W grudniu ubiegłego roku minister finansów wydał rozporządzenie, z którego wynika przyzwolenie na wysyłanie faktur w formie elektronicznej. Czy to oznacza, że przedsiębiorcy nie będą już mieli kłopotów z ich stosowaniem?
”Chcemy legalnie wysyłać faktury e-mailem” – to akcja, którą w lipcu 2010 roku rozpoczął Wojciech Małota. Początkowo założył on grupę na Facebooku, później stworzył stronę internetową poświęconą tej tematyce. Wszystko po to, aby walczyć o możliwość przesyłania faktur drogą elektroniczną. (Czytaj: Chcę legalnie wysyłać faktury e-mailem)
Bodźcem do rozpoczęcia akcji był wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego, który 20 maja 2010 roku orzekł, że faktura przesłana mailem i wydrukowana przez odbiorcę jest dokumentem uprawniającym do odliczenia naliczonego podatku VAT. Jednak Ministerstwo Finansów nie miało zamiaru stosować tego wyroku do podobnych spraw. (Czytaj: Zielone światło dla faktur wysyłanych e-mailem)
Wojciech Małota i rzesza innych przedsiębiorców postanowili więc walczyć o e-faktury. Media także nagłośniły całą sprawę. Do walki przyłączyli się również największe organizacje przedsiębiorców. 17 grudnia Ministerstwo Finansów wydało więc rozporządzenie w sprawie przesyłania faktur w formie elektronicznej, zasad ich przechowywania oraz trybu udostępniania organowi podatkowemu lub organowi kontroli skarbowej.
O to, czy akcja przyniosła takie efekty, jakie były na początku zakładane i czy nowe przepisy nie mają luk rozmawiamy z Wojciechem Małotą, inicjatorem projektu „Chcemy legalnie wysyłać faktury e-mailem”.
Czy rozpoczęta przez Pana akcja spełniła Pańskie oczekiwania?
Nie spodziewałem się, że spotka się ona z takim zainteresowaniem ze strony przedsiębiorców. Liczba osób, które ją poparły wskazuje na to, że przedsiębiorcy w Polsce bardzo pragną, aby przepisy fiskalne dawały im większą swobodę na polu wybieranych form komunikacji i współpracy.

Jak Pan ocenia przepisy wprowadzone rozporządzeniem MF z 17 grudnia 2010 r.?
Przepisy, które weszły w życie likwidują kilka absurdów:
- znikają napisy "ORYGINAŁ" oraz "KOPIA" na fakturach,
- można przesyłać faktury drogą elektroniczną bez konieczności opatrywania ich kwalifikowanym podpisem elektronicznym,
- jeśli ktoś otrzymał fakturę elektroniczną może ją bez problemu wydrukować i przechowywać w formie papierowej.
Czy to oznacza, że to koniec walki o e-faktury? Czy przepisy o elektronicznych fakturach są dopracowane?
Niestety pewne absurdy nadal istnieją:
- jeśli nabywca zgubił swój egzemplarz faktury, sprzedawca nie może po prostu wydrukować (lub przesłać przez Internet) dokumentu powtórnie tylko musi wystawić nowy dokument zawierający te same informacje, dodatkowo opatrzony napisem "DUPLIKAT",
- aby móc wysyłać faktury w formie elektronicznej trzeba posiadać pisemną zgodę nabywcy na otrzymywanie dokumentów tą drogą.
Zobacz także
Szczególnie druga kwestia jest dokuczliwa. Prowadzę sklep internetowy, w którym sprzedaję muzykę w formie plików MP3. Klienci dokonują zamówienia przez Internet, płacą przez Internet, pliki pobierają przez Internet. Wszystko odbywa się w formie elektronicznej. Jedynie paragon lub fakturę musiałbym wysyłać pocztą tradycyjną. Twórcy prawa powinni pozostawiać obywatelom jak największą swobodę w definiowaniu wzajemnych stosunków. Mógłbym przecież napisać w regulaminie sklepu, że nabywca, dokonując zakupu zgadza się na otrzymanie faktury w formie elektronicznej. Jeżeli klient by sobie tego nie życzył to mógłby dokonać zakupu u konkurencji. Nie rozumiem dlaczego władza na siłę ingeruje w relacje obywateli tam gdzie kompletnie nie ma takiej potrzeby. (Czytaj: E-faktura - fanaberia czy konieczność?)
Niewątpliwie otrzymywanie pisemnej zgody w takim wypadku na wysyłanie faktury w formie elektronicznej utrudnia kontakt klienta ze sprzedawcą. Czy jest sposób na jej ominięcie?
Na szczęście wspomniany przepis zawiera lukę prawną. Brzmi on dokładnie tak:
"§ 3. 1. Faktury mogą być przesyłane, w tym udostępniane, w formie elektronicznej w dowolnym formacie elektronicznym, pod warunkiem uprzedniej akceptacji tego sposobu przesyłania faktur przez odbiorcę faktury, zwanej dalej "akceptacją".
2. Akceptacja albo jej cofnięcie może być wyrażona w formie pisemnej lub w formie elektronicznej."
Przepis ten nie zastrzega nieważności akceptacji w przypadku niedochowania formy pisemnej. Oznacza to, że nawet jeżeli akceptacja nie nastąpiła w formie pisemnej tylko np. ustnie, mailem lub poprzez akceptację regulaminu sklepu internetowego to, na podstawie Kodeksu Cywilnego, takie oświadczenie woli nadal ma moc prawną.
Mogą jedynie powstać problemy przy dochodzeniu swoich racji przed sądem. Jednak mało prawdopodobne aby ktoś pozwał firmę do sądu dlatego, że nie dostał papierowej faktury. Prawnicy, z którymi się konsultowałem potwierdzili słuszność przedstawionego toku rozumowania.
Czy jeszcze jakieś problemy czekają na przedsiębiorców?
Problemem są też formy w jakich można przesyłać faktury przez internet. Rozporządzenie Ministra Finansów wprost wymienia tylko kwalifikowany podpis elektroniczny oraz systemy EDI. Oprócz tego legalna jest dowolna forma zapewniająca autentyczność pochodzenia i integralność treści faktury. Brak jest jednak interpretacji dotyczących tego czy np. PDF przesłany mailem spełnia te kryteria. Trzeba poczekać na pierwsze interpretacje Izb Skarbowych oraz wyroki sądów administracyjnych.
Jakie jeszcze inne uregulowania są potrzebne?
Jeśli chodzi o kolejne potrzebne uregulowania to jest jedna interesująca kwestia, może nie bezpośrednio związana z fakturami ale również istotnie wpływająca na swobodę obrotu gospodarczego. W tym roku będą wydawane nowe dowody osobiste zawierające podpis elektroniczny. Będzie on umożliwiał zdalne załatwianie spraw w urzędach państwowych. Nie będzie on jednak mógł służyć do składania oświadczeń woli, podpisywania umów etc. ponieważ nie będzie on kwalifikowanym podpisem cyfrowym. Przydałyby się zmiany w Kodeksie Cywilnym, które umożliwiałyby wykorzystywanie w obrocie gospodarczym podpisu cyfrowego zawartego w dowodzie osobistym.
Dziękuję za rozmowę.
Barbara Sielicka
Bankier.pl
b.sielicka@bankier.pl
» Zmiany w VAT 2011
» Obsługa księgowa za 0 zł!
» Wszystkie informacje o podatku VAT w jednym miejscu

























































