Przedstawiciele podsłupskiego zakładu uspokajają, że sytuacja w centrali nie dotyczy zakładu w Kobylnicy. Jak zapewnia Ewa Hinc, asystent zarządu Flair Poland z Kobylnicy, bezpośrednim właścicielem ich firmy (oraz 6 innych zakładów meblowych w Polsce) jest spółka córka IMS, należąca również do Grupy Schieder, będąca jednakże od wielu lat całkowicie niezależna w swych działaniach i niezależna finansowo od centrali Schieder.
- Zarówno IMS, jak i Flair Poland nie są zamieszane w manipulacje finansowe wykryte w centrali Schiedera w Niemczech - dodaje Hinc. Niemiecka prokuratura, która bada działalność koncernu, zarzuca Rolfowi Demuthowi, założycielowi koncernu, malwersacje finansowe, wyłudzanie kredytów i kreatywną księgowość. Problemy okazały się na tyle poważne, że firma musiała ogłosić upadłość. Żaden z inwestorów nie był bowiem zainteresowany przejęciem jej z tak wielkim zadłużeniem. Długi koncernu Schieder Möbel Holding GmbH sięgają ponad 400 mln euro. W firmie Flair Poland z podsłupskiej Kobylnicy pracuje obecnie ponad 400 osób. Jej szefowie zapewniają, że produkcja nie zostanie przerwana i nie będzie zwolniony żaden z pracowników.
- Sytuacja ogłoszenia upadłości przez SMH nie dotyczy bezpośrednio firmy Flair Poland, która przez cały czas utrzymuje zdolność regulowania swoich zobowiązań - przekonuje Ewa Hinc. - Otrzymujemy i realizujemy na bieżąco zamówienia produkcyjne, o czym zostali poinformowani klienci, dostawcy oraz pracownicy firmy Flair.
Dziennik Bałtycki
Hubert Bierndgarski

































































