REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polskie miasto wyburzy estakadę. Inaczej „ulegnie awarii lub katastrofie”

2025-06-07 06:00
publikacja
2025-06-07 06:00

Wyburzenie estakady to ogromna szansa na rewitalizację Chorzowa. Mamy szansę, żeby przeprowadzić ten proces fachowo i merytorycznie, bazując na danych i modelowaniu ruchu – wskazał w rozmowie z PAP znany i nagradzany chorzowski architekt Maciej Franta.

Polskie miasto wyburzy estakadę. Inaczej „ulegnie awarii lub katastrofie”
Polskie miasto wyburzy estakadę. Inaczej „ulegnie awarii lub katastrofie”
/ Chorzow.eu

Przeprowadzona na zlecenie Urzędu Miejskiego w Chorzowie ekspertyza wykazała, że estakada w centrum miasta „nie wykazuje żadnej nośności i ulegnie awarii lub katastrofie”. Estakadę w poniedziałek wyłączono z użytkowania, będzie musiała zostać wyburzona - poinformował media prezydent miasta Szymon Michałek.

Architekt w rozmowie z PAP stwierdził, że dostrzega w tej sytuacji spory problem dla lokalnego samorządu, a jednocześnie szansę na poprawę jakości życia mieszkańców w ścisłym centrum miasta i nie tylko.

„Estakada i DK79 brutalnie przecinają Chorzów. To głęboka rana w układzie urbanistycznym miasta. Jeśli wyburzymy estakadę, może zrewitalizować cały odcinek DK79 od Chorzowa II do Stadionu Śląskiego. Moglibyśmy zrezygnować z miejskiej autostrady, znacząco ograniczyć hałas i zanieczyszczenie powietrza – zaproponował Franta.

Wskazał, że po wyburzeniu w miejscu estakady mógłby zostać wybudowany nowy rynek, nawiązujący do starego, pełnego zieleni, który był tam przed budową estakady w latach 70. XX w. Natomiast ruch na dzisiejszej DK79 mógłby zostać uspokojony i zredukowany do ruchu lokalnego poprzez zwężenie jezdni, nasadzenie zieleni i budowę dróg rowerowych. To rozwiązanie pozwoliłoby m.in. harmonijnie połączyć miasto z Parkiem Śląskim.

Dodał, że to także szansa dla Katowic, które zyskają na uspokojeniu drogi wzdłuż Os. Tysiąclecia, która dzieli je od Parku Śląskiego.

Wakacje na giełdzie

„Wyburzenie estakady to ogromna szansa na rewitalizację Chorzowa. Mamy szansę, żeby przeprowadzić ten proces fachowo i merytorycznie, bazując na danych i modelowaniu ruchu. Wartość Chorzowa jest czymś więcej niż tylko byciem trasą przelotową pomiędzy Bytomiem i Katowicami. Szczególnie dlatego, że kierowcy mogą wybrać alternatywne trasy, takie jak DTŚ (Drogowa Trasa Średnicowa – PAP) – podkreślił Franta.

Zasygnalizował, że konieczna jest tutaj współpraca lokalnego samorządu z Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolią, która ma swoją metropolitalną szkołę prototypowania, zajmującą się rozwiązywaniem miejskich problemów, samorządem woj. śląskiego oraz rządem.

Architekt przypomniał, że premier Donald Tusk przyjechał niedawno do Bytomia i zapewnił, że ten otrzyma 200 mln zł na remonty pustostanów, co obiecywał w kampanii przed wyborami parlamentarnymi w 2023 r. „Wydaje mi się, że uczciwie byłoby, gdyby Ministerstwo Infrastruktury lub inny resort przekazał 200-300 mln zł na zrewitalizowanie kluczowej dla Chorzowa przestrzeni – rynku oraz osi, którą obecnie wyznacza DK79” – powiedział Franta.

Lokalny samorząd poinformował, że rozbiórka i odbudowa estakady to koszt około 200 mln złotych, a alternatywą jest budowa nowej obwodnicy miasta.

Zdaniem Franty nie ma potrzeby wracania do pomysłów sprzed lat, które zakładały budowę dużej obwodnicy. Zaznaczył, że kiedy to planowano, nie było alternatywnych tras, takich jak DTŚ. Ocenił, że wystarczy budowa połączeń o dojazdowym charakterze, które pozwolą rozładować ruch w kierunku m.in. DTŚ.

Zastrzegł, że przez kilka dni od zamknięcia estakady najpewniej będą tworzyły się korki, ale później kierowcy przyzwyczają się do alternatywnych tras.

„Próbując odbudować estakadę lub wprowadzić w to miejsce inne podobnego kalibru rozwiązanie drogowe, skazujemy mieszkańców Chorzowa na kolejnych kilkadziesiąt lat życia w hałasie i zanieczyszczeniu powietrza. Skazujemy ich na rynek, który nie ma prawa istnieć. Skazujemy ich na sztuczny podział miasta na dwie części. Skazujemy ich po prostu na złą jakość życia i w tym kierunku w ogóle nie powinniśmy zmierzać – podkreślił Franta.

Wskazał, że nawet około 95 proc. samochodów, które codziennie przejeżdżały estakadą, to ruch tranzytowy. Z szacunków ratusza wynika, że to około 80 proc., a codziennie przejeżdżało estakadą ponad 40 tys. pojazdów.

Chorzowska estakada powstała w latach 70. XX w., aby rozwiązać problemy komunikacyjne w tej części miasta. Nad miejskim rynkiem zbudowano dwa dwupasmowe, kilkusetmetrowe wiadukty estakady, które oddano do użytku w 1979 r. Znacząco poprawiło to poruszanie się na trasie Katowice – Bytom, ale całkowicie zmieniło oblicze centrum Chorzowa. Pomysły dotyczące wyburzenia estakady pojawiały się wielokrotnie, ale nigdy do tego nie doszło.

Ekspertyzy, na które powołał się Urząd Miejski w Chorzowie, wykazały, że estakadę zbudowano ze stali wysokowęglowej, która jest podatna na nietypową korozję i z czasem traci swoje właściwości. Tego typu stal, pochodzącą z NRD, wykorzystano m.in. przy budowie mostu w Dreźnie, który uległ katastrofie w 2024 r.

Nadzór budowlany nakaże samorządowi wzmocnienie zamkniętej estakady w centrum miasta

Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Katowicach nakaże chorzowskiemu samorządowi wzmocnienie zamkniętej estakady w ciągu DK79 (ul. Katowicka) – poinformował wojewoda Marek Wójcik. W piątek w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim odbyło się spotkanie wojewódzkiego zespołu zarządzania kryzysowego w sprawie estakady.

Władze Chorzowa podjęły decyzję o wyłączeniu z użytkowania estakady w poniedziałek. Wówczas otrzymały ekspertyzę, w której wskazano, że należy zrobić to niezwłocznie ze względu na fatalny stan techniczny obiektu, który w każdej chwili może ulec awarii lub katastrofie.

"Nadzór budowlany podjął decyzję o zobowiązaniu prezydenta Chorzowa do podjęcia działań związanych z tymczasowym zabezpieczeniem obiektu po to, aby w przyszłości móc przywrócić jego funkcjonowanie. (…) Uważam, że decyzja o wzmocnieniu obiektu i doprowadzeniu do sytuacji, w którym będzie możliwy przejazd tramwajów pod estakadą, ruch pieszych, być może badania potwierdzą możliwość również ruchu samochodowego na estakadzie, to decyzja optymalna" – powiedział Marek Wójcik.

Szefowa Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Katowicach Elżbieta Oczkowicz wyjaśniła, że do formalnego podjęcia decyzji konieczne jest jeszcze przygotowanie dokumentacji. Zapowiedziała, że ta będzie gotowa w ciągu kilku godzin.

Wskazała, że wzmocnienie estakady powinno polegać na podparciu jej przęseł stalowymi konstrukcjami – zgodnie z zaleceniami zawartymi w ekspertyzie przygotowanej na zlecenie Urzędu Miejskiego w Chorzowie.

"Zarządca obiektu przyszłościowo będzie miał możliwość podjęcia decyzji w zakresie przywrócenia użytkowania tego obiektu w całości" – zasygnalizowała Elżbieta Oczkowicz.

Wojewoda zaznaczył, że decyzję o przyszłości estakady – remoncie, wyburzeniu i odbudowaniu lub wybudowaniu obwodnicy miasta – podejmie zarządca obiektu, czyli lokalny samorząd. Podkreślił, że najpewniej zajmie to kilka lat, a w tym czasie należy "zapewnić właściwe funkcjonowanie zarówno komunikacji publicznej w aglomeracji, jak i zminimalizować kłopoty, z jakimi borykają się mieszkańcy Chorzowa".

Wyłączenie estakady z użytkowania spowodowało poważne utrudnienia w ruchu, zarówno samochodów i pieszych, jak i transportu publicznego – autobusów, tramwajów i pociągów. Z danych magistratu wynikało, że estakadą codziennie przejeżdżało ok. 45 tys. pojazdów, a ponad 80 proc. stanowił ruch tranzytowy. Ul. Katowicka (DK79) to ważne połączenie pomiędzy Bytomiem a Katowicami.

