Cognor obserwuje wzrost cen wyrobów stalowych, po rosyjskiej agresji na Ukrainę i spodziewa się bardzo dobrych wyników grupy w I kw. 2022 roku. Nie wyklucza EBITDA w okolicach 160 mln zł - poinformował PAP Biznes w wywiadzie członek zarządu spółki Krzysztof Zoła. W związku z dużym zapotrzebowaniem Cognor nie wyklucza ponownego przesunięcia przestoju stalowni w Gliwicach. W dłuższym terminie grupa spodziewa się ochłodzenia koniunktury.


"Agresja rosyjska na Ukrainę spowodowała wzrost cen i możemy obecnie realizować wyższe marże, ale nie upatrujemy w tym powodu do zadowolenia. Mam nadzieję, że konflikt za naszą wschodnią granicą zostanie jak najszybciej zakończony mimo, że może to spowodować spadek cen wyrobów stalowych" - powiedział członek zarządu Cognor.
"Potwierdzam, że w pierwszym kwartale spodziewam się bardzo mocnych wyników, ale nie wiadomo co dalej w tym roku. Jesteśmy jeszcze w takim momencie koniunktury, że wiele firm decyduje się kontynuować inwestycje i już rozpoczęte projekty. Inwestujący chcą zabezpieczyć materiały na te cele i jeszcze kupują mimo coraz wyższych cen. W tej sytuacji nie wykluczam, że EBITDA za pierwsze trzy miesiące bieżącego roku może być w okolicach zysków notowanych w poprzednich dwóch kwartałach" - dodał.
Według wstępnych danych w czwartym kwartale 2021 roku Cognor odnotował ok. 794,1 mln zł przychodów, ok. 164 mln zł zysku EBITDA oraz ok. 141,2 mln zł zysku netto. W trzecim kwartale ubiegłego roku było to odpowiednio: 716,9 mln zł, 161,5 mln zł i 113,5 mln zł.
Zoła ocenia, że aktualna sytuacja w dłuższym terminie przełoży się na ochłodzenie koniunktury w branży stalowej.

"Jeszcze miesiąc temu nie wiedzieliśmy, czy Rosja zaatakuje Ukrainę i dojdzie do wojny oraz kryzysu humanitarnego. Krótkoterminowo wpływ tej sytuacji jest dla grupy korzystny, ale w dłuższym horyzoncie czasowym skutek wojny będzie zapewne negatywny dla wzrostu gospodarczego w Polsce, Europie, a co za tym idzie dla inwestycji i koniunktury w branży stalowej" - powiedział.
"Sądzę, że obecna sytuacja będzie miała trwale negatywny wpływ na sytuację części naszych odbiorców. Dużo firm budowlanych ma zawarte kontrakty na budowę dróg oraz innych dużych przedsięwzięć infrastrukturalnych bez możliwości modyfikacji cen adekwatnie do wzrostu kosztu wytworzenia. Mając na uwadze wzrost cen nie tylko stali, ale i innych materiałów, co widać choćby po skoku wskaźnika PPI w strefie euro w styczniu o ponad 30 proc. rdr, nie ma już możliwości, aby takie kontrakty budowlane były rentowne. Będziemy mieć do czynienia z masowymi próbami ich weryfikacji, co z instytucjami publicznymi jest bardzo trudne lub z porzucaniem budów i upadłością części firm budowlanych w Polsce" - dodał.
Cognor prowadzi działalność w dwóch głównych obszarach: produkcji półwyrobów i wyrobów hutniczych ze stali zarówno długich (pręty gładkie, płaskowniki, kształtowniki), jak i płaskich (blachy grube i cienkie) w oparciu o technologię elektryczną (EAF), a także skup, przerób i sprzedaż złomów stali i metali nieżelaznych.
"Naszym podstawowym surowcem jest złom i on powinien cały czas być dostępny. Obecnie nie mamy dużych problemów z dostępnością innych surowców, ale to może się zmienić w każdej chwili. Mam na myśli na przykład najwyższej jakości węgiel, czyli antracyt, czy też żelazostopy, a zwłaszcza nikiel, które są sprowadzane z Rosji lub Ukrainy, i które za chwilę mogą przestać być dostępne wskutek działań wojennych i nałożonych sankcji gospodarczych" - zaznaczył członek zarządu.
W styczniu Zoła zapowiadał, że przestój w stalowni w Gliwicach planowany był na początku drugiego kwartału. Natomiast przestój w walcowni w Krakowie miał prawdopodobnie nastąpić pod koniec bieżącego roku. Po zakończeniu tych inwestycji moce produkcyjne grupy wzrosną z około 700 tys. ton do około 850-900 tys. ton stali rocznie.
"Jeśli chodzi o przestój inwestycyjny, to jest on zaplanowany na 25 kwietnia. Aktualnie jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest jednak obserwowanie sytuacji na rynku z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień i podejmowanie decyzji w zależności od tego, jak się ona będzie rozwijała. Mamy w tej chwili szalony wzrost cen, a co za tym idzie i marż oraz duże zapotrzebowanie na nasze wyroby. Jeśli to będzie się dłużej utrzymywało, to nie wykluczam, że możemy pomyśleć o kolejnym przesunięciu przestoju produkcyjnego związanego z finalizacją inwestycji w naszej stalowni w Gliwicach. Będziemy dostosowywać nasze działania do bardzo dynamicznej rzeczywistości" - powiedział.
"Oprócz kilku trwających już projektów inwestycyjnych Cognor planuje uruchomić nową walcownię w ambitnym harmonogramie do końca 2023 roku. W tym celu kupuje nieruchomość w Siemianowicach Śląskich, gdzie ma być posadowiony najnowocześniejszy w Europie zakład do wytwarzania prętów gorącowalcowanych i kształtowników lekkich. W tym samym czasie, w zakładzie w Krakowie, będzie realizowana innowacyjna linia do zwijania prętów żebrowanych w kręgi. Koszt tych inwestycji ma łącznie sięgnąć 500 mln zł. Cognor zapewnił sobie finansowanie większej części tych wydatków długoterminowym kredytem inwestycyjnym zaciągniętym w banku Santander w kwocie 240 mln zł i 30,5 mln euro" - dodał.
Cognor wygrał w lutym ogłoszony przez Towarzystwo Finansowe Silesia przetarg na sprzedaż nieruchomości w Siemianowicach Śląskich za łącznie 61,48 mln zł.
Cognor Holding szacuje, że w 2021 roku skonsolidowany zysk netto wyniósł 365,6 mln zł wobec 33,5 mln zł w 2020 roku. EBITDA w 2021 r., według szacunków, wzrosła rdr o 354,8 proc. do 519,6 mln zł, a przychody ze sprzedaży o 62,2 proc. do 2.811,2 mln zł.
Ewa Pogodzińska (PAP Biznes)
epo/ mfm/





























































