REKLAMA
Podwójna szansa na wygraną! Ranking ETF w Wakacjach na Giełdzie

    Czy używający kart powinni płacić za wygodę?

    Michał Kisiel2011-12-11 06:00analityk Bankier.pl
    publikacja
    2011-12-11 06:00
    Prowizje za płatności kartami w Polsce należą do najwyższych w Europie. Punkty handlowe akceptujące plastikowy pieniądz przerzucają koszty przyjmowania tej formy zapłaty na wszystkich swoich klientów, również płacących gotówką. Wprowadzenie dodatkowej opłaty za płatność kartą, tzw. surcharge, może w tej sytuacji wydawać się uzasadnione. Istotne argumenty mają jednak także przeciwnicy tego rozwiązania.



    Dyskusja dotycząca wysokości opłat interchange w Polsce przybiera na sile. Swoje zdanie coraz mocniej formułują handlowcy, którzy jednoczą się by wspólnie działać na rzecz obniżenia kosztów akceptacji kart.

    Jednym z wątków w dyskusji o barierach rozwoju płatności bezgotówkowych jest kwestia stosowania dodatkowych opłat za transakcje kartowe. Lobby akceptantów chciało, aby w ustawie o usługach płatniczych widniał zapis o możliwości pobierania surcharge przy transakcjach w terminalach i bankomatach. Ostatecznie jednak ustawa nie objęła tego zagadnienia, a dodatkowa opłata może być pobierana, jeśli zgodzą się na nią organizacje kartowe oraz agent rozliczeniowy i akceptant.

    Uboczne skutki kartowych prowizji


    Sklep decydujący się na przyjmowanie płatności kartami może liczyć na zwiększenie liczby klientów i zysku ze sprzedaży. Zainstalowanie terminalu przynosi zatem korzyści, mimo że towarzyszy im konieczność odprowadzenia opłaty za każdą płatność rozliczoną plastikowym pieniądzem.

    Prowizje pobierane przez agenta rozliczeniowego są dla sprzedawcy kosztem prowadzenia działalności. Nic dziwnego zatem, że sprzedawca najczęściej wkalkulowuje je w ceny towarów czy usług. Ceny te jednak są takie same dla klientów płacących gotówką, jak i używających bankowych kart. Czy płacący gotówką „sponsorują” w ten sposób użytkowników plastiku?

    Wyniki niektórych badań sugerują, że tak. Raport bostońskiego oddziału Fed opublikowany w 2010 roku zawiera szacunki mówiące, iż przeciętne gospodarstwo domowe używające wyłącznie gotówki płaci gospodarstwu korzystającemu z kart 151 dolarów rocznie. Mechanizm tego transferu opiera się m.in. na programach premiowych dla posiadaczy kart (np. moneyback, rabatowych), które finansowane są z wpływów z opłat interchange. Płacąc gotówką za towar, w którego cenę wliczono kartową prowizję, sponsorujemy zatem pośrednio nagrody otrzymywane przez aktywnych użytkowników kart.

    Opłata w służbie społecznej sprawiedliwości


    Ranking kredytów
    w koncie
    Wprowadzenie dodatkowych opłat za płatność kartą doprowadziłoby do sytuacji, w której użytkownicy gotówki płaciliby mniej. Biorąc pod uwagę fakt, że z tej formy płatności korzystają zwłaszcza gospodarstwa domowe o niższych dochodach, to można na mechanizm surcharge patrzeć jako na narzędzie wyrównywania nierówności społecznych.

    – Zastosowanie surcharge pozwoliłoby np. wprowadzić rabaty za płatności gotówkowe, co oznaczałoby korzyści finansowe dla konsumentów, zwłaszcza tych najuboższych, dla których liczy się każdy grosz – mówi Paweł Perz, prezes zarządu Fundacji Rozwoju Obrotu Bezgotówkowego, skupiającej handlowców walczących o obniżenie kartowych prowizji.

    Opłata za kartę to promocja gotówki


    Na inny wymiar problemu uwagę zwracają zdecydowani przeciwnicy surcharge, zwłaszcza banki i organizacje płatnicze. Ich zdaniem dodatkowa opłata przy płatności kartą spowoduje, że klienci będą postrzegać gotówkę jako korzystniejszą kosztowo opcję zapłaty. Tymczasem obrót gotówkowy pociąga za sobą określone koszty, które ponosimy nie tylko w cenie towarów, ale również pod postacią obciążeń podatkowych. Koszty funkcjonowania systemów kartowych są bardziej widoczne, koszty gotówki – ukryte.