W środę PKP Polskie Linie Kolejowe zdecydowały o przywróceniu ruchu kolejowego pod estakadą. Poinformowały, że będzie się on odbywał pod nadzorem pracowników PKP PLK.

Doradca Ministerstwa Infrastruktury ds. obiektów inżynieryjnych przy PKP PLK prof. Janusz Rymsza przypomniał, że estakada została gruntownie wyremontowana w latach 2011-2014. Wówczas jej część - znajdującą się nad torami kolejowymi - wzmocniono "sprężeniem zewnętrznym", którego stan ocenił jako dobry.

"Biorąc pod uwagę bezpieczeństwo uważam, że ruch kolejowy pod tym przęsłem może się odbywać. (…) Stan techniczny tej estakady nie jest dobry. Natomiast fakt, że jest to sprzężenie zewnętrzne, powoduje, że my ten monitoring możemy prowadzić (…). Na razie nam nic nie grozi. Można bezpiecznie pod tym przęsłem jechać" – powiedział prof. Janusz Rymsza.

W jego ocenie warto sporządzić dodatkową ekspertyzę dot. stanu technicznego estakady.

Według autorów ekspertyzy do awarii lub katastrofy chorzowskiej estakady może dojść w każdej chwili. Analiza dokumentów i badania wykazały, że największym problemem obiektu jest wykorzystana podczas jego budowy stal wysokowęglowa, bardzo podatna na korozję naprężeniową.

W ekspertyzie jako przykład podano most Caroli w Dreźnie, który został wykonany ze stali tego samego rodzaju i oddany do użytku - podobnie jak chorzowska estakada - w latach 70. XX w. W 2024 r. jego fragment się zawalił.

Prof. Janusz Rymsza wskazał, że most Caroli i chorzowska estakada to "zupełnie inne obiekty". Różni je m.in. skala i konstrukcja, przez co inaczej się zachowują.

Chorzowska estakada powstała w latach 70. XX w., aby rozwiązać problemy komunikacyjne w tej części miasta. Nad miejskim rynkiem zbudowano dwa dwupasmowe, kilkusetmetrowe wiadukty, które oddano do użytku w 1979 r. Znacząco poprawiło to poruszanie się na trasie Katowice – Bytom, ale całkowicie zmieniło oblicze centrum Chorzowa. Pomysły dotyczące wyburzenia estakady pojawiały się wielokrotnie, ale nigdy nie wprowadzono ich w życie.(PAP)

pato/ mark/

pato/ jann/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
po_co
Nie wiem czy pan "architekt" ma wątpliwą przyjemność poruszania się po aglomeracji.
Kiedyś główne nitki korkowały się głównie w godzinach szczytu, dziś zakorkowane są stale.
Przejechanie 6 km w Katowicach zajmuje średnio 20-30 minut, w wielu przypadkach szybciej można dostać się na nogach.

Rozumiem ideę komunikacji
Nie wiem czy pan "architekt" ma wątpliwą przyjemność poruszania się po aglomeracji.
Kiedyś główne nitki korkowały się głównie w godzinach szczytu, dziś zakorkowane są stale.
Przejechanie 6 km w Katowicach zajmuje średnio 20-30 minut, w wielu przypadkach szybciej można dostać się na nogach.

Rozumiem ideę komunikacji zbiorowej i naprawdę jest to wygodne, szczególnie gdy takie aglomeracje wyposażone są np. w linie metra, których może się doczekamy tak za 100 lat.

Niemniej tym wszystkim ludziom trzeba w jakiś sposób dostarczyć towary, a zaznaczę że aglomeracja pnie się coraz wyżej w górę. Tereny które 20 lat temu były uważane za zabite dechami wiochy jak Psary, Mierzęcice, Pyrzowice itd. są dziś uznawane za sypialnie Katowic.
Siemianowice czy sam Chorzów to już wręcz dzielnice Katowic, gdzie na wielu trasach ruch samochodowy konkuruje prędkościami ze ślimakiem lub gąsienicą.
wnr
„Estakada i DK79 brutalnie przecinają Chorzów. To głęboka rana w układzie urbanistycznym miasta" - ciekawe po co ją zbudowali w latach 70-ych...? Pewnie na złość mieszkańcom, dlatego teraz należy ją zburzyć - Konowicz wiecznie żywy

Powiązane: Samorządy i regiony

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki