Czy to koniec euforii wśród producentów gier?

Kurs CD Projektu bije kolejne rekordy, natomiast reszta branży już od miesięcy zalicza kolejne spadki. Sytuację tę uzasadniają pogarszające się wyniki wielu producentów gier. Czy przyszłość nie jest aż tak obiecująca jak się wcześniej mogło wydawać?

(fot. http://thewitcher.com/witcher3/ / materiały dla mediów)

Globalny sukces „Wiedźmina” wywindował akcje CD Projektu na historyczne szczyty. Głównie to oraz sukces „The War of Mine” stworzonego przez 11bit studios rozbudziło nadzieje inwestorów i sprawiło, że zaczęto postrzegać produkcję gier jako „polską specjalność”, albo przynajmniej dostrzeżono szansę, by tak się stało. Widząc ogromny wzrost wyceny lidera naszego rynku czy właśnie 11bitu wielu liczyło na podobny obrót spraw również w przypadku innych producentów. Jak to jednak często bywa wśród takich spółek „z dużym potencjałem”, ich akcje poszybowały do niespotykanych dotąd poziomów, a licząc na załapanie się na tę wzrostową falę, kolejni producenci ogłaszali wejście na giełdę.

Ostatnie miesiące dla wielu z branży wyglądają jednak znacznie gorzej. Kursy większości spółek mocno spadają i - poza wspomnianym CD Projektem - prawie nikt już nie może zaliczyć obecnego okresu za wyjątkowo udany. Pozostaje teraz pytanie, czy jest to jedynie korekta, podczas której część inwestorów realizuje i tak już spore zyski, czy może jednak euforia związana z grami komputerowymi przerosła realne możliwości wzrostu i ceny spółek wracają teraz do „racjonalnej” wartości.

CD Projekt nie wie, co to zadyszka

Największy polski producent gier w ostatnich dniach pokonał kolejną psychologiczną granicę – jego wartość przekroczyła 12 mld zł. Jest to czternasty wynik na GPW i można już tę spółkę nazwać giełdowym gigantem. Utrzymująca się hossa pozwala także spółce coraz realniej myśleć o dołączeniu do najważniejszego indeksu warszawskiej giełdy - indeksu WIG20. Producent "Wiedźmina" to obecnie druga największa spółka na rynku pozostająca poza tym indeksem, pierwszą jednak jest ING, które na WIG20 póki co nie ma szans (małe obroty i "przesyt" banków w indeksie). Faworytem do wypadnięcia z indeksu jest zaś Asseco, które w związku z ostatnimi problemami na rynku IT wyceniane jest na niecałe 4 mld zł. Trzykrotnie mniej niż CD Projekt.

Kliknij, aby przejść do notowań
Kliknij, aby przejść do notowań (bankier.pl)

Warto dodać, że hossa na CD Projekcie trwa, mimo iż w spółce - przynajmniej patrząc z zewnątrz - niewiele się dzieje. "Gwint" rozwijany jest zgodnie z planem, a "Cyberpunk" to dopiero melodia przyszłości. Ostre prace nad tym ostatnim tytułem trwające w biurach spółki i zapowiedzi, że będzie on ogromnym projektem, działają jednak na wyobraźnię inwestorów.

Do CD Projektu wciąż spływają także pieniądze z wcześniejszych produkcji. "Wiedźmin" cały czas na siebie zarabia, a wcześniej zgromadzona gotówka pozwala spółce na spokojny żywot. Łącznie, licząc środki pieniężne, ich ekwiwalenty oraz lokaty na kontach dewelopera znajdowało się po I półroczu 2017 roku 533 mln zł. Dla pozostałych notowanych na GPW producentów gier to kwota wręcz kosmiczna.

Ofiara dużych wzrostów

11bit studios również zanotował w ostatnich latach imponujący wzrost, tylko od końca 2014 roku spółka ta wzrosła o ponad 1700%. Nie można jednak nie dostrzec ostatnich spadków (z 210 do ok. 160 zł za akcję w ciągu jedynie dwóch miesięcy). Producent takich gier jak „This War od Mine” czy „Anomaly” jednak nieco sobie na tą przecenę zapracował.

Kliknij, aby przejść do notowań
Kliknij, aby przejść do notowań (Bankier.pl)

Pierwszą rzeczą, która uzasadnia spadki są znacznie gorsze wyniki niż rok wcześniej, choć było one mimo wszystko lepsze niż zakładał konsensu PAP. 11bit studios odnotowało 1,46 mln zł skonsolidowanego zysku netto w II kw. 2017 r. wobec 1,53 mln zł zysku rok wcześniej. Skonsolidowane przychody ze sprzedaży sięgnęły z kolei 5,83 mln zł w II kw. 2017 r. wobec 5,23 mln zł rok wcześniej.

Drugim negatywny czynnikiem jest przesunięcie premiery największej produkcji („Frostpunka”) na I kwartał 2018 r. Jest to długo wyczekiwana gra, której demo zaprezentowano podczas prestiżowych targów Gamescom. Produkcja ta wzbudziła tam spore zainteresowanie i została pozytywnie oceniona przez recenzentów. „Frostpunk” to  gra strategiczno-ekonomiczna, która została określona przez twórców jako symulator społeczeństwa. W rozgrywce przenosimy się do XIX wieku gdzie historia potoczyła się nieco inaczej i pozostaje nam się zmierzyć z nadchodzącą epoką lodowcową. Naszym zadaniem jest przejęcie kontroli nad grupą ludzi zgromadzoną wokół generatora i takie podejmowanie decyzji, aby nasza społeczność przetrwała zimę. Można się jednak spodziewać, że im bliżej premiery tej gry, tym emocje będą rosły, a to może znów przywrócić wzrosty.

Ryzyko niewielu tytułów

Jako ostrzeżenie dla inwestorów stale warto wskazywać CI Games. Producent opierający swój biznes w dużej mierze na jednej produkcji (seria gier „Sniper”), po niezbyt udanej trzeciej części zanotował gigantyczny spadek wyceny. Już w momencie debiutu tej gry kurs został przeceniony o blisko 30%. Główny powód: niepochlebne recenzje znanych portali.

Kliknij, aby przejść do notowań
Kliknij, aby przejść do notowań (Bankier.pl)

„Uważam, że to nie jest element, który będzie zniechęcał, ale element, który sprawi, że inwestorzy będą postępowali bardziej racjonalnie i zrozumieją, że inwestują w producenta gier, który w zasadzie opiera się na jednym projekcie i jest to inwestycja trochę zero-jedynkowa” – tak to komentował zarządzający w Excalibur FIZ, Dominik Gaworecki. „To, co się stało, może uświadomiło inwestorom, że inwestując w takie spółki, ponosi się czasem wyższe ryzyko, niż może się to początkowo wydawać” - wskazywał.

Wydarzenia te doprowadziły nawet do zmiany strategii CI Games. Teraz spółka zamierza skoncentrować się na jakości, cięciu kosztów i zapowiada rezygnację z produkcji dużych gier klasy AAA. Od 2018 roku CI Games planuje przeprowadzenie przynajmniej jednej premiery rocznie oraz zamierza prowadzić jednocześnie pracę nad więcej niż jednym projektem.

Coraz gorsze wyniki w branży

Poza CD Projektem i PlayWayem, który dzięki obfitemu portfelowi projektów raczej nie stoi przed ryzykiem załamania finansów z powodu jednego słabszego tytułu, ciężko znaleźć jakiegokolwiek giełdowego producenta gier, którego wycena by nie spadała w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Zniżkują zarówno kursy tych nieco większych jak T-Bull (z 210 do 155 zł), czy Bloober (ze 125 do ok. 40 zł), jak i tych najmniejszych typu Macro Games (spadek z 1,4 zł do zaledwie 12 groszy za akcję).

Powody spadków skupiają się często wokół tej samej kwestii – niesatysfakcjonujce wyniki. Co prawda w przypadku T-Bulla obniżenie kursu zapoczątkowało zbycie części akcji spółki przez fundusze TFI PZU, co w połączeniu z bardzo niskim obrotem natychmiast obniżyło kurs, jednak fakt spadku zysku netto w II kwartale 2017 r. (względem roku poprzedniego) również się do tego z pewnością przysłużył.

Bloober natomiast zaczął spadać dokładnie od momentu ogłoszenia raportu za I kwartał 2017 r., który okazał się wyraźnie gorszy niż w roku poprzednim (zysk netto spadł z 624 do 388 tys. zł). A co więcej, II kwartał również nie należał do udanych, spółka miała jedynie 1,04 mln zł zysku netto w porównaniu z 3,6 mln zł zysku rok wcześniej.

Kliknij, aby przejść do notowań
Kliknij, aby przejść do notowań (Bankier.pl)

Gorsze wyniki pokazał także m.in. Vivid Games. W pierwszym półroczu obecnego roku przychody były bowiem niższe znacznie niższe niż rok wcześniej (9,5 względem 13,5 tys. zł), do tego te pierwsze 6 miesięcy zakończyło się stratą netto w wysokości 862 tys. zł.

Wniosek nasuwa się taki, że spadek wycen producentów gier z ostatnich miesięcy ma bardzo często swoje uzasadnienie w  pogarszających się wynikach finansowych niemal całej branży. Tym bardziej potęguje to fakt, że spółki te zostały wycenione z dużym zapasem nadziei, który zakładał bardzo szybkie wzrosty sprzedaży. Potwierdzają to nadal bardzo wysokie wskaźniki ceny do zysku (C/Z) czy ceny do wartości księgowej (C/WK).

Wskaźniki dla wybranych producentów gier

Spółka

C/Z

C/WK

11bit studios

53,8

9,02

Artifex Mundi

18,7

2,26

CD Projekt

51,8

15,24

CI Games

-

1,89

Playway

67,6

7,92

Vivid Games

673,9

3,12

Średnia

173,16

6,58

Trzeba tu jednak podkreślić, że wskaźnik C/Z może się bardzo szybko zmienić po premierze nowej gry. Zyski tych spółek są bowiem mocno uzależnione od kalendarza produkcyjnego i każda udana gra może mieć na nie duży wpływ.

Wsparcie państwa

Pewną nadzieję na wzrosty dają jednak plany wsparcia twórców gier przez państwo. Już teraz wiadomo, że z publicznych pieniędzy zostaną wyłożone miliony dla wielu tego typu spółek i prawdopodobnie jeszcze ta pomoc będzie trwać. Tyczy się to jednak raczej tych mniejszych podmiotów, większe mogą zaistnieć przede wszystkim dobrym tytułem.  „Wspieramy rozwój tych dziedzin, które mają największy potencjał, aby zwiększyć poziom innowacyjności polskiej gospodarki. Sektor gier wideo jest tego najlepszym przykładem, a Polska w najbliższych latach ma szansę stać się jednym z głównych graczy na globalnym rynku. Chcemy wykorzystać potencjał dynamicznie rozwijających się firm i znakomitych programistów. Ich projekty już dziś pokazują, jak efektywna może być współpraca nauki i biznesu. To potencjalne koło zamachowe wielu obszarów innowacyjnej gospodarki” - mówi wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin. Pytanie tylko, czy lepiej polegać na dobrych wynikach spółek lub przynajmniej nadziei na nie, czy może należy liczyć jedynie na zmienne słowa polityków?

Adam Hajdamowicz

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
9 7 dave777

Site S.A. - tera zmieniaja nazwe na Fat Dog Games. Uroslo juz ladnie, a jak beda udane premiery, to urosnie i duzo wiecej. Wydaja wiele gier, a nie jedna na rok, wiec to faltycznie lepsza strategia.

! Odpowiedz
8 8 dave777

Z tym, ze wszystko spada to przesadzacie. Sprawdzcie wycene Site - ten dam model co PlayWay, a dopiero startuja.

! Odpowiedz
0 5 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
31 18 jendreka

Cd projekt to taka sama bańka jak w USA przed laty internetowa.

! Odpowiedz
11BIT 1,62% 175,80
2017-12-15 17:00:30
WIG -0,47% 62 619,60
2017-12-15 17:15:00
WIG20 -0,73% 2 416,95
2017-12-15 17:15:00
WIG30 -0,65% 2 775,50
2017-12-15 17:15:00
MWIG40 -0,07% 4 733,96
2017-12-15 17:15:00
DAX 0,28% 13 106,75
2017-12-15 17:35:00
NASDAQ 1,17% 6 936,58
2017-12-15 22:02:00
SP500 0,87% 2 674,98
2017-12-15 21:59:00

Znajdź profil

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.

Przemek Barankiewicz - Redaktor naczelny portalu Bankier.pl

Jesteśmy najważniejszym źródłem informacji dla inwestorów, a nie musisz płacić za nasze treści. To możliwe tylko dzięki wyświetlanym przez nas reklamom. Pozwól nam się dalej rozwijać i wyłącz adblocka na stronach Bankier.pl

Przemek Barankiewicz
Redaktor naczelny portalu Bankier.pl