REKLAMA

Chiny wzywają USA, aby zaprzestały promowania własnej demokracji w pozostałych częściach świata

2021-03-19 22:42
publikacja
2021-03-19 22:42
Dodaj Bankier.pl w Google

W Anchorage na Alasce zakończyły się w piątek dwudniowe amerykańsko-chińskie rozmowy wysokiego szczebla. To były twarde i bezpośrednie rozmowy - przyznał doradca Białego Domu do spraw międzynarodowych Jake Sullivan. Nie doszło do przełomu.

Chiny wzywają USA, aby zaprzestały promowania własnej demokracji w pozostałych częściach świata
Chiny wzywają USA, aby zaprzestały promowania własnej demokracji w pozostałych częściach świata
fot. POOL / / FORUM/Reuters

Wysokiej rangi dyplomaci z USA i Chin spotkali się twarzą w twarz po raz pierwszy, odkąd władzę w Waszyngtonie objęła administracja prezydenta Joe Bidena. Od samego początku atmosfera rozmów była nerwowa, rozmowy nie przyniosły przełomu w wyjątkowo napiętych relacjach obu mocarstw. Strony oskarżały się m.in. o łamanie protokołu.

"Oczekiwaliśmy twardych i bezpośrednich rozmów o wielu sprawach i właśnie to miało miejsce" - przyznał po ich zakończeniu Sullivan. Sekretarz stanu USA Antony Blinken i główny dyplomata Komunistycznej Partii Chin (KPCh) Yang Jiechi mówili natomiast o "szczerej konwersacji".

W ostrzejszym tonie wypowiedziała się rzeczniczka Departamentu Stanu Jalina Porter. "Wiemy, że czasem dyplomatyczne wystąpienia mogą być przesadzone lub nawet sprofilowane pod odbiorców krajowych" - oceniła. Zapewniła, że Amerykanie "nie pozwolą, by teatralność drugiej strony" powstrzymała ich przed podejmowaniem trudnych tematów.

W Anchorage szef amerykańskiej dyplomacji Blinken przekazał stronie chińskiej, że Waszyngton jest "głęboko zaniepokojony" cyberatakami na Stany Zjednoczone oraz postępowaniem Pekinu w Sinciangu, Hongkongu i na Tajwanie. "Każde z tych działań zagraża opartemu na zasadach porządkowi, na którym utrzymuje się globalna stabilność" - stwierdził. Blinken ostrzegł także, że "lepiej nie obstawiać przeciwko Ameryce".

Wakacje na giełdzie

Yang oskarżył Stany Zjednoczone o używanie swojej przewagi wojskowej i finansowej do wywierania presji na inne państwa, w tym na Chiny. Podkreślił