REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Cła odwetowe na eksport USA wynoszą już 190 mld dol.

2025-03-18 06:00
publikacja
2025-03-18 06:00

Donald Trump podniósł cła na produkty z Kanady, Meksyku, Chin, a także nałożył taryfy na import stali i aluminium od wszystkich partnerów handlowych USA, w tym Unii Europejskiej. KE odpowiedziała nałożeniem ceł na amerykańskie produkty o łącznej wartości 26 mld euro. Wiadomo, że USA odpowiedzą wprowadzeniem kolejnych taryf, co nakręci wojnę handlową. - Jeżeli się obkładamy cłami, to my stracimy i straci Ameryka, żadnego innego skutku wojen handlowych w historii nie było - podkreśla europoseł Janusz Lewandowski.

Cła odwetowe na eksport USA wynoszą już 190 mld dol.
Cła odwetowe na eksport USA wynoszą już 190 mld dol.
fot. Jen Golbeck / /  Zuma Press / Forum

W odpowiedzi na wprowadzone 12 marca amerykańskie cła na aluminium i stal z UE Komisja Europejska zapowiedziała działania odwetowe. 1 kwietnia wygaśnie zawieszenie ceł nałożonych przez Unii w odwecie na cła USA za pierwszej prezydentury Trumpa w 2018 i 2020 roku o wartości 8 mld euro. 13 kwietnia wejdą też w życie nowe cła o wartości 18 mld euro. Wśród towarów, które mogłyby zostać objęte cłami, są wyroby ze stali i aluminium, drób, wołowina, orzechy i cukier.

Na cła odpowiedzą też inne kraje. Kanada np. poinformowała o wprowadzeniu 25-proc. podatku od amerykańskich produktów o wartości blisko 30 mld dol. kanadyjskich (20 mld dol.), w tym stali, komputerów i sprzętu sportowego.

"Wojny handlowe kończą się źle dla obu stron"

- Niechętnie wkraczamy w wojny handlowe, bo one się zawsze kończą źle dla obu stron, nie znam wygranych w wojnach handlowych. Prezydent Trump pod tym względem jest nieuleczalny, bo powinien pamiętać klęskę ceł, które pogłębiły kryzys w 1930 roku, powinien pamiętać niepowodzenia Busha juniora i również swoje z pierwszej kadencji. Zawsze to się kończyło z niekorzyścią dla społeczeństwa amerykańskiego i tak się skończy obecnie - ocenia w rozmowie z agencją Newseria Janusz Lewandowski, europoseł Koalicji Obywatelskiej.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen stwierdziła, że ​​unijna odpowiedź ma być silna, ale proporcjonalna. Ostateczna lista towarów objętych unijnymi cłami zostanie zatwierdzona po konsultacjach z krajami członkowskimi. Przewodnicząca KE dodała jednak, że ​​UE jest gotowa do podjęcia konstruktywnego dialogu.

- Znając Trumpa, staramy się sprawdzić, czy nie spotkamy się w połowie drogi, czy przypadkiem jutro nie będzie inaczej niż wczoraj, bo to jest typowe dla tej prezydentury, coś ogłasza, później zawiesza, później odwiesza, a później wprowadza albo nie wprowadza. Tak że liczymy na jakiś poziom porozumienia w momencie, kiedy również jego doradcy będą wskazywali, że to jest niekorzystne dla gospodarki amerykańskiej, bo tak się skończy - przekonuje Janusz Lewandowski.

Wakacje na giełdzie

Donald Trump zapowiedział na platformie Truth Social, że jeśli unijne cła nie zostaną natychmiast zniesione, USA wkrótce nałożą 200-proc. taryfę na wszystkie wina, szampany i produkty alkoholowe pochodzące z krajów unijnych. Z początkiem kwietnia chce nałożyć serię dodatkowych ceł, które mają wyrównać stawki stosowane przez inne kraje. Wiceszef Komisji Europejskiej, komisarz ds. strategii przemysłowej Stephane Sejourne wskazał, że  Unia Europejska będzie miała zawsze wyciągniętą rękę, ale jeśli będzie to konieczne, jest gotowa na starcie w obronie europejskich przedsiębiorstw.

Co to jest cło?

- Cła to jest rodzaj podatku, który ostatecznie spada na konsumentów, bo jeżeli ktoś importuje i ma zapłacić cło, to albo zmniejsza swoją marżę, co robi niechętnie, albo przerzuca ten koszt na odbiorców i zawsze tak się kończy. Taryfy mają zawsze skutek inflacyjny i taki będzie skutek, tak jak poprzedniej prezydencji, dla Ameryki. Tylko to jest obsesja Trumpa i grona doradców, które zamieniło się w grono klakierów, a nie krytycznie osądzających to, co on robi - tłumaczy europoseł KO.

Ośrodek Tax Foundation podaje, że pierwsza administracja Trumpa nałożyła cła na tysiące produktów o wartości około 380 mld dol. w latach 2018 i 2019. Cła drugiej administracji Trumpa dotyczą obecnie importu o wartości ponad 1 bln dol., a gdy w kwietniu wygasną tymczasowe zwolnienia dla Kanady i Meksyku, cła obejmą import o wartości ponad 1,4 bln dol.

Podczas ostatniej wojny handlowej partnerzy handlowi USA odpowiedzieli na nałożone przez USA cła ukierunkowanymi retorsjami, uderzając w producentów rolnych, a także w kultowe amerykańskie towary, takie jak motocykle Harley Davidson, dżinsy Levi’s, bourbon z Kentucky i whisky z Tennessee. Zaszkodziło to amerykańskim eksporterom i uczyniło ich mniej konkurencyjnymi na świecie. Historia prawdopodobnie powtórzy się w 2025 roku, ponieważ partnerzy handlowi USA już ogłosili i nałożyli cła odwetowe na eksport USA o wartości 190 mld dol., w tym na produkty rolne czy amerykańską whisky.

Zdaniem europosła wojna handlowa może się okazać bronią obosieczną.

- Trump jest nieuleczalnym zwolennikiem ceł i wojen handlowych. Posługuje się deficytem, jaki ma w obrotach z Unią Europejską, to jest ponad 250 mld dol., ale to wynika z tego, że Polacy i Zachód nie bardzo chcą kupować np. amerykańskie samochody i nic na to nie poradzi tymi cłami. Po prostu on traktuje Europę jako konkurenta, który za mało kupuje w Stanach Zjednoczonych, ale to nie wynika z widzimisię Trumpa czy Ursuli von der Leyen, tylko po prostu takie jest zapotrzebowanie rynku europejskiego. Jeżeli się obkładamy cłami, to my stracimy i straci Ameryka, innego skutku wojen handlowych w historii nie było - podkreśla Janusz Lewandowski.

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (16)

dodaj komentarz
zoomek
Pamiętacie jak nas duraczono wolną konkurencją i wolnym handełe? Że mamy się sprzedać za grosiki ile kto da?
No.
blind-oln
Cały świat znajdzie alternatywne źródła handlując ze sobą, tylko Stany Zjednoczone nie będą mogły tego zrobić, bo nakładają cła na wszystkich. Ostatecznie Stany stracą dwa razy. Nie dość że im eksport spadnie, to jeszcze obywatele będą musieli zapłacić podatek od tego co importują.
eglantyna
USA owtorzyły się na świat gospodarczo dopiero po drugiej wojnie światowej, zalewając swiat swoimi towarami, mając za konkurencję powojenne ruiny. To była tak zwana "fair trade". Przy okazji zbudowali soft empire, dyktując swoje warunki i rozmieszczając bazy militarne po całym świecie. W latach 70-tych zaczęli utrzymywać USA owtorzyły się na świat gospodarczo dopiero po drugiej wojnie światowej, zalewając swiat swoimi towarami, mając za konkurencję powojenne ruiny. To była tak zwana "fair trade". Przy okazji zbudowali soft empire, dyktując swoje warunki i rozmieszczając bazy militarne po całym świecie. W latach 70-tych zaczęli utrzymywać ten status już tylko na krechę (drukując dolary). Treaz, kiedy towary USA nie wytrzymują konkurecji z towarami importowanymi, to już nie jest "fair trade", tylko "cheating the USA". USA zamykając się gospodarczo na świat, wycofuje się z roli soft imperialisty, któremu wolno było bezkarnie napadać i niszczyć suwerenne kraje. Najprawdopodobnie USA nie mają wyjścia, bo los został przypieczętowany w latach 70-tych. Największą ofiarą obecnej transformacji gospodarczej mogą być USA - pod warunkiem, że reszta świata zacznie się układać, dogadywać i rozwijać partnerstwo handlowe i gospodarcze, na jasnych, przejrzystych i uczciwych zasadach (nie chińskich, ani nie niemieckich, bo te kraje nieuczciwych dumpingiem żerują na innych państwach).
tomkooo
takie pitolenie nastolatka, business is business i zawsze kazdy dogaduje sie za plecami innych po to zeby miec lepiej. takie mrzonki o sprawiedliwym swiecie to dla nastolatkow chyba :)
zoomek odpowiada tomkooo
Dlatego takim wałem był "prywatyzacja" Polski w 90tych latach.
eglantyna odpowiada zoomek
"kazdy dogaduje sie za plecami innych po to zeby miec lepiej"

Ty się dogadywałeś z mamą, i wspólnie pozbyliście się taty, przez co, zamiast wychowania, dostałeś taką dawkę reklam i propagandy, że twój rozum się już tego nigdy nie podniesie.
sterl
Cały świat będzie kręcił lody tylko USA wyląduje na marginesie światowego handlu i produkcji..
sterl
I tak dochodzi do rozwodów... powinniśmy natychmiast zrezygnować z amerykańskiego złomu wojskowego i tak kilka razy droższego niż powinien...
derper
Nadwyżkę w handlu dobrami bardzo mocno równoważy nasz deficyt w handlu usługami. Summa summarum UE jest do przodu, ale "tylko" ok. 50 mld USD.
To tak jak z tym przemytem fentanylu z Kanady do USA: 1% całości, ale Trumpek w "odpowiedzi" nałożył na nich cła. W rzeczywistości chłop po prostu chce zamieszać w kotle
Nadwyżkę w handlu dobrami bardzo mocno równoważy nasz deficyt w handlu usługami. Summa summarum UE jest do przodu, ale "tylko" ok. 50 mld USD.
To tak jak z tym przemytem fentanylu z Kanady do USA: 1% całości, ale Trumpek w "odpowiedzi" nałożył na nich cła. W rzeczywistości chłop po prostu chce zamieszać w kotle i zostać zapamiętanym, trochę jak nastolatki na tiktokach prześcigające się w czynieniu głupot :-)
meridol
ludzie z zaburzeniem narcystycznym tak już mają, zostają nastolatkami w ciele dorosłych

Powiązane: Polityka celna

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki