W Sejmie po wyborach trudno będzie o jakąkolwiek realną koalicję. Czy ten klincz może przełamać partia Razem, która notuje największy wzrost od lipca tego roku? I skąd ten wzrost się bierze? To pytania na miarę tego, jaki będzie nowy rząd – pisze w środę „Rzeczpospolita”.


Jak wynika z sondażu zleconego przez dziennik i zrealizowanego przez IBRIS w dniach 21 i 22 sierpnia br. na grupie 1067 badanych, gdyby wybory do Sejmu i Senatu miały odbyć się w najbliższą niedzielę, na Koalicję Obywatelską głosowałoby 28,1 proc. To o 2 punkty procentowe mniej niż w analogicznym badaniu przeprowadzonym pod koniec lipca.
18,1 proc. respondentów deklaruje, że oddałoby głos na PiS. To o 0,8 pp. więcej niż przed miesiącem.
Dalej znalazły się:
- Konfederacja (13,2 proc., wzrost o 0,9 pp.,
- Grzegorz Braun (8,8 proc., spadek o 2,1 pp.),
- Lewica (6,6 proc., spadek o 0,4 pp),
- Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego (6,4 proc., spadek o 1 pp.).
Poniżej progu znajdują się PSL (3,5 proc., wzrost o 0,7 pp.) i Polska 2050 (0,8 proc.).

Największy skok, jak wynika z sondażu dla „Rz”, odnotowała partia Razem. Zagłosowałoby na nią 4,6 proc. badanych – to o 3 pp. więcej niż w lipcu.
Z odpowiedzi respondentów wynika, że frekwencja w wyborach wyniosłaby 55,8 proc. (PAP)
gru/wr/



























































