Czy państwo powinno opodatkować prostytutki?

Temat opodatkowania prostytucji powraca jak bumerang. Polskie prawo podatkowe jest bezradne wobec prostytutek czerpiących dochody z nierządu. Eksperci są podzieleni – podatek to legalizacja, a to ucywilizuje prostytucję jak na Zachodzie. Przeciwnicy mówią, że spowoduje to nie tylko wzrost cen usług, ale także utrudni kobietom zmianę zawodu.

Fiskus nie może pobrać podatku od dochodów, których źródłem są czynności, które nie mogą być przedmiotem prawnie skutecznej umowy. Usługi seksualne należą właśnie do tej kategorii czynności. W Polsce karane jest sutenerstwo, kuplerstwo i stręczycielstwo. Nie jest karana prostytucja. Prawnicy są zgodni w jednej kwestii – aby pobierać podatek „za świadczenie usług seksualnych” najpierw trzeba by zalegalizować same działania, a na to się w Polsce nie zanosi.

Niektórzy podatnicy w czasie kontroli fiskusa twierdzą, że ich dochody pochodzą z nierządu. Z różnych statystyk wynika, że nawet co dziesiąty kontrolowany podatnik twierdzi, że czerpie dochody z tego źródła. Większość w ten sposób próbuje uniknąć nałożenia kary finansowej - od dochodów z nieujawnionych źródeł przychodów lub nieznajdujących pokrycia w ujawnionych źródłach pobiera się zryczałtowany podatek w wysokości 75% dochodu.

Pozytywne skutki opodatkowania prostytucji

Zwolennicy są pewni, że „legalizacja” nierządu przyniesie same korzyści. Po pierwsze kobiety (lub mężczyźni) będą mogły odkładać na emeryturę w ZUS, normalnie opłacić składkę zdrowotną, udać się na urlop, itd. Nie jest powiedziane, że prostytutki ucieszy widmo płacenia składek do ZUS. Eksperci twierdzą, że spowoduje to także spadek dochodów grup przestępczych, zwiększenie bezpieczeństwa kobiet oraz utrudnienie w handlu żywym towarem.

Do tego dochodzą korzyści dla budżetu państwa, które w zależności od wysokości takiego podatku zyskałoby przynajmniej miliard złotych rocznie. W Polsce prostytucją trudni się od 10 tys. do nawet 170 tys. osób. Ich dochody są różne – od kilkuset złotych miesięcznie do nawet kilkudziesięciu tysięcy. Ile kosztuje usługa? Dowcipnisie twierdzą, że cena za godzinę pracy prostytutki jest silnie skorelowana z ceną butów – od kilkudziesięciu do kilkuset złotych.

Jest kilka pomysłów opodatkowania nierządu po jego legalizacji. Najprostsze sposoby są najlepsze. Można licencjonować domy publiczne, które płaciłyby normalny podatek dochodowy. Samodzielnie „prostytutki” mogłyby być opodatkowane dokładnie na takich samych zasadach jak zwykła osoba fizyczna prowadząca własną działalność gospodarczą. Tutaj jednak pojawia się problem – ewidencja i rejestr prostytutek. Kobiety, które legalnie świadczyłyby usługi seksualne do końca życia miałyby dowód na to, że kiedyś zajmowały się tym „haniebnym” procederem.


Negatywne skutki opodatkowania prostytucji

Cynicy mówią o wzroście cen usług, a w końcu klientami „domów publicznych” są przedstawiciele wszystkich, nawet najbardziej praworządnych zawodów.Częściej zwraca się uwagę na przykłady państw zachodnich, gdzie legalizacja wcale nie poszła w parze z ograniczeniem występowania takich zjawisk jak handel żywym towarem, przymuszanie do prostytucji, itd. Co więcej – przeciwnicy obawiają się, że po legalizacji to państwo weszłoby w rolę sutenera czerpiącego dochody z nierządu.

Podobno z usług prostytutek korzysta 20% mężczyzn w Polsce. Kobiety tylko odpowiadają na popyt. Stąd przeważają opinię, że raczej należy edukować klientów niż prostytutki. W końcu z alkoholizmu leczy się alkoholików a nie alkohol. Delegalizacja i karanie jest niemożliwe tak samo jak niemożliwe jest skuteczne wprowadzenie prohibicji. Opodatkowanie przynosi pozytywne skutki dla budżetu, ale utrudnia kobietom rezygnację z tego zawodu. Obowiązujące w Polsce prawo nie jest najlepsze, ale lepiej zostawić je jak jest, bo może zmienić się na gorsze. Hipokryzja polityków, urzędników i mężów stanów udowodniła nam nieraz, że nie jest to wcale takie trudne.

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl

 

Łukasz Piechowiak

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
2 0 ~zdumiona

Powinno się raczej opodatkować darczyńcę. Miałby taki ktoś możliwość wciągnięcia takiej usługi w koszty.

!
Polecane
Najnowsze
Popularne