    Visa Europe przekonuje, że negatywne skutki dopuszczenia surcharge dotknąć mogą zarówno konsumentów, jak również gospodarek jako całości. Promocja gotówki i zmniejszenie udziału obrotu bezgotówkowego w transakcjach to okoliczności, które sprzyjają rozwojowi szarej strefy.

    Holenderskie doświadczenia


    Rozważając problem surcharge w transakcjach kartowych, warto odwołać się do doświadczeń krajów, w których dopuszczono możliwość pobierania opłat. Jednym z nich jest Holandia, w której akceptanci mają swobodę ustalania zarówno progu kwoty transakcji, od której pobierać będą dodatkową opłatę, jak i wysokości samej opłaty. W przeprowadzonych w 2008 roku przez holenderski bank centralny (DNB) badaniach sprawdzono, jak detaliści korzystają z danych im możliwości. Dodatkową opłatę pobierał zaledwie co piąty z badanych punktów handlowych. Przede wszystkim były to mniejsze sklepy, działające w branżach gastronomicznej i księgarskiej oraz stacje paliw. Najczęściej surcharge obowiązywał przy transakcjach poniżej 10 euro, a opłata wynosiła 20-25 centów.

    Przyczyną niewielkiej popularności surcharge mógł być fakt, iż opłaty miały negatywny wpływ na obroty firm. Niektórzy detaliści, którzy wprowadzili u siebie surcharge, a następnie z niego zrezygnowali, dostrzegli zwiększenie liczby transakcji.

    Interesujące wnioski przyniosło także badanie nastawienia konsumentów do dodatkowych opłat przy płatnościach poniżej 10 euro. Dwie trzecie badanych zadeklarowało, że w obliczu żądania dodatkowej opłaty, skorzystałoby z gotówki. 22% użyłoby karty, nie zważając na koszt, a 5% udałoby się do innego sklepu.

    Surcharge po polsku


    Wielu klientów w Polsce spotkało się już z różnicowaniem cen w zależności od formy płatności. W niektórych branżach, np. w sklepach komputerowych, do codzienności należy obchodzenie zakazu dyskryminacji klientów płacących kartami. Służy temu prosty wybieg – „cena w cenniku obejmuje 2-procentowy rabat za płatność gotówką”.

    Trudno precyzyjnie przewidzieć, jak Polacy zareagowaliby na konieczność ponoszenia dodatkowych opłat przy płatnościach kartą. Z plastikowego pieniądza korzystamy chętnie, ale w obliczu zwiększonych kosztów, prawdopodobnie większość rodaków sięgnie po gotówkę.

    Warto zauważyć, że w kwestii dopuszczalności surcharge nie ma jednomyślności także po stronie organizacji płatniczych. Visa stanowczo sprzeciwia się dodatkowym opłatom, a MasterCard jest innego zdania. Dlatego też już dziś w niektórych urzędach można płacić kartą pod warunkiem uiszczenia dodatkowej opłaty. Wygoda płacenia plastikiem bywa godna dodatkowych wydatków, przynajmniej dla części klienteli.

    Michał Kisiel, analityk Bankier.pl m.kisiel@bankier.pl

    Źródło:
    Michał Kisiel
    Michał Kisiel
    analityk Bankier.pl

    Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

    Tematy

    Komentarze (16)

    dodaj komentarz
    ~mike
    O CZYM WY P-SZYCIE PROWADZĘ STACJĘ PALIW NA KTÓREJ 60% PLATNOŚCI TO
    KARTY PŁATNICZE,CZĘSTO OPŁATA ZA KARTĘ PRZEWYŻSZA MARŻĘ JAKĄ
    UZYSKUJĘ ZE SPRZEDAŻY PALIWA.NIE CHODZI TU O SKLEPY GDZIE MARŻA
    JEST NA POZIOMIE 40-50%,ALE O TAKIE PLACÓWKI KTÓRE SPRZEDAJĄ Z NISKĄ MARŻĄ.UWAŻAM ŻE TO WINA RZĄDU KTÓRY POZWALA NA ROZBÓJ PRZY POBIERANIU
    O CZYM WY P-SZYCIE PROWADZĘ STACJĘ PALIW NA KTÓREJ 60% PLATNOŚCI TO
    KARTY PŁATNICZE,CZĘSTO OPŁATA ZA KARTĘ PRZEWYŻSZA MARŻĘ JAKĄ
    UZYSKUJĘ ZE SPRZEDAŻY PALIWA.NIE CHODZI TU O SKLEPY GDZIE MARŻA
    JEST NA POZIOMIE 40-50%,ALE O TAKIE PLACÓWKI KTÓRE SPRZEDAJĄ Z NISKĄ MARŻĄ.UWAŻAM ŻE TO WINA RZĄDU KTÓRY POZWALA NA ROZBÓJ PRZY POBIERANIU OPŁAT ZA KARTY PŁATNICZE.DLATEGO DO POLSKI PCHAJĄ SIĘ
    ZAGRANICZNE BANKI BO W POLSCE JEST PRZYZWOLENIE RZĄDU NA OKRADANIE
    SZEROKO ROZUMIANYCH KLIENTÓW INSTYTUCJI FINANSOWYCH.
    ~Krzysztof
    Firmy wożące gotówkę do banku robią to charytatywnie?
    ~Dodo
    Nie cycorku, firmy transportujące kasę biorą za to pieniądze. Ale wielo-krotnie niższe od banków łupiących nas prowizjami za płącenia kartami. Prowizjami 10-krotnie wyższymi od pobieranych w Niemczech czy w Czechach. Polacy głupi to należy ich okradać na maksa....
    Poza tym zapłaci ktoś gotówką masz kasę już. Z zapłat karcianych
    Nie cycorku, firmy transportujące kasę biorą za to pieniądze. Ale wielo-krotnie niższe od banków łupiących nas prowizjami za płącenia kartami. Prowizjami 10-krotnie wyższymi od pobieranych w Niemczech czy w Czechach. Polacy głupi to należy ich okradać na maksa....
    Poza tym zapłaci ktoś gotówką masz kasę już. Z zapłat karcianych kasa schodzi na konto sklepu po 7 do 14 dni...
    Poza tym płacisz kartą to bank i firma "karciana" wie: co kupiłeś, gdzie, za ile i kiedy - Big brother na całego.
    Gdzie tanio tam nie płąci się kartami - patrz: Biedronka, targowisko itp.
    ~fx odpowiada ~Dodo
    Dnia 2011-12-15 o godz. 11:27 ~Dodo napisał(a):
    > Nie cycorku, firmy transportujące kasę biorą za to
    > pieniądze. Ale wielo-krotnie niższe od banków łupiących nas
    > prowizjami za płącenia kartami. Prowizjami 10-krotnie
    > wyższymi od pobieranych w Niemczech czy w Czechach. Polacy
    > głupi to należy ich
    Dnia 2011-12-15 o godz. 11:27 ~Dodo napisał(a):
    > Nie cycorku, firmy transportujące kasę biorą za to
    > pieniądze. Ale wielo-krotnie niższe od banków łupiących nas
    > prowizjami za płącenia kartami. Prowizjami 10-krotnie
    > wyższymi od pobieranych w Niemczech czy w Czechach. Polacy
    > głupi to należy ich okradać na maksa....
    Poza tym zapłaci
    > ktoś gotówką masz kasę już. Z zapłat karcianych kasa
    > schodzi na konto sklepu po 7 do 14 dni...
    Poza tym płacisz
    > kartą to bank i firma "karciana" wie: co
    > kupiłeś, gdzie, za ile i kiedy - Big brother na całego.
    > Gdzie tanio tam nie płąci się kartami - patrz: Biedronka,
    > targowisko itp.


    Ja płacę tylko kartą, a ciemna masa płacąca gotówką mnie sponsoruje. Niech więc buraki dalej płacą pieniędzmi, ja mam to gdzieś.
    ~Krzysztof odpowiada ~Dodo
    1 Uznanie na kącie mam po max 48h.
    2 Największe sieci handlowe mają w umowach naprawdę bardzo warunki - to operatorzy się biją o takiego klienta.
    3 Banki pobierają prowizję za liczenie sporej wpłaty gotówki.
    4 Banki nie otrzymują informacji o zakupionych towarach
    ~Dodo odpowiada ~fx
    spróbuj zapłacić kartą tam gdzi ejest tanio, np: w biedronce, na targowisku...
    chcesz płacic kartą to płać.
    Kobiety i chłopcy bawią się kartami, mężczyźni mają pieniądze.
    ~fx odpowiada ~Dodo
    Dnia 2011-12-15 o godz. 15:27 ~Dodo napisał(a):
    > spróbuj zapłacić kartą tam gdzi ejest tanio, np: w
    > biedronce, na targowisku...
    chcesz płacic kartą to płać.
    > Kobiety i chłopcy bawią się kartami, mężczyźni mają
    > pieniądze.

