REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na giełdzie

    Co kryje tajny aneks Macierewicza?

    2014-08-18 07:56
    publikacja
    2014-08-18 07:56
    Co kryje tajny aneks Macierewicza?
    Co kryje tajny aneks Macierewicza?
    / pis.org.pl

    Tygodnik "Wprost" ma ściśle tajne dokumenty komisji Antoniego Macierewicza, która pisała raport z weryfikacji Wojskowych Służb Informacyjnych. Materiały, w których negatywnie opisywany jest obecny prezydent Bronisław Komorowski, wyciekły już w 2007 roku.

    Źródło: Bankier.plArtykuł we "Wprost" o raporcie dot. likwidacji WSI

    Chodzi o 47 stron z adnotacjami "ściśle tajne", "egzemplarz pojedynczy". W 2007 roku wyciekły one od jednego z członków komisji do kilku dziennikarzy i PR-owców. "Wprost" dotarł do dokumentów dwa tygodnie temu.

    Aneks, którego autorem jest Antoni Macierewicz, nigdy nie został opublikowany. Decyzją Lecha Kaczyńskiego został utajniony, a cała dokumentacja znajduje się nadal w Kancelarii Prezydenta.


    Źródło: Bankier.pl

    "Wprost" publikuje dziś serię tekstów opartych na tajnych dokumentach komisji Macierewicza. Tygodnik pisze, że weryfikatorzy WSI szukali "haków" na Bronisława Komorowskiego, niegdyś szefa MON. Zarzucali mu używanie materiałów WSI do niszczenia podwładnych, patronowanie podejrzanej fundacji wyłudzającej pieniądze Wojskowej Akademii Technicznej oraz kontakty z międzynarodowymi handlarzami bronią podejrzanymi o terroryzm.

    -Dokumenty, do których dotarł "Wprost", nie potwierdzają tezy o ścisłych powiązaniach WSI ze zorganizowanymi grupami przestępczymi w Polsce. Macierewicz miał rację, że WSI to gangrena, tylko źle się do tego wziął, ten jego raport to szaleństwo, a merytorycznie śmieć - mówi tygodnikowi Jarosław S. "Masa", kluczowy świadek koronny w procesach mafii.

    Komisja Macierewicza twierdziła również, że WSI ochraniały interesy rosyjskiej branży zbrojeniowej pod pozorem osłony kontrwywiadowczej Polski. Jednak, według dokumnetów z aneksu, nie ma na to twardych dowodów - twierdzi gazeta.

    Antoni Macierewicz nie zareagował na prośbę o kontakt z redakcją tygodnika.

    Kancelaria prezydenta o artykule "Wprost"

    Prokuratura powinna podjąć odpowiednie działania w sprawie wycieku aneksu do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych. Kancelaria Prezydenta przedstawiła swoje stanowisko po publikacji tygodnika Wprost.

    Z zapisów aneksu wynika, że prezydent Bronisław Komorowski wykorzystywał materiały WSI do niszczenia podwładnych a także patronował fundacji, która wyłudzała pieniądze z Wojskowej Akademii Technicznej. Joanna Trzaski - Wieczorek z Kancelarii Prezydenta podkreśla, że aneks do raportu cały czas jest ściśle tajny i jego ujawnianie to przestępstwo. Zwraca ona uwagę, że aneksu przez trzy lata nie ujawniał prezydent Lech Kaczyński. Zdaniem Trzaski - Wieczorek decyzja była świadectwem wiarygodności i jakości tego dokumentu. Raport znajduje się w kancelarii tajnej i jest niedostępny dla osób postronnych.

    W 2008 roku oskarżonym o ujawnienie aneksu został dziennikarz Wojciech Sumliński. Publikacja Wprost jest pierwszym dowodem na wyciek dokumentu. Zdaniem Joanny Trzaski - Wieczorek prokuratura działa w tej sprawie zbyt opieszale. Przypomina ona, że Sumliński został oskarżony o płatną protekcję w kontekście raportu.

    Sumliński miał jakoby żądać pieniędzy od jednego z funkcjonariuszy za pozytywną weryfikację. Podpułkownik Leszek Tobiasz zmarł w 2011 rok, w niejasnych okolicznościach.

    Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie publikacji "Wprost" na temat aneksu do raportu WSI.

    Przemysław Nowak z Prokuratury Okręgowej w Warszawie powiedział IAR, że dotyczy ono ujawnienia tajnych informacji, które miały znajdować się w materiałach będących podstawą przygotowania aneksu do weryfikacji Wojskowych Służb Informacyjnych. "Śledztwo jest prowadzone w kierunku przestępstwa ujawnienia lub wykorzystania wbrew przepisom ustawy informacji niejawnych o klauzuli ściśle tajne" - powiedział prokurator. Dodał, że dochodzenie zostało wszczęte z urzędu na podstawie informacji zawartych w dzisiejszym wydaniu "Wprost".


    Więcej - w tygodniku "Wprost".

    Źródło:IAR
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (7)

    dodaj komentarz
    ~Dżejms
    Pewne rzeczy nie muszą wyciekać a i tak widać. Bolek latami się zapierał ale jak jest napisane w Piśmie Świętym - "po czynach ich poznacie". Bolek powiedział że trzeba wesprzeć lewą nogę - myślącemu nadto. A po latach w rozmowie ze Stokrotką powiedział że brał kasę.Średnio rozgarnięty widzi że 3/4 tego towarzystwa na świeczniku Pewne rzeczy nie muszą wyciekać a i tak widać. Bolek latami się zapierał ale jak jest napisane w Piśmie Świętym - "po czynach ich poznacie". Bolek powiedział że trzeba wesprzeć lewą nogę - myślącemu nadto. A po latach w rozmowie ze Stokrotką powiedział że brał kasę.Średnio rozgarnięty widzi że 3/4 tego towarzystwa na świeczniku to mendy i złodzieje.I z kilometra widać którzy. Kropa.
    ~Hdkamienikupa
    Tak sobie pismak Wprost szedł ulicą i natknął się na materiał który wyciekał akurat z tajnej kancelarii. Bul rządzi już prawie 5 lat.Jaki presydęt taki wyciek. Teoretyczne państwo
    ~Arkageddon
    Jaki prezydent taki przeciek.
    ~kos
    Artykuł mija się z prawdą. Dokumenty nie wyciekły - potwierdziła to prokuratura, która umorzyła postępowanie w tej sprawie. Od 10.04.2010 r. dokumenty - Kancelarię w której się znajdowały przejął zainteresowany Bronisław K. Ciekawe skąd WPROST ma te materiały? może od Bronisława K.? czy to ma związek z przesłuchaniem we wrześniu Artykuł mija się z prawdą. Dokumenty nie wyciekły - potwierdziła to prokuratura, która umorzyła postępowanie w tej sprawie. Od 10.04.2010 r. dokumenty - Kancelarię w której się znajdowały przejął zainteresowany Bronisław K. Ciekawe skąd WPROST ma te materiały? może od Bronisława K.? czy to ma związek z przesłuchaniem we wrześniu 2014 r. Bronisława K. przed sądem w sprawie P. Sumlińskiego?
    ~mall
    kłamstwo, kłamstwo, kłamstwomoże napiszcie że Komoruski ma zeznawać niedługo w sprawie komisji weryfikacyjnej WSI, i to jest główny powód ukazania się tego kłamliwego artykułu
    ~rrwe
    Wiadome jest, że to służby specjalne rozgrywają tę sprawę zapoczątkowaną "aferą taśmową". To jest bezsprzeczne, ale wiadomo też, że w tamtej sprawie z dużym prawdopodobieństwem nagrania były prawdziwe. Gorzej, jeżeli tutaj materiały też okażą się prawdą...
    ~Patolog odpowiada ~rrwe
    Dla niezorientowanych, glownym celem ukazania sie tego artykulu jest wskazanie ze przeciek tresci raportu mial miejsce juz 2007 co w/g mnie jest nie prawda. Jeden z dziennikarzy sledczych, pan Sumlinski zostal na skutek kombinacji operacyjnej oficerow WSI zostal oskarzony o probe sprzedazy tajnego aneksu do raportu marszalkowi B.Dla niezorientowanych, glownym celem ukazania sie tego artykulu jest wskazanie ze przeciek tresci raportu mial miejsce juz 2007 co w/g mnie jest nie prawda. Jeden z dziennikarzy sledczych, pan Sumlinski zostal na skutek kombinacji operacyjnej oficerow WSI zostal oskarzony o probe sprzedazy tajnego aneksu do raportu marszalkowi B.Komorowskiemu. Na poprzednich rozprawach mialo dosc do konfrontacji zeznan 2 ofecerow WSI (Tobiasz Aleksander L), dziennikarza i prezydenta Komorowskiego. Jeden z oficerow WSI, Leszek Tobisz juz nie zyje. Na nastepnej rozprawie we wrzesniu ma zeznawac prezydent i mysle ze ten artykul jest przygotowaniem/urobienim opinii publicznej ze przeciek nastapil i bylo to w 2007

    Powiązane: Afera podsłuchowa

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki