Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty ocenił, że dzięki podpisanej w piątek umowie pożyczkowej SAFE polskie wojsko dostało 184 mld zł, a „nieskuteczny prezydent” - lekcję pokory. - Niech pan skorzysta z tej lekcji - zwrócił się do Karola Nawrockiego Czarzasty.


Podczas uroczystości w KPRM, w obecności premiera Donalda Tuska, umowę pożyczkową SAFE podpisali: wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oraz minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, a ze strony Komisji Europejskiej - komisarz ds. budżetu Piotr Serafin i komisarz ds. obronności Andrius Kubilius. Umowa pozwala na otrzymanie przez Polskę nawet 43,7 mld euro na obronność w postaci niskooprocentowanych pożyczek.
Do podpisania umowy w popołudniowym wpisie na platformie X odniósł się marszałek Sejmu. „Dziś polskie wojsko dostało 184 mld zł, a nieskuteczny Prezydent lekcję pokory. Każdemu według zasług” - napisał Czarzasty.
Do wpisu dołączony został film, w którym marszałek Sejmu przypomniał, że w ramach SAFE Polska otrzyma 184 mld zł na uzbrojenie swojego wojska. - 12 tys. polskich fabryk będzie miało pracę. Bedą powstawały nowe fabryki. Polskie wojsko dostanie sprzęt - wskazywał w nagraniu marszałek Sejmu. Przypomniał ponadto, że 90 proc. pieniędzy uzyskanych w ramach pożyczki zostanie wydane w Polsce, a 10 proc. - za granicą. Czarzasty zastrzegł jednocześnie, że od zagranicznych firm kupione zostaną „takie rzeczy, których w Polsce nie można wyprodukować”.
Marszałek Sejmu nawiązał także do decyzji prezydenta Karola Nawrockiego, który w połowie marca zawetował ustawę wdrażającą SAFE. Zakładała ona stworzenie specjalnego funduszu, do którego miałyby trafić unijne środki. Za jego pośrednictwem pieniądze z unijnej pożyczki miały trafić nie tylko do wojska, lecz także do służb, np. Straży Granicznej czy Policji. W odpowiedzi na prezydenckie weto rząd przyjął uchwałę ws. Programu Polska Zbrojna, która upoważniła szefa MON oraz ministra finansów i gospodarki do podpisania w imieniu rządu umowy oraz dokumentów dotyczących pożyczki SAFE.

- Panie prezydencie, nie wiem, dlaczego nie chciał pan dać pracy polskim fabrykom. Nie wiem, dlaczego zawetował pan pieniądze dla polskiego wojska - mówił Czarzasty. - Ale wiem jedną rzecz. Jest pan politykiem nieskutecznym - ocenił. - Dostał pan dzisiaj lekcję pokory. Niech pan skorzysta z tej lekcji. Nikt nie rozumie, dlaczego pan chciał działać bardziej na swoją korzyść, a mniej na korzyść Polski i polskich żołnierzy - mówił marszałek Sejmu.
Uzasadniając decyzję o wecie, prezydent mówił, że nigdy nie podpisze ustawy, która „uderza w naszą suwerenność, niezależność, bezpieczeństwo ekonomiczne i militarne”. Prezydent skierował zarazem do Sejmu swój projekt Polski Funduszu Inwestycji Obronnych, który miał posłużyć do wydawania zysków wygenerowanych przez NBP - tzw. polski SAFE 0 proc. Pod koniec marca do Sejmu trafił także projekt autorstwa PSL, który - zdaniem ludowców - miał być poprawioną wersją prezydenckiego projektu.
Prezydenckie weto - jak wskazywali rządzący - nie uniemożliwia samego zaciągnięcia pożyczki, natomiast utrudnia wykorzystanie pieniędzy np. na dofinansowanie służb, takich jak Policja i Straż Graniczna, czy inwestycje infrastrukturalne. Środki, które trafią do FWSZ, zgodnie z zasadami mogą bowiem zostać wykorzystane jedynie na modernizację polskich Sił Zbrojnych. Rząd zapewnia jednak, że znajdzie sposób na to, aby wsparcie trafiło także do służb.
Unijny program SAFE przewiduje 150 mld euro wsparcia w postaci m.in. niskooprocentowanych pożyczek, przede wszystkim na zakupy sprzętu wojskowego, zwłaszcza produkowanego w Europie. KE przyznała Polsce ogółem 43,7 mld euro. Środki te mają sfinansować projekty obronne przewidziane w polskim planie inwestycyjnym. Mają być przeznaczone m.in. na realizację programu Tarcza Wschód, rozwój systemów antydronowych, obrony przeciwlotniczej, artylerii oraz modernizację infrastruktury transportowej o znaczeniu wojskowym. Zgodnie z deklaracją rządu, 89 proc. funduszy trafi do polskiego przemysłu i gospodarki.
