Dłużnik zalega z zapłatą za fakturę. Ponaglenia nie pomagają, więc sprawa trafia najpierw do sądu, a potem do komornika. Wtedy dłużnik nagle odnajduje pieniądze i chce płacić - często z pominięciem komornika. Czy w ten sposób dłużnik może zaoszczędzić na opłatach egzekucyjnych pobieranych przez komornika? Czy komornik, mimo iż niczego nie wyegzekwował może obciążyć go opłatą w wysokości 15% długu?
Komornik pobiera od dłużnika opłatę w wysokości 15% wyegzekwowanych od niego kwot. W dwóch przypadkach obecnie obowiązujące przepisy pozwalają mu ściągnąć od dłużnika opłatę w wysokości 15% długu, mimo iż niczego od niego nie wyegzekwował.
Po pierwsze, gdy wierzyciel złoży wniosek o umorzenie postępowania egzekucyjnego. Najczęściej następuje to wtedy, gdy sam "dogada się" z dłużnikiem i ten zapłaci mu całość czy część należności.
Po drugie, gdy postępowanie egzekucyjne zostanie umorzone z mocy samego prawa, bo wierzyciel przez rok od ostatniej czynności egzekucyjnej nie dokonał czynności potrzebnej do dalszego prowadzenia postępowania. Najczęściej wierzyciel nie potrafi wskazać komornikowi majątku dłużnika, z którego można by przeprowadzić skuteczną egzekucję.
W obu tych przypadkach komornik wyda postanowienie, w którym wezwie dłużnika do uiszczenia opłaty w terminie 14 dni. Postanowienie po uprawomocnieniu podlega wykonaniu w drodze egzekucji bez zaopatrywania w klauzulę wykonalności.
Płacić czy się odwoływać?
Czy dłużnik, który dogadał się z wierzycielem i zapłacił mu za plecami komornika musi uiścić temu ostatniemu 15-procentową opłatę egzekucyjną? Przecież komornik nie wyegzekwował ani grosza. Formalnie przepisy pozwalają komornikowi naliczyć tę opłatę i komornicy z tego prawa korzystają. Dłużnik ma jednak spore szanse na to, że postanowienie komornika skutecznie zaskarży. Z pomocą przychodzi bowiem wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 17 maja br. (sygn. akt P6/04).
Trybunał przeciw komornikom
Dłużnik już po wszczęciu egzekucji komorniczej zapłacił należność bezpośrednio wierzycielowi. Ten złożył do komornika wniosek o umorzenie postępowania egzekucyjnego. Komornik postępowanie umorzył, ale od dłużnika zażądał opłaty egzekucyjnej w wysokości 15% całego długu, wydając w tym celu stosowne postanowienie. Dłużnik nie złożył broni i postanowienie to zaskarżył do sądu, składając tzw. skargę na czynności komornika. Sąd uznał, że komornik zachował się wprawdzie zgodnie z obowiązującymi wówczas przepisami, ale miał wątpliwości, czy przepisy te są zgodne z Konstytucją. Dlatego zadał pytanie Trybunałowi Konstytucyjnemu. Ten uznał, że przepisy pozwalające komornikowi pobrać opłatę od dłużnika, mimo iż niczego od niego nie wyegzekwował naruszają Konstytucję. Ważne jest jednak to, że wyrok Trybunału dotyczy przepisów w wersji obowiązującej do 12 listopada 2004 r. Dotyczył więc egzekucji wszczętych przed tą datą. Ze względów formalnych Trybunał nie mógł uchylić przepisów w wersji obowiązującej obecnie (od 13 listopada 2004 r.), choć przyznał, że także one utrzymały, a nawet rozszerzyły zasadę pozwalającą komornikom pobierać opłaty, choć niczego nie wyegzekwowali.
Rozstrzygnięcia wymagają dwie rzeczy.
Po pierwsze, w jakim stopniu wyrok Trybunału dotyczący starych przepisów może obecnie pomóc dłużnikom? Czy w przypadku egzekucji wszczętych po 12 listopada 2004 r. można na jego podstawie zapłacić bezpośrednio wierzycielowi i w ten sposób uniknąć opłat egzekucyjnych?
Po drugie, czy dłużnicy, którzy w przeszłości znaleźli się w podobnej sytuacji i komornik ściągnął od nich opłaty mają szanse na odzyskanie pieniędzy?
Droga przez sądy do Trybunału
W przypadku egzekucji wszczętych po 12 listopada 2004 r.
(pod rządami nowych przepisów) zapłacenie bezpośrednio wierzycielowi spowoduje, że komornik i tak wyda postanowienie, w którym wezwie dłużnika do uiszczenia 15-procentowej opłaty egzekucyjnej. Dłużnik może złożyć do sądu rejonowego skargę na czynności komornika. Ma na to tydzień. Opłata od skargi to 50 zł. W skardze należy powołać się na wspomniany wcześniej wyrok Trybunału Konstytucyjnego. W uzasadnieniu tego wyroku Trybunał stwierdził bowiem, że wprawdzie ze względów formalnych nie mógł uchylić także obecnie obowiązujących przepisów, ale uważa, że również one naruszają Konstytucję. Po otrzymaniu takiej skargi sąd może zadać pytanie Trybunałowi Konstytucyjnemu - tym razem dotyczące zgodności z Konstytucją nowych przepisów o opłatach egzekucyjnych. Do czasu udzielenia odpowiedzi przez Trybunał - a trwa to wiele miesięcy - postanowienie komornika się nie uprawomocni i dłużnik nie będzie musiał nic płacić komornikowi. Szanse na sukces są więc bardzo duże, ale nie można przegapić tygodniowego terminu na wniesienie skargi do sądu.Czy komornicy oddadzą pieniądze?
Czy dłużnicy, którzy w przeszłości wpłacili pieniądze bezpośrednio wierzycielowi, a komornik ściągnął od nich opłatę egzekucyjną mogą starać się o zwrot pieniędzy?
Chodzi tu o egzekucje wszczęte przed 13 listopada 2004 r., a więc odbywające się pod rządami przepisów, które w maju br. uchylił Trybunał Konstytucyjny. Niestety, dłużnicy nie mają szans na odzyskanie ściągniętych już pieniędzy. Przepisy nie dają obecnie takiej możliwości. To samo dotyczy przypadku, gdy komornik wydał w przeszłości postanowienie, w którym zażądał opłaty i do tej pory ściąga ją od dłużnika. Skoro dłużnik w odpowiednim czasie nie zaskarżył postanowienia, to stało się ono prawomocne i na jego podstawie komornik może egzekwować opłatę.Ciągle można skorzystać
Ci dłużnicy, przeciwko którym egzekucje zostały wszczęte pod rządami starych przepisów, a więc przed 12 listopada 2004 r. i ciągle trwają
mogą skorzystać z opisanego wyżej wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Jeśli zdecydują się zapłacić bezpośrednio wierzycielowi, z pominięciem komornika, to wierzyciel będzie musiał złożyć wniosek o umorzenie - w całości lub części - postępowania egzekucyjnego. Od takiej wpłaty komornik nie ma prawa od 30 maja 2005 r. (opublikowania wyroku Trybunału Konstytucyjnego w Dzienniku Ustaw) zażądać 15-procentowej opłaty egzekucyjnej. Do takiej egzekucji stosuje się bowiem stare przepisy, a te zostały uchylone przez Trybunał w zakresie, w jakim pozwalały komornikom pobierać opłaty, choć niczego nie wyegzekwowali.Ci dłużnicy, przeciwko którym egzekucje zostały wszczęte pod rządami nowych przepisów, a więc po 12 listopada 2004 r. i ciągle trwają, także mają szansę na uniknięcie płacenia komornikowi opłaty od kwot wpłaconych bezpośrednio wierzycielowi. Muszą jednak mieć świadomość tego, że komornik z pewnością wyda postanowienie, w którym opłaty zażąda. To postanowienie trzeba w terminie tygodnia zaskarżyć do sądu i powołać się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego.
Gazeta Podatkowa Nr 198 z dnia 2005-12-01































































