- Jest młody. Nigdy wcześniej nie prowadził firmy i z dnia na dzień musiał się zmierzyć z kierowaniem organizacją, która jest obecna w prawie 50 krajach na całym świecie. To było zdecydowanie coś, czemu nie mógł podołać - tak zwolnienie Andrew Masona komentowali amerykańscy ekonomiści. Czy były szef Groupona ma szansę na nową pracę?
![]() |
| foto: Stockbyte/Thinkstock |
Chcesz mieć pracę, szukaj w e-commerce
Według rankingu "Forbesa" najbardziej pożądany zawód tego roku to e-commerce manager. Zaraz za nim na liście jest specjalista od marketingu internetowego, a ostatnie miejsce na podium przypadło programiście. Andrew Mason miał do czynienia z każdą wymienioną profesją.
"Najgorszy prezes zarządu roku" - taki tytuł dostał w grudniu 2012 roku od dziennikarza CNBC. Biorąc pod uwagę wyniki firmy, trudno było negować te słowa – w ciągu roku cena akcji spadła z 20 do 4,53 dol., a sama spółka odnotowała straty w wysokości 67 mln dolarów. W konsekwencji Mason stracił pracę 28 lutego 2013 r., będąc świadomym swoich błędów, o czym pisał w liście do pracowników. Poza haniebnym tytułem pozostało mu jednak jeszcze pięć lat doświadczenia w tworzeniu potężnej spółki internetowej, dobra znajomość rynku i biznesowa intuicja. W stosunkowo młodej branży e-commerce trudno o lepsze przygotowanie do zawodu.

W 2013 roku pracodawcy mają szukać specjalistów od handlu internetowego. Przyszły prawnik, lingwista, logistyk czy ekonomista mogą wybrać odpowiednie studia. Specjaliści "od sieci" uczą się z sieci. Sama "sucha" wiedza to jednak o wiele za mało, żeby zostać profesjonalnym e-commerce managerem.
Jak zostać e-commerce managerem?
- Przede wszystkim trzeba poświęcić co najmniej kilkaset godzin na edukację i analizę konkretnych przykładów. Tego zawodu uczymy się w praktyce, testując na stronie internetowej wszelkie możliwe elementy, które mogą wpłynąć na sprzedaż. Tylko tak można budować zawodową intuicję - mówi Piotr Szymczak, dyrektor e-commerce w Fotka.pl.
Podobnie, zdaniem Piotra Wrzalika, wiceprezesa spółki, który w branży e-commerce pracuje od ponad piętnastu lat, ważne jest doświadczenie, i to w wielu dziedzinach:
- Żeby zostać e-commerce managerem trzeba trochę popracować: jako specjalista na przykład od marketingu internetowego, najlepiej w jakimś przedsiębiorstwie, które prowadzi sprzedaż internetową. Później w jakiś sposób zdobyć umiejętność zarządzania projektem, no i orientować się przynajmniej trochę w technologiach, które wykorzystywane są w handlu elektronicznym - dodaje.
Piotr Wrzalik opowiada o kompetencjach e-commerce managera
Nierzadko zdarza się, że kariera e-commerce managera w dużej firmie zaczyna się od prowadzenia własnej działalności, albo też - toczy się równolegle. Zapunktować można prowadzeniem sprzedaży na Allegro - każde doświadczenie jest tu na wagę złota. A w przypadku Andrew Masona - pięć lat w międzynarodowej firmie z branży, nawet jeśli zakończone "niepowodzeniem", plasuje kandydata do pracy bardzo wysoko.
Gwarancja sukcesu czy nieporozumienie? Co robi e-commerce manager
- Nie zgadzam się z rankingiem "Forbesa", e-commerce manager nie powinien być na pierwszym miejscu. Przede wszystkim wcale nie ma wielu ofert pracy na rynku skierowanych wprost do osób specjalizujących się w tej dziedzinie - mówi Piotr Szymczak. - Potwierdzają to moi koledzy, którzy pracują w tej branży, a którzy chcą zmienić aktualnego pracodawcę - dodaje.
Zdaniem Piotra Szymczaka, panuje "ogólne niezrozumienie" w kwestii tego, kim jest e-commerce manager i czym tak naprawdę się zajmuje. - Potwierdzają to headhunterzy, z którymi miałem przyjemność rozmawiać oraz sami pracodawcy, kiedy pytam ich o to, czego oczekują od osoby na tym stanowisku. Na szczęście powoli ta sytuacja się zmienia i podejrzewam, że za kilka lat zawód ten zostanie faktycznie doceniony przez pracodawców.
![]() |
| "Szukając managera, firmy chcą tak naprawdę znaleźć złotą rączkę - osobę, która zna się na każdym aspekcie handlu internetowego i sama zajmie się wszystkim". Foto: iStockphoto/Thinkstock |
Trudno się z tym nie zgodzić - rzeczywiście wielu pracodawców opacznie rozumie pojęcie zarządzania e-commerce w firmie. Szukając "managera" chcą tak naprawdę znaleźć złotą rączkę, który znając się na każdym aspekcie handlu internetowego sam stworzy strategię działania, napisze oprogramowanie, zajmie się marketingiem, poradzi sobie z wymogami prawnymi i sam będzie sprzedawcą. To są niestety kompetencje całego zespołu ludzi, którym doświadczony manager będzie potrafił pokierować.
- Właściciele biznesów, którzy liczą na to, że ich dzieci, które z natury lepiej się posługują internetem, będą w stanie uruchomić sklep internetowy i go poprowadzić, a także osiągnąć w ten sposób sukces. Albo że jest w stanie to zrobić tylko jedna osoba. Jest w stanie, jeśli jej zadania będą polegały wyłącznie na koordynacji prac zewnętrznych firm, które specjalizują się w konkretnej usłudze i jeżeli to będzie taki manager, e-commerce manager, który będzie zarządzał tym kanałem sprzedaży, natomiast nie będzie związany w żaden sposób z wykonywaniem prac - komentuje Piotr Wrzalik.
Zawody, o których nie śniło się filozofom
Co roku na rynku pracy pojawiają się oferty pracy, o jakich nie mogłoby być mowy jeszcze kilka lat temu. Nie ułatwia to wyboru kandydatom na studia. Kolejne pokolenia nie mają dużych szans na to, że podobnie jak ich dziadkowie czy rodzicie, będą mogli w jednym miejscu pracować do emerytury.
Przykład specjalisty e-commerce pokazuje mechanizm, do którego młodzi muszą przywyknąć - na studiach mogą liczyć zaledwie na podstawy wiedzy, którą będą wykorzystywać. Rozwój technologii wymusza coraz szybsze i sprawniejsze przyswajanie informacji i nabywanie nowych umiejętności. Czy ponadtrzydziestoletni Andrew Mason poradzi sobie z tym wyzwaniem? Wiele zależy od tego, ile nauczyła go porażka na stanowisku prezesa jednego z największych "biznesów przyszłości".
Katarzyna Jeznach
redaktor eCommerce.edu.pl































































