Plajta SK Banku była nie tylko ważnym testem dla BFG i całego systemu gwarantowania depozytów. To ubiegłoroczne wydarzenie wpłynęło również na sposób postrzegania banków spółdzielczych. Spore znaczenie ma fakt, że upadek kredytodawcy z Wołomina był pierwszym takim przypadkiem od 2001 r. Po spektakularnej upadłości, która skutkowała zwrotem depozytów wynoszących 2 miliardy złotych, wiele osób zadaje sobie pytanie o kondycję pozostałych banków spółdzielczych.


Dane KNF-u za 2015 rok wskazują, że plajta największego banku spółdzielczego bardzo pogorszyła wyniki całego sektora. Po wyłączeniu SK Banku z badanej grupy, sytuacja nie przedstawia się już tak źle.
Upadek banku z Wołomina odwrócił wyniki finansowe sektora …
Najnowsze informacje na temat sytuacji finansowej banków spółdzielczych, możemy znaleźć w dwóch rocznych raportach KNF-u. Komisja Nadzoru Finansowego przedstawia zarówno sumaryczne dane, jak i wyniki dotyczące wszystkich podmiotów poza SK Bankiem. Takie podejście jest uzasadnione, gdyż plajta kredytodawcy z Wołomina, zupełnie zmieniła wyniki finansowe całego sektora banków spółdzielczych – tłumaczy Andrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl. Dobrym przykładem są np. dane na temat zysku banków komercyjnych i spółdzielczych z lat 2013 – 2015. Na poniższym wykresie można zauważyć nie tylko ogromną dysproporcję pomiędzy wielkością zysków generowanych przez banki spółdzielcze i komercyjne.
Uwagę zwraca również strata netto banków spółdzielczych z 2015 r. (-1,09 mld zł). Jeśli z grupy analizowanych podmiotów wyłączymy SK Bank i jego ogromną stratę za 2015 r. (1,63 mld zł), to okaże się, że pozostałe 560 banków spółdzielczych łącznie wypracowało zysk netto na poziomie 0,54 mld zł. W takim ujęciu, roczny spadek zysku sektora spółdzielczego (2014 rok/2015 rok) wynosi około 29%. Przez cały miniony rok, banki komercyjne nieco lepiej poradziły sobie z czynnikami obniżającymi ich wynik finansowy (zysk netto tych podmiotów spadł o 17%).
Wysoka strata sektora spółdzielczego obliczona z uwzględnieniem SK Banku, ma oczywisty wpływ na wskaźniki rentowności aktywów (ROA) i rentowności kapitału własnego (ROE). Bez wyłączenia upadłego banku z Wołomina, ROE dla całego sektora spółdzielczego osiąga katastrofalny poziom (-10,3%). Ten sam wskaźnik wzrasta do 5,0% jeśli weźmiemy pod uwagę 560 banków spółdzielczych, które działały pod koniec 2015 roku. W takim ujęciu, roczny spadek ROE wynosił prawie jedną trzecią. Analogiczna zmiana dla banków komercyjnych była mniej widoczna (23%). Większa stabilność i odporność finansowa dużych kredytodawców, uratowała wyniki rentowności dla całego sektora bankowego (patrz poniższa tabela). Dane Raiffeisen Bank International wskazują, że krajowe banki osiągnęły wyższy poziom zysku z aktywów i kapitału, niż instytucje działające na terenie czterech krajów CEE (Węgier, Słowenii, Chorwacji oraz Bułgarii). Lepsze wyniki niż w Polsce, odnotował sektor bankowy z Czech, Słowacji i Rumunii.
Tylko dwa banki spółdzielcze mają poważne problemy z kapitałem
W kontekście banków spółdzielczych ważne są również informacje KNF-u na temat wymaganego kapitału. Nadzór finansowy w rocznym raporcie informuje, że pod koniec 2015 r. jeden bank spółdzielczy nie spełniał wymogów dotyczących kapitału założycielskiego (przynajmniej 1 mln euro). Podobnie jak w innych przypadkach, Komisja Nadzoru Finansowego nie podała nazwy problematycznej instytucji. Wiemy jednak, że ten bank spółdzielczy już od czerwca 2009 r. jest objęty postępowaniem naprawczym. Takie samo postępowanie dotyczy innego banku spółdzielczego, który pod koniec 2015 r. miał łączny współczynnik kapitałowy (TCR) na poziomie niższym od bezwzględnego minimum (8%). Wspomniany wskaźnik TCR dla całego sektora spółdzielczego pod koniec 2015 r. wynosił 15,9%. Warto również dodać, że 532 spośród 560 banków spółdzielczych, na koniec minionego roku osiągnęło satysfakcjonujący poziom TCR (powyżej 12%).
Dane nadzoru finansowego prezentują jeszcze jedną ciekawą zależność. Okazuje się bowiem, że poziom łącznego współczynnika kapitałowego jest dobrze skorelowany z wielkością banku spółdzielczego. Najniższą wartość TCR (średnio: 13,1%) osiągają duże banki spółdzielcze, w których suma funduszy własnych wynosi co najmniej 15 mln euro. Najmniejsi gracze z sektora spółdzielczego (fundusze własne do 1,4 mln euro), mają średni wskaźnik kapitałowy na poziomie przynajmniej 20,0%. Dlatego nie można już z góry zakładać, że wybór niewielkiego banku spółdzielczego, będzie obarczony dodatkowym ryzykiem.
Andrzej Prajsnar

































































