REKLAMA

Czeski minister: Poprzemy polskie starania o bazy NATO

2016-02-07 06:50
publikacja
2016-02-07 06:50
Dodaj Bankier.pl w Google

"Absolutnie poprzemy Polskę w staraniach o uzyskanie stałych baz NATO" - zapowiedział w rozmowie z PAP czeski minister ds. europejskich Tomas Prouza.

fot. / / FORUM

Czeski dyplomata rozmawiał z PAP na marginesie szczytu donatorów na rzecz Syrii, który odbywał się w Londynie. W jego trakcie Czechy zadeklarowały przekazanie 6,3 mln euro na rzecz unijnego funduszu MADAT, który prowadzi programy wsparcia w krajach dotkniętych kryzysem uchodźczym, m.in. w Syrii, Turcji, Libanie, Iraku, Egipcie i krajach Bałkanów Zachodnich. To największa donacja pośród państw Europy Środkowo-Wschodniej - Węgry zobowiązały się do wartej 5 milionów euro inwestycji w Syrii, a Słowacja i Polska przekażą na pomoc humanitarną kolejno 4,7 i 4,5 miliona euro.

Odpowiadając na pojawiającą się wobec państw Europy Środkowo-Wschodniej krytykę, że przeznaczone środki są niewielkie w porównaniu z pozostałymi państwami Unii Europejskiej, Prouza podkreślił, że "jeśli popatrzy się na to zobowiązanie przez pryzmat wskaźnika PKB per capita, nie jest ono tak małe". "Wielka Brytania i kraje skandynawskie mają długą tradycję pomocy zagranicznej; my poświęcamy na ten cel środki z naszej rezerwy budżetowej" - przypomniał.

"[Wsparcie finansowe] to nasz obowiązek. Jeśli Unia Europejska chce aktywnie poszukiwać rozwiązania tego kryzysu, nie możemy po prostu mówić, że wszyscy inni mają płacić" - ocenił czeski minister.

Wakacje na giełdzie

"Grupa Wyszehradzka od początku kryzysu zgodnie podkreślała, że musimy zatrzymać napływ migrantów i sprawić, żeby mogli pozostać w regionie. Czechy wspierają rozwiązania humanitarne poprzez wpłaty, jak ta dzisiejsza, a także bilateralne wsparcie na rzecz obozów dla uchodźców w Jordanii i Libanie. Jako jedyne państwo Unii Europejskiej mamy również otwartą i aktywną ambasadę w Damaszku, która jest naszym niefinansowym zobowiązaniem wobec tego kryzysu" - powiedział dyplomata.

Od początku kryzysu migracyjnego, w ramach wsparcia niefinansowego Czesi przekazali też m.in. swój samolot transportowy CASA i sfinansowali ponad 60 urzędników od polityki azylowej, którzy działają w obozach dla uchodźców, a także ufundowali kilkadziesiąt stypendiów dla syryjskich studentów pragnących kształcić się na czeskich uniwersytetach.

Pytany o trwające negocjacje dotyczące brytyjskiego planu reformy Unii Europejskiej, Prouza powiedział, że czeski rząd "co do zasady, zgadza się z przedstawionymi rozwiązaniami", ale podkreślił, że pozostały do ustalenia "drobne sprawy techniczne".

"Kluczowe jest ustalenie długości tzw. +hamulca bezpieczeństwa+. Jeśli ograniczenie dostępu do zasiłków miałoby trwać cztery lub pięć lat, jesteśmy gotowi to zrozumieć. Jeśli jednak Wielka Brytania będzie naciskała na siedem lat, które na dodatek można dwu- czy trzykrotnie przedłużać to byłoby to nie do zaakceptowania" - podkreślił.

Prouza zaznaczył, że w negocjacjach powinien zabrzmieć silny głos Europy Środkowo-Wschodniej. "Pracujemy nad wspólnym oświadczeniem Grupy Wyszehradzkiej, być może także z państwami bałtyckimi, Rumunią i Bułgarią. Powinno być ono gotowe pod koniec przyszłego tygodnia" - powiedział, dodając, że Czesi - podobnie jak Polska i Węgry - nie zaakceptują rozwiązań dyskryminujących pracowników z innych państw członkowskich, którzy pracują w Wielkiej Brytanii.

Jak ocenił, Unia Europejska musi być "znacznie silniejsza", zwłaszcza jeśli chodzi o wpływy za wschodnimi i południowymi granicami wspólnoty, i "powinno tak być już od wielu lat", a ewentualne wyjście Wielkiej Brytanii "przyniosłoby odwrotny skutek: osłabiłoby nas i sprawiło, że bylibyśmy bardziej podatni na kryzysy".

Czeski dyplomata podkreślił również, że Polska może liczyć na poparcie czeskiego rządu w staraniach o stałą obecność sił NATO w Polsce. "My nie odczuwamy takiej potrzeby [na swoim terytorium], ale absolutnie poprzemy Polskę podczas [zaplanowanego na lipiec] szczytu w Warszawie" - powiedział minister Prouza.

Z Londynu Jakub Krupa (PAP)

jakr/ ala/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (27)

dodaj komentarz
~pytanie
a po co armia a tym bardziej jakies bazy NATO w kraju który tak w zasadzie juz nie istnieje niech Lidle,Bidonki ,zachodnie montownie i banksterka oraz polskie szemrane biznesmeny i klechy utworzą za swoja kase swoja prywatna armie do ochrony swojej własności i interesów
ja tam nawet palcem nie kiwne jak ktos na III RP napadnie
a po co armia a tym bardziej jakies bazy NATO w kraju który tak w zasadzie juz nie istnieje niech Lidle,Bidonki ,zachodnie montownie i banksterka oraz polskie szemrane biznesmeny i klechy utworzą za swoja kase swoja prywatna armie do ochrony swojej własności i interesów
ja tam nawet palcem nie kiwne jak ktos na III RP napadnie chyba że zapłaca moja stwaka to 2 tysiące $ dziennie w końcu Pan Leszek B. powiedział że w kapitaliźmie nie ma nic darmo za darmochę zdrowia i zycia nie bedę narażać
~nowy
armia to kicha jaka by nie była nic niedaje lepiej gonic zarobki panistw ktore niemaja armi szwajcaria i minimalna wypłata to 12000 zł .i czujesz ze zyjesz .
~tindala
w Szwajcarii każdy obywatel jest przeszkolony i ma broń w domu. Szwajcarzy są przygotowani zarówno na zagrożenie konwencjonalne jak i atak atomowy.
~ss
jedna rakieta jądrowa to 100 razy lepsze niz NATO
~tindala
Własna , silna armia to podstawa . Nie tylko wróg ale i sojusznik będzie bardziej wsłuchiwał się w nasz głos. Zdolność do zadania dotkliwych strat napastnikowi to podstawa.Tego nam nie zastąpią egzotyczne sojusze z Wielką Brytanią
Powiedzie wreszcie jaka część budżetu MON idzie na pensje dla generałów i iluż to pułkowników przypada
Własna , silna armia to podstawa . Nie tylko wróg ale i sojusznik będzie bardziej wsłuchiwał się w nasz głos. Zdolność do zadania dotkliwych strat napastnikowi to podstawa.Tego nam nie zastąpią egzotyczne sojusze z Wielką Brytanią
Powiedzie wreszcie jaka część budżetu MON idzie na pensje dla generałów i iluż to pułkowników przypada na kompanię i jakim majątkiem "kombinuje" Agencja Mienia Wojskowego.
~drwal
Myślę że czas pomyśleć o własnej armii a nie zawsze liczyć na kogoś - historia nas niczego nie nauczyła?-- pieniądze dla obcych wojsk się znajda tak? --ale dla wlasnych żolnierzy i uzbrojenia już nie?
~s6
Jest podpisany pakt i w Polsce nie może być obcych baz, a armia ma być ograniczona do 100000. Wolalbym żeby tego paktu przestrzegali i żadnych baz tu nie było.
~zgRED
Ja też bezwzględnie popieram bazy NATO na terenie Czech ale na terenie RP już nie...
~autor
Nie rozumiesz sensu tych baz to się nie wypowiadaj. Baza ma być, choć symboliczna. Atak na Polskę będzie równoważny z atakiem na usa. I lepiej mieć gdyż na naszych europejskich sojuszników już liczyliśmy w naszej historii. Skończy się wygłoszeniem "potępiającego" oświadczenia. Myśl trochę.
~plazowicz odpowiada ~autor
Poza oczywistymi walorami strategicznymi, także dla prokacapskich troli, taka baza to silne zacieśnienie współpracy wojskowej z sojusznikiem dysponującym bronią jądrową, lotniskowcami i rakietami dalekiego zasięgu oraz duże pieniądze dla społeczności lokalnych.

Powiązane: Czechy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki