Według "Gazety Wyborczej" prezydent przebywa obecnie w ośrodku w Juracie, a nad jego stanem zdrowia czuwa lekarz Biura Ochrony Rządu. Rzecznik prezydenta Maciej Łopiński powiedział, że prezydent potrzebuje kilku dni odpoczynku. Z informacji dziennika wynika, że prezydent cierpi na "dyspeptyczną dysfunkcję układu pokarmowego".
Pierwsze informacje, że prezydent może nie pojechać na szczyt, pojawiły się w sobotę. Decyzja zapadła w niedzielę. Wówczas prezydent Kaczyński skontaktował się z szefową MSZ Anną Fotygą, która usiłowała kanałami dyplomatycznymi ustalić, czy prezydenta może na takim spotkaniu zastąpić premier Kazimierz Marcinkiewicz - czytamy w gazecie.
Według informacji dziennika jedną z przyczyn pogorszenia zdrowia prezydenta był artykuł, który przed szczytem w Weimarze zamieścił niemiecki dziennik "Tageszeitung". W tekście znajdują się aluzje do wzrostu prezydenta i jego brata, określani są jako "kartofle", a także atak na matkę braci Kaczyńskich. Prezydent otrzymał tekst artykułu, w czwartek, gdy przygotowywał się do wizyty.
"Gazeta Wyborcza" pisze, że na razie "ofiarą" tekstu "Tageszeitung" jest dyrektor departamentu informacji MSZ Paweł Dobrowolski. Jego winą było to, że tekst został umieszczony na stronie MSZ, gdzie przedstawiany jest przegląd prasy piszącej o Polsce. W nocy z czwartku na piątek zniknął z witryny MSZ. "Potwierdzam, że otrzymałem dymisję, i to wszystko" - powiedział dziennikowi Dobrowolski.
Gazeta Wyborcza/jędras
Źródło:IAR































