    Na targowiskach i w Biedronce kupuje buractwo, które chce się pochwalić
    Dnia 2011-12-15 o godz. 15:27 ~Dodo napisał(a):
    > spróbuj zapłacić kartą tam gdzi ejest tanio, np: w
    > biedronce, na targowisku...
    chcesz płacic kartą to płać.
    > Kobiety i chłopcy bawią się kartami, mężczyźni mają
    > pieniądze.

    Na targowiskach i w Biedronce kupuje buractwo, które chce się pochwalić grubością portfela w 10 złotowych nominałach. Prawdziwy facet nie afiszuje się z pieniędzmi... ma je na karcie kredytowej lub debetowej i nimi płaci.
    ~roo
    M-Transfer to zwykly przelew tyle ze dane odbiorcy tytul i kwota jest wypełnona - wystarczy wklepać haslo SMS i sprawa załatwiona - ale lobby VISA zmusiło konkurencje do zaprzestania procederu:D bo przeciez chcieli miec u siebie karty VISA:)
    Technologicznie wiec nie ma przeszkód dla tanich transferów wystarczy wolny rynek a nie
    M-Transfer to zwykly przelew tyle ze dane odbiorcy tytul i kwota jest wypełnona - wystarczy wklepać haslo SMS i sprawa załatwiona - ale lobby VISA zmusiło konkurencje do zaprzestania procederu:D bo przeciez chcieli miec u siebie karty VISA:)
    Technologicznie wiec nie ma przeszkód dla tanich transferów wystarczy wolny rynek a nie monopol VISA
    ~roo
    Przez wiele lat wpajano ze płatność jest za darmo:) ludzie slepo w to wierzyli:)
    W prowadzenie jawności spowodowało by ze PeKaO swojekarty identyfikacyjne zaczeło by traktowac jako płatnicze z obnizoną prowizja:D. Dla operatora to zaden probllem skoro pobiera zroznicowane oplaty od American Expres w stosunku do VISA. Gotówka tak
    Przez wiele lat wpajano ze płatność jest za darmo:) ludzie slepo w to wierzyli:)
    W prowadzenie jawności spowodowało by ze PeKaO swojekarty identyfikacyjne zaczeło by traktowac jako płatnicze z obnizoną prowizja:D. Dla operatora to zaden probllem skoro pobiera zroznicowane oplaty od American Expres w stosunku do VISA. Gotówka tak czy siak płyneła by taniej tyle że, bez prowizji dla amerykańskich korporacji które tak naprawde nie robą nic poza utrwalaniem fałszywej swiadomości o bezpłatności i lobbingu ustaw.
    Ciekawe gdzie urząd anty monopolowy bo chyba VISA ma wiecej jak 40% rynku:p
    ~Marta
    Oczywiscie, w Niemczech lokalne karty to podstawa, bo Niemcy / Europa nie chce placic PODATKU dla firm Amerykanskich, po co wzbogacac USA dodatkowa kasa od naszych zakupow??? Czekamy na nasze karty, a nie VISA albo MC. Po drugie, zdecydowanie TAK dla rabatu za platnosc gotowka. Jest to dzialanie lobbystow, ktorzy chca skosic jak Oczywiscie, w Niemczech lokalne karty to podstawa, bo Niemcy / Europa nie chce placic PODATKU dla firm Amerykanskich, po co wzbogacac USA dodatkowa kasa od naszych zakupow??? Czekamy na nasze karty, a nie VISA albo MC. Po drugie, zdecydowanie TAK dla rabatu za platnosc gotowka. Jest to dzialanie lobbystow, ktorzy chca skosic jak najwiecej prowizji, wchodzac miedzy klienta a kasjera tak naprawde nic nie wnosza oprocz zludzenia wygody.

    Powiązane: Karty

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki