budynki będą się zawalać, stanowiąc zagrożenie nie tylko dla lokatorów. Ponadto, z punktu właściciela kamienicy uwolniony czynsz, to także perspektywa zysków, a na tym mogą skorzystać inni uczestnicy gospodarki rynkowej.
Minusy Znaczące podwyżki mogą doprowadzić do tego, iż wiele rodzin nie będzie stać na opłacanie mieszkania. W wielu miastach pojawi się problem, gdzie pomieścić owe rodziny, skoro nie będą dalej mogły mieszkać w kamienicach. W domach tych mieszkają głównie starsze osoby, tj. emeryci, ale także renciści, osoby niezamożne, czy bezrobotne. Trzeba też pamiętać, że mieszkania w kamienicach mają niejednokrotnie dużą powierzchnię i wzrost czynszu jest w takich przypadkach dotkliwszy. Płacący regularnie czynsz dodają, że obawiają się, iż właściciele domów będą uzasadniać znaczące podwyżki brakiem wpływów od innych lokatorów.
Uwolnienie nie będzie korzystne Mirosława Byczkowska prezes Biura Zarządu Nieruchomościami w Tczewie
- Sytuacja w kraju jest bardzo trudna. Jest bieda, ludzie nie mają pieniędzy. Gdybyśmy uwolnili czynsze, to w kwestii remontowej i windykacyjnej nie byłoby to raczej korzystne. W nieruchomościach, którymi zarządzamy mieszkają najubożsi ludzie. Już teraz są problemy z wyegzekwowaniem czynszów. Dlatego też właściciele nieruchomości w Tczewie będą żądać od wynajmujących 10 proc. podwyżki. Będzie to korzystne zarówno dla najemców, jak i właścicieli nieruchomości. O podwyżce najemcy zostaną poinformowani z miesięcznym wyprzedzeniem wówczas, gdy ustawa o uwolnieniu czynszów wejdzie w życie. Ostatnia podwyżka była pierwszego grudnia 2002 roku. Teraz, jeśli czynsze wzrosną o 10 proc. mieszkańcy za 1 m kw. zapłacą 4,72 zł.
Dziennik Bałtycki
Maciej Jędrzyński




























