Zgodnie z unijnym rozporządzeniem do końca maja państwa członkowskie będą mogły samodzielnie zamawiać sprzęt zbrojeniowy w ramach SAFE; po tym terminie będą musiały do każdego zakupu szukać krajów partnerskich. Dla Polski jest to kluczowy termin, bo większość planowanych przez nas zakupów to zamówienia w polskim przemyśle.
Pożyczka SAFE zostanie zaciągnięta przez Bank Gospodarstwa Krajowego na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych (FWSZ). Jej spłata nastąpi ze środków niewliczanych do minimalnego limitu wydatków na obronność.
Analityk Atlantic Council: podpisanie umowy SAFE pozytywne dla Polski i Europy
Podpisanie umowy pożyczkowej SAFE jest pozytywnym krokiem dla Polski i Europy; pozostawia też otwartą możliwość współpracy pomiędzy firmami zbrojeniowymi z Polski, USA i Ukrainy – ocenił w piątek w rozmowie z PAP analityk Atlantic Council Andrew D'Anieri.
Ekspert podkreślił, że umowę podpisano w czasie, gdy Europa dąży do „rewitalizacji swoich zdolności obronnych, licząc na odstraszenie Rosji od dalszej agresji” na kontynencie.
– Myślę, że tego rodzaju wydatki, szczególnie w szybko uprzemysławiającym się i rosnącym (gospodarczo – PAP) kraju, jak Polska, która ma długą granicę z Białorusią, czyli w zasadzie z Rosją, są bardzo pozytywne – powiedział D'Anieri.
Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa od lat naciska na Europę, by sama pokrywała koszty swojej obrony. Podpisanie umowy SAFE jest przykładem takiego właśnie działania Europy i Polski, która jest jednym z najbliższych partnerów USA na kontynencie – dodał.
D'Anieri przypomniał, że w ramach programu 65 proc. funduszy musi zostać wydanych w Europie.
– Możliwe, że Stany Zjednoczone wolałyby, aby Polska kupowała również systemy amerykańskie. Ale myślę, że to pozostawia otwartą możliwość, szansę, a nawet konieczność wspólnej produkcji, spółek joint venture i partnerstwa pomiędzy firmami polskimi i amerykańskimi, jak również ukraińskimi – powiedział.
Ocenił to jako pozytywne dla integracji obrony i interoperacyjności wewnątrz NATO.
Europejska pożyczka SAFE "pozwoli Polsce uzbroić się po zęby"
Francuski dziennik „Le Parisien”, informując w piątek o podpisaniu przez Polskę umowy pożyczkowej SAFE, nazywa te fundusze „megapożyczką europejską”, która „pozwoli Polsce uzbroić się po zęby”. Dziennik przypomina przy tej okazji o polskich inwestycjach w obronność w ostatnich latach.
SAFE to „sposób, by zapobiec zagrożeniu rosyjskiemu i wycofaniu się USA” - ocenia „Le Parisien”, informując o podpisaniu umowy. „Polska, kraj o największej liczbie ludności na wschodniej flance NATO, wojskowy szaniec europejski (leżący) tuż obok Rosji, stała się dziś pierwszym krajem, który podpisał umowę o pożyczce z Komisją Europejską” - relacjonuje dziennik.
Informuje, że Warszawa otrzyma największe fundusze - 44 mld euro, przypominając zarazem, że Polska graniczy i z Rosją, i z Białorusią - i z tego względu ma za zadanie „zbudowanie części »wschodniej tarczy« UE i NATO”.
Ocenia, że „tak jak w przypadku innych krajów beneficjentów, celem Warszawy jest wzmocnienie jej przemysłu obronnego, by stawić czoła zagrożeniu rosyjskiemu i ryzyku wycofania się Stanów Zjednoczonych”. Jako przykład projektu, który Polska chce sfinansować podaje program „Tarcza Wschód”. „Warszawa poczyniła masowe inwestycje w ostatnich latach w modernizację swych sił zbrojnych i przemysłu obronnego, mobilizując miliardy złotych na przeciwstawienie się ewentualnemu zagrożeniu rosyjskiemu” - podkreśla „Le Parisien”.
(PAP)





























































