REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Czy klienci upadających banków będą tracić depozyty?

2013-05-14 13:38
publikacja
2013-05-14 13:38
Dodaj Bankier.pl w Google

Ministrowie finansów UE debatują we wtorek m.in. o tym, czy w razie restrukturyzacji lub upadłości banków tracić mają właściciele depozytów powyżej 100 tys. euro. Jednym z tematów może też być ewentualne powołanie wspólnego funduszu naprawczego dla banków.

Świat ma dość szwajcarskiej tajemnicy bankowej»Świat ma dość szwajcarskiej tajemnicy bankowej

Wspólna restrukturyzacja lub likwidacja zagrożonych banków ma być drugim etapem unii bankowej, po wspólnym nadzorze bankowym, który od marca przyszłego roku ma sprawować Europejski Bank Centralny (EBC). Szybkiemu powstaniu wspólnego funduszu naprawczego dla banków objętych wspólnym nadzorem nie do końca sprzyjają Niemcy, które wykluczają też szybką zgodę na wspólne gwarantowanie depozytów bankowych w UE, wbrew m.in. Francji.

"Francja jest za kompleksowym podejściem do unii bankowej (...) wraz ze (wspólnym) gwarantowaniem depozytów. Wiemy, że to coś, czego oczekują obywatele" - powiedział wchodząc na wtorkowe spotkanie w Brukseli francuski minister finansów Pierre Moscovici. Dodał, że "absolutnie niezbędne" dla zwalczania ewentualnych kryzysów w sektorze bankowym jest wspólna naprawa banków oraz możliwość ich bezpośredniego dokapitalizowania z funduszu ratunkowego strefy euro.

Komentuje Krzysztof Kolany, główny analityk Bankier.pl
Krzysztof Kolany

Ważą się losy europejskich banków

Kwestia zaufania do bezpieczeństwa i absolutnej nienaruszalności depozytów to podstawa współczesnej bankowości. Bez zaufania deponentów europejskie banki upadną w ciągu 48 godzin. Trzeba być kompletnym ignorantem, aby to zaufanie podkopywać. A do tego właśnie sprowadzają się propozycje niektórych euro-polityków, którzy chcieliby powtórzyć „rozwiązanie cypryjskie” w innych krajach strefy euro.

Dzień zatwierdzenia propozycji „ponoszenia strat” przez klientów banków, będzie ostatnim dniem, w którym ktokolwiek o zdrowych zmysłach zdeponuje kwotę ponad stu tysięcy euro w którymś z banków eurolandu. Gdy powiesz sąsiadowi, że możesz go okraść, nie dziw się, że ukryje przed tobą swój majątek.

Także holenderski minister finansów i szef eurogrupy Jeroen Dijsselbloem wyraził nadzieję na postęp w sprawie projektu unijnej dyrektywy o harmonizacji systemów naprawy banków w UE. Przewiduje ona w razie niewypłacalności banków straty inwestorów, a w ostateczności właścicieli dużych depozytów bankowych (powyżej 100 tys. euro). "Inwestorzy i deponenci (...) potrzebują jasnej hierarchii w strukturze ponoszenia strat" - powiedział Dijsselbloem, który sam w dużej mierze przyczynił się swoimi wypowiedziami do niejasności wokół strat deponentów na Cyprze.

Wakacje na giełdzie

Jak donosi we wtorek AFP, powołując się na niemiecki dziennik "Handelsblatt", po zamieszaniu na Cyprze Komisja Europejska chce podobno wprowadzić zmianę w projekcie dyrektywy, zupełnie wykluczając straty deponentów. W sprawie tej kraje członkowskie UE są jednak podzielone.

Według członka zarządu EBC Joerga Asmussena w przypadku niewypłacalności banków straty powinni ponosić najpierw udziałowcy banków, potem właściciele obligacji banków, a na końcu właściciele nieubezpieczonych depozytów.

Asmussen podkreślił też konieczność "wdrażania równolegle wszystkich elementów unii bankowej" wraz ze wspólną restrukturyzacją i likwidacją zagrożonych banków. "W naszej opinii unia bankowa jest nie tylko wspólnym mechanizmem nadzoru. Chcemy jednego, europejskiego systemu naprawy (banków) wraz ze wspólną agencją i funduszem, który będzie finansowany z opłat sektora bankowego" - podkreślił Asmussen.

Komentuje dr Michał Kisiel, analityk obszaru Finanse osobiste Bankier.pl
Michał Kisiel

Niech cypryjski bałagan już się nie powtórzy

Wydarzenia ostatnich kilku miesięcy przypomniały klientom banków, że w dzisiejszym świecie nie ma czegoś takiego jak "bezpieczne aktywa". Wcześniej, za sprawą papierów Grecji, padł mit obligacji skarbowych. Zamieszanie wokół depozytów w cypryjskich bankach podważyło z kolei zaufanie do bankowych depozytów.

Jeśli wspólny europejski system gwarantowania depozytów ma spełnić swoje zadanie, także w wymiarze psychologicznym, powinien w jasny sposób określić zakres ochrony bankowej klienteli. Z kolei procedura uporządkowanej likwidacji banków ("resolution") powinna faworyzować najsłabsze podmioty, czyli konsumentów. Straty powinni zaabsorbować w pierwszej kolejności właściciele i pożyczkodawcy, którzy świadomie godzili się na ryzyko i byli za nie wynagradzani. Osoby, które powierzyły bankowi swoje oszczędności, nawet zaniedbując konieczność dywersyfikacji środków, powinny być pewne, że finansowa siatka bezpieczeństwa zadziała tak, jak powinna.

Komisja Europejska zapowiedziała, że w czerwcu zaprezentuje propozycję mechanizmu wspólnej likwidacji banków dla instytucji objętych wspólnym nadzorem.

Z Brukseli Julita Żylińska (PAP)

jzi/ az/ ap/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Dominika Kulczyk wzywa na Polenergię, OFE odmawiają. „Cena nie odzwierciedla wartości godziwej"
Tematy

Komentarze (17)

dodaj komentarz
~centurion z Galicji
PO AmberGoldzie dochodzę do przekonania graniczącego z pewnością, że... NIESTETY... TAK !
~Bzzt
Coś czuje że niedługo masowe złodziejstwo ala cypr zagości u nas w jewropie.
~ZNAWCA TEMATU
OCZYWISCE ZE STRACA !!!!!!!! DLATEGO TEZ BOLSZEWICY DAWALI PIERSZENSTWO POD SCIANA BANKIEROM I SPEKULANTOM!!!!!!!!!
~proprokrok
Ukryta intencja działan polityków jest utrata kontroli nad obiegiem gotówki co ma sprzyjac brakiem kontroli nielegalnych spekulacji w Korporacjachi .Tylko jak to pogodzic z obecnym obowiazkiem utrzymania konta bankowego ?
~xxx
Nie tracą tylko politycy banksterzy i prezesi giełdowych spółek - którym czy się stoji czy się leży zawsze się należy...

Reszta ma zapierda... do 67 roku życia i po 50 latach płacenia miesięcznie ok. 1000zł (ZUS) dostanie w najlepszym wypadku przez 10 lat 1000zł miesięcznie - reszta na system informatyczny dla najlepszego
Nie tracą tylko politycy banksterzy i prezesi giełdowych spółek - którym czy się stoji czy się leży zawsze się należy...

Reszta ma zapierda... do 67 roku życia i po 50 latach płacenia miesięcznie ok. 1000zł (ZUS) dostanie w najlepszym wypadku przez 10 lat 1000zł miesięcznie - reszta na system informatyczny dla najlepszego płatnika.

40 lat płacenia składek na utrzymanie złodziejskiego systemu
~as
W tym dzikim złodziejskim świecie nauczyłem się, że najlepiej inwestować w Kasztelana po 1,99 i Perłę po 2,20 w Tesco. Dobra jest też Żytnia po 16,99. Tego nikt już mi nie zabierze. A uczciwe oszczędzanie jest dla jeleni, którzy dorzucą się pewnego dnia do złodziejskiego systemu, w których białe kołnierzyki zwani też wdzięcznie "banksterami",W tym dzikim złodziejskim świecie nauczyłem się, że najlepiej inwestować w Kasztelana po 1,99 i Perłę po 2,20 w Tesco. Dobra jest też Żytnia po 16,99. Tego nikt już mi nie zabierze. A uczciwe oszczędzanie jest dla jeleni, którzy dorzucą się pewnego dnia do złodziejskiego systemu, w których białe kołnierzyki zwani też wdzięcznie "banksterami", najpierw wypłacą sobie wynagrodzenia miesięczne na poziomie zarobków życia tzw. 'plebsu", a potem rozłożą ręce jak genialny "Anioł" i powiedzą:" no cóż, dupło i tyle, nie nasza wina".
~kz
Prowadzę przedsiębiorstwo (nie bankowe) ale też chce w razie problemów pomocy od państwa DLACZEGO TYLKO BANKI ???
~lolek
wlaśnie czemu państwo nie pomogło Amber Gold?
~vvv
Dnia 2013-05-14 o godz. 19:59 ~kz napisał(a):
> Prowadzę przedsiębiorstwo (nie bankowe) ale też chce w
> razie problemów pomocy od państwa DLACZEGO TYLKO BANKI ???

Dla tego że nie masz swoich ludzi w sejmie. Banki maja, nawet nam ministra finansow przysłały. Zresztą podobnie jest w całej Europie.
~trewq
A nasi zakłamani "eksperci" uspokajają, że naszym depozytom nic nie grozi. Przyjrzyjcie się do kogo należą banki działające w Polsce. Myślicie, że taki włoski, hiszpański czy francuski właściciel będzie miał jakiekolwiek opory aby sięgnąć do swoich zasobów w Polsce gdy zacznie się pożar na jego rodzimym podwórku?

Śmieszą
A nasi zakłamani "eksperci" uspokajają, że naszym depozytom nic nie grozi. Przyjrzyjcie się do kogo należą banki działające w Polsce. Myślicie, że taki włoski, hiszpański czy francuski właściciel będzie miał jakiekolwiek opory aby sięgnąć do swoich zasobów w Polsce gdy zacznie się pożar na jego rodzimym podwórku?

Śmieszą mnie też opinie co niektórych, którzy mają w banku tylko kredyty, jakoby byli bezpieczni i nie mieli się czym przejmować. Jest to lemingoza w najczystszej postaci i brak fundamentalnej wiedzy! Pierwsze co będzie zmuszony zrobić bank gdy klienci zaczną masowo wypłacać pieniądze to wypowiedzenie umów kredytowych i postawienie kredytów w stan natychmiastowej wymagalności nie bacząc na to jak solidnie i terminowo spłacacie raty, ani jak mocne jest zabezpieczenie kredytu. I co? Czy jesteś w stanie jedna z drugim zwrócić do banku cały swój kredyt w kilka dni? Jeśli tak to gratuluję! Jeśli nie, to pamiętajcie, że bank trzyma swoja pazerną łapę na waszych nieruchomościach, samochodach, wynagrodzeniach, a poprzez weksle „in blanco” nawet na waszym teoretycznie niezastawionym majątku osobistym. Dodatkowo podpisaliście oświadczenia o DOBROWOLNYM poddaniu się egzekucji więc nie zdążycie nawet pisnąć.

Myślicie, że bank trzyma te wszystkie zgromadzone pieniądze? NIE! On je musi pożyczyć w postaci kredytów, kupić obligacje czy ulokować w inne instrumenty aby zarobić na odsetki dla depozytariuszy i oczywiście przede wszystkim dla siebie. Interes się kręci póki jest w miarę spokojnie a klienci są przeświadczeni, że ich kasa jest bezpieczna. Jednak gdy przyjdą po swoje to bank ma nie lada problem.

I zapewniam Was, gdyby tylko co piąty klient jakiegoś banku chciał w ciągu miesiąca wypłacić swoje depozyty to żaden, ale to absolutnie żaden bank nie jest w stanie tego przetrwać. A zważcie, że w Polsce są banki, które więcej pożyczyły niż przyjęły depozytów. Różnice finansują pożyczonym pieniądzem, tyle że pożyczonym taniej niż same udzielają kredytów.

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki