Co kryją roczne raporty funduszy emerytalnych?
Prawie rok temu po raz pierwszy pokusiłem się o zrobienie dużej analizy bilansów funduszy emerytalnych. Wnioski jakie się pojawiły po zakończeniu badania tych bilansów skłoniły mnie do stwierdzenia, iż w niedalekiej przyszłości spora część małych i średnich spółek giełdowych zostanie w znacznym stopniu przejęta przez OFE. Taki też był tytuł ubiegłorocznego
(http://em.bankier.pl/pfinance/ofefund/article.html?article_id=96052&de_cat=7) komentarza - "OFE wykupują małe spółki.". Obecna analiza skłania mnie ku postawieniu jeszcze silniejszej tezy - "OFE zaczynają wykupywać także duże spółki". Okazuje się bowiem, iż nawet w takich spółkach jak: Computerland (25,46% udziału w kapitale akyjnym firmy), Kęty (23,86%), Jelfa (23,10%), Elektrobudowa (18,99%), PGF (18,99%), Comarch (18,98%), Dębica (15,95%), czy Prokom (15,56%) fundusze emerytalne dysponują ponad 15% kapitału akcyjnego tych firm. Troszkę mniejszy udział (ale również spory) fundusze mają w gigantach warszawskiej giełdy takich jak: PKN Orlen (8,75% udziału w kapitale firmy), Kable Holding (8,45%), KGHM (8,31%), Stomil (6,95%), BRE (5,98%), BZWBK (5,80%), itd.
Jak widzimy powoli zaczyna brakować akcji. Można co prawda zwiększyć swój udział w kapitale akcyjnym takich firm jak TPSA (obecnie 3,10% udziału w kapitale akcyjnym) czy Pekao S.A. (3,55%), lecz wiązać się to będzie ze zwiększonym ryzykiem inwestycyjnym. Już teraz bowiem akcje tych firm oraz PKN Orlen dominują w portfelach niemal wszystkich funduszy i często stanowią ponad 3% wszystkich aktywów, lub patrząc inaczej prawie 10% wszystkich akcji będących w posiadaniu funduszy. Dane na temat ilości posiadanych akcji oraz udziału OFE w akcjonariacie zamieściłem w arkuszu nr 1. Podobne dane, lecz wyrażone w wartości pieniężnej zamieściłem w arkuszu nr 2.
Jeśli spojrzymy na wartość zainwestowanych pieniędzy w spółki giełdowe, to na pierwszych trzech miejscach znajdują się kolejno: PKN Orlen (prawie 699 milionów złotych), TPSA (ponad 607 milionów złotych) i Pekao SA (ponad 470 milionów złotych). Na kolejnych miejscach znajduje się Prokom, KGHM S.A., BZWBK, Agora, PBK, itd...
O wiele ciekawsze informacje płyną jednak z innej analizy. Porównałem ze sobą ilości posiadanych akcji wszystkich spółek w portfelach wszystkich OFE według stanu na dzień 31 grudnia 2001, 30 czerwca 2001 oraz 41 grudnia 2000. Dane dotyczące 30 czerwca 2001 roku są lekko zafałszowane, gdyż na koniec półrocza fundusze mają obowiązek publikować tylko tak zwane raporty półroczne. W raportach tych (odmiennie niż w raportach rocznych na koniec roku kalendarzowego) OFE wymieniają tylko te składniki aktywów, których wartość przekracza 1% wartości całego portfela danego funduszu. Tak więc istniej możliwość ukrycia się w takim raporcie spółki, której akcje na koniec czerwca 2001 roku znajdowały się w portfelach funduszy, lecz ich wartość była mniejsza niż 1% wartości aktywów danego OFE. Szczególnie widoczne może to być w przypadku małych spółek w rękach dużych funduszy. Mogło być wręcz tak, iż mała spółka (na przykład Novita) była w czerwcu w 25% wykupiona przez fundusze, a tylko w kilku najmniejszych funduszach było to ujawnione w raporcie półrocznym. Dlatego też bardziej wiarygodne wydaje się być porównanie końca 2001 roku z końcem roku 2000.
Okazuje się, że bardzo często akcje poszczególnych spółek przechodzą z portfeli jednych funduszy do portfeli drugich. W takiej sytuacji był na przykład BZWBK. Część funduszy zmniejszyła liczbę akcji w portfelu na przestrzeni roku (Bankowy, EGO, Orzeł, PEKAO, Sampo, Skarbiec) a inna część fundyuszy emerytalnych w tym samym okresie zwiększyła tę liczbę (AIG, Alianz, DOM, Nationale, Pocztylion, Polsat, PZU, Winterthur, Zurich). W kilku przypadkach OFE były jednomyślne przy zwiększaniu akcji w portfelu (BIG-BG, Getin, Mostostal Export, Zywiec) W kilku innych przypadkach były jednomyślne przy sprzedaży akcji (4 NFI Progres, Szeptel, Vistula, EFL, Okocim).
Ciekawa sytuacja zaistniała w przypadku walorów Elektrimu. Tylko jeden z funduszy zwiększył ilość posiadanych akcji w ciągu roku. Był nim OFE Zurich. Fundusz ten wykazał na koniec 2001 roku akcje Elektrimu w ilości większej o ponad 376 tysięcy akcji w stosunku do końca roku 2000. Tak wiec albo fundusz ten nie zdążył tak jak inne sprzedać akcji Elektrimu pod koniec roku, albo uznał, że jest to doskonała okazja i skupował akcje sprzedawane przez pozostałe fundusze. Wszystkie te informacje można przejrzeć w arkuszu nr 3 (porównanie końca 2001 i 2000 roku) oraz w arkuszu nr 4 (porównanie końca 2001 roku i półrocza 2001 roku).
Na uwagę zasługują także wielkie dokupowanie akcji Agory, Dębicy, Comarchu, Computerlandu, Kabli Holding, KGHM, Kęty, kredyt Banku, Mostostalu Zabrze, Orbisu. Ale rekordem był zakup akcji TPSA i PKN Orlen. Fundusze potrafią jednak także znacząco opróżniać portfele. Tutaj los straceńców podzieliły takie firmy jak: EFL, Elektrim, Netia, Optimus, Stomil Olszytn, 4 NFI Progres, NFI Jupiter (!! Prawie 3 miliony akcji tego NFI zostało sprzedanych), Skotan i Viscoplast.
Można by jeszcze długo analizować zachodzące zmiany w portfelach funduszy. Pozostawię to jednak do samodzielnej pracy czytelników. Być może każdy zauważy coś, czego ja nie dostrzegłem...
Na zakończenie jeszcze jedna sprawa. Dwa fundusze emerytalne jako pierwsze odważyły się zainwestować część pieniędzy poza granicami Polski. O tym już wiedzieliśmy wcześniej. Dziś warto dodać, że Nationale Nederlanden oraz PZU Złota Jesień (bo o tych dwóch funduszach mowa) przeznaczyły na kupno zagranicznych akcji około 55 milionów złotych, z czego OHE Nationale wydał 38 milionów a PZU 17 milionów złotych. W portfelu OFE NN na koniec 2001 roku pojawiły się takie spółki jak: Nokia, TotalFinea ELF, Koninklijke Philips Elektro, Allianz AG-REGi wiele, wiele innych (w sumie 43 spółki zagraniczne). Przeważnie OFE NN wydawał na kupno tych akcji około 1,2-1,4 miliona złotych. Troszkę mniej akcji (12 spółek) zakupił OFE PZU. Były to takie firmy jak: Glaxo, TotalFinea ELF (podobnie jak u OFE NN), BP, Vodafone, Philips.
Ale jeszcze ciekawszą informację można było odczytać z bilansu OFE PEKAO/Alliance. Najważniejszym składnikiem aktywów w tym funduszu (14,49% całości aktywów) były.....obligacje Bradyego. Dla tych, którzy nie wiedzą, co to jest, przypominam, iż jest to nasz publiczny dług zagraniczny jeszcze z czasów gierkowskich, który po wieloletnich negocjacjach został zamieniony na obligacje, którymi wierzyciele mogli handlować na zagranicznych rynkach. Najwyraźniej OFE PEKAO bardzie ufa możliwościom płatniczym naszego kraju i nie przewiduje takiej sytuacji, jaka ma obecnie miejsce w Argentynie.
Optymizm jest dość znaczny, jak widzimy. Tylko czy 14,49 procentowy udział tych papierów w portfelu funduszy, to nie nazbyt wysoka koncentracja ryzyka? To się chyba nazywa gra Va-Banque. Albo sporo wygramy, albo sporo stracimy. A ja myślałem, że fundusze emerytalne będą bardzo ostrożnymi inwestorami. Okazuje się, że do grona hazardzisty OFE Bankowego postanowił dołączyć OFE PEKAO. Warto też spojrzeć na pozostałe składniki bilansu tego funduszu. Jako jedyny nie ma w swoich aktywach takich firm jak TPSA czy PKN Orlen. O ile niemal wszystkie OFE mają takie same akcje w swoich aktywach, o tyle ten jeden fundusz zdaje się kroczyć własnymi ścieżkami, jak niedźwiedź samotnik. Może raczej powinienm powiedzieć jak byk samotnik - byk wierzący w wielkie zyski płynące z obligacji Bradyego.
Jacek Maliszewski




























































