Kredyt i leasing to usługi które dostarczają zupełnie innych rozwiązań niż faktoring. O ile najczęściej na rynku spotykamy porównywanie faktoringu do kredytu zwłaszcza w obszarze porównania kosztów, to już porównanie z samym leasingiem raczej nie występuje.
Ponieważ faktoring to usługa wielowymiarowa to spojrzenie na nią tylko przez pryzmat kosztów sprowadza nam tą usługę tylko do wymiaru dostarczenia kapitału obrotowego. Takie podejście często dominuje wśród przedsiębiorców, którzy nigdy nie mieli do czynienia z tą usługą lub ich poszukiwania koncentrują się tylko na pozyskaniu kolejnego źródła kapitału. Faktoring tymczasem dostarcza kilka bardzo użytecznych rozwiązań w kilku innych obszarach. Przedsiębiorca otrzymuje możliwość profesjonalnej weryfikacji kondycji i wiarygodności swoich kontrahentów, zwłaszcza tych nowych, możliwość przejęcia ryzyka niewypłacalności odbiorcy, monitorowania płatności czy windykację należności wymagalnych.
Mając tak szeroki zakres usług świadczonych przez firmę faktoringową wcześniejsze porównanie cen faktoringu do kredytu jest niezasadne. Jeśli bowiem przedsiębiorca do kosztów kredytu doliczy koszt utrzymania osoby lub kilku osób w zależności od pracochłonności biznesu jaki prowadzi, zajmujących się monitorowaniem należności, koszt zakupu odpowiedniego oprogramowania, koszt związany z obsługą i przejęciem ryzyka jaki trzeba ponieść we współpracy z ubezpieczycielem – prowizje roczne oraz te związane z ubezpieczanym obrotem oraz nadawaniem limitów kredytowych, koszty weryfikacji kontrahentów – czyli koszty współpracy z profesjonalną wywiadownią gospodarczą oraz koszty dostępów do kilku ogólnopolskich baz dłużników, wtedy może się okazać iż outsourcing tych czynności i powierzenie ich firmie faktoringowej będzie o wiele tańsze. Do tego obsługa tych wszystkich obszarów, jakże ważnych w codziennym prowadzeniu biznesu jest praco i czasochłonna i najczęściej nie pozwala skupić się przedsiębiorcy na jego podstawowej działalności.
Przedsiębiorcy o korzyściach płynących z usług dodatkowych które są niejako zaszyte w funkcjonowanie usługi faktoringowej najczęściej przekonują się dopiero wtedy, kiedy na rynku pojawią się problemy np. ze ściągalnością należności – monitoring należności płynnie przechodzący najpierw w tzw. miękką a potem twardą windykację, pojawiają się kontrahenci którzy zwyczajnie chcą wyłudzić towar na odroczony termin zapłaty – weryfikacja wiarygodności kontrahenta, kiedy zagraniczna spółka matka ogłasza upadłość w ślad za nią spółka córka, która była ich kontrahentem – przejęcie ryzyka niewypłacalności odbiorcy.

Aby nie być gołosłownym podam przykład który szczególnie utkwił w pamięci gdzie jednemu z klientów odbiorca nagle zareklamował sporą partię towaru. Reklamacja faktycznie była zasadna i gdyby nie usługa faktoringowa na klienta spadłby cały ciężar nieuregulowanej faktury w dniu jej wymagalności. Dzięki współpracy klienta z faktorem, nierozliczona płatność została zamieniona na zaliczkę której spłata została rozłożona na raty i potrącana z kaucji zatrzymywanych do tej pory przez firmę faktoringową. Dzięki transparentnej współpracy klienta oraz jego odbiorcy z faktorem nie odczuł on dotkliwego zmniejszenia się kapitału obrotowego, a firma faktoringowa biorąc na siebie spłatę w ratach nierozliczonej faktury umożliwiła niezakłócone operacyjne prowadzenie biznesu przedsiębiorcy.
Grzegorz Pardela – Członek Zarządu PRAGMA FAKTORING S.A.






























































