REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Cło na stal w zamian za przepisy cyfrowe. USA stawiają ultimatum Unii Europejskiej

2025-11-24 16:11
publikacja
2025-11-24 16:11
Dodaj Bankier.pl w Google

Minister handlu USA Howard Lutnick ogłosił, że Waszyngton zajmie się cłami na stal i aluminium po tym, gdy Unia Europejska skorzysta z przekazanych przez niego „rad i wskazówek” dotyczących polityki cyfrowej. Według Lutnicka chodzi m.in. o stworzenie „ram, z którymi USA będą się czuły komfortowo”.

Cło na stal w zamian za przepisy cyfrowe. USA stawiają ultimatum Unii Europejskiej
Cło na stal w zamian za przepisy cyfrowe. USA stawiają ultimatum Unii Europejskiej
fot. Aaron Schwartz - Pool via CNP / / ZUMA Press

Lutnick, wspólnie z przedstawicielem ds. handlu Jamiesonem Greerem, wziął w poniedziałek w Brukseli udział w posiedzeniu ministrów państw UE odpowiedzialnych za handel międzynarodowy. Jednym z tematów rozmów była polityka celna Stanów Zjednoczonych. UE oczekuje, że cła na stal i aluminium dla unijnych eksporterów zostaną obniżone przez USA do 15 proc.

- W kontekście (polityki) cyfrowej, mam nadzieję, że Unia Europejska skorzysta z naszych rad i wskazówek, które dziś przedstawiliśmy, i rozwiąże niektóre z nierozwiązanych spraw. Rozstrzygnie je i stworzy ramy, z którymi będziemy się czuli komfortowo - powiedział Lutnick po spotkaniu.

- Kiedy już ustalą ramy, z którymi będziemy się czuli komfortowo i które zrozumiemy, i rozstrzygną te nierozwiązane sprawy, (...), to myślę, że wtedy będziemy mogli zająć się stalą i aluminium. Spróbujemy opracować listę i model, który sprawdzi się dobrze w Unii - zapowiedział przedstawiciel amerykańskiej administracji.

Unijni eksporterzy stali i aluminium oraz produktów pochodnych zawierających te metale nadal podlegają w USA 50-procentowej stawce celnej. UE chciałaby, by ten sektor również był objęty niższymi, 15-procentowymi cłami, które w lipcu wynegocjowała z prezydentem Donaldem Trumpem przewodnicząca KE Ursula von der Leyen.

Wakacje na giełdzie

Greer powiedział, że Stany Zjednoczone od wielu lat mają poważne obawy dotyczące Aktu o rynkach cyfrowych (DMA) i innych przepisów regulujących działalność amerykańskich firm cyfrowych w UE.

- Często progi są ustalane w taki sposób, że dotyczą prawie wyłącznie firm amerykańskich. Egzekwowanie przepisów bywa czasami dość agresywne. Czasami okazuje się, że przestrzeganie prawa może być trudne. Czasami nasze firmy mają wrażenie, że granice zostały przesunięte. Kary mogą być dość wysokie - wymieniał.

Greer powiedział, że Waszyngton zdaje sobie sprawę z tego, iż przepisy te są dla UE ważne. - Chcemy się tylko upewnić, że kontrolujemy nasze firmy, które mają globalne modele biznesowe, że ich globalne przychody nie ulegną zmianie - zaznaczył.

Duże firmy cyfrowe z dominującą pozycją na rynku UE podlegają Aktowi o usługach cyfrowych (DSA) oraz Aktowi o rynkach cyfrowych (DMA). Celem DSA jest zwiększenie odpowiedzialności big techów za treści udostępniane za pośrednictwem ich platform. Z kolei DMA ma za zadanie m.in. ograniczyć dominującą rolę największych graczy na rynku i umożliwić konkurencję mniejszym podmiotom.

Z Brukseli Magdalena Cedro (PAP)

mce/ kbm/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
sweetacid1313
Przecież to proste, wystarczy najpierw wycenić, a potem obłożyć 150% cłami wszelkie dobra cyfrowe pochodzące z USA - filmy, piosenki, portale społecznościowe. Przypuszczam, że to więcej niż wpływy z eksportu stali z UE do USA. Oczywiście trzeba to potem finansowo wytrzymać, a na to eurokołchoz jest zdecydowanie za słaby. Pierwszy Przecież to proste, wystarczy najpierw wycenić, a potem obłożyć 150% cłami wszelkie dobra cyfrowe pochodzące z USA - filmy, piosenki, portale społecznościowe. Przypuszczam, że to więcej niż wpływy z eksportu stali z UE do USA. Oczywiście trzeba to potem finansowo wytrzymać, a na to eurokołchoz jest zdecydowanie za słaby. Pierwszy sekretarz partii "Eurokołchoz" mogłaby dostać palpitacji, partyjne doły oraz Komitet Centralny Partii (pewna zbieżność nazwy z KE jest!) mogłyby ją zrzucić ze stanowiska "ze względu na stan zdrowia".
igor81
UE kolonią USA. Kilka lat przygotowywali się na dyktat handlowy a teraz nie potrafią wdrożyć UCZCIWYCH regulacji. Co UE ma obchodzić dobre samopoczucie amerykańskich korporacji cyfrowych. Normalne regulacje, uczciwe podatki a jak nie to wypad. To nie są jakieś wyjątkowo innowacyjne biznesy , jedyne co to są one duże i monopolistyczne.UE kolonią USA. Kilka lat przygotowywali się na dyktat handlowy a teraz nie potrafią wdrożyć UCZCIWYCH regulacji. Co UE ma obchodzić dobre samopoczucie amerykańskich korporacji cyfrowych. Normalne regulacje, uczciwe podatki a jak nie to wypad. To nie są jakieś wyjątkowo innowacyjne biznesy , jedyne co to są one duże i monopolistyczne. Na prawdę poza kapitałem aplikacje takie jak nasza klasa czy gadu gadu nie odstawały technologicznie od facebooków czy mesengerów
sterl
To jakieś drobiazgi, Chiny produkują ponad 1 mld ton stali rocznie 5 razy tyle co cała UE razem z USA...
ifeelveryblah
I co w związku z tym? Skoro mąka większe zapotrzebowanie to produkują.

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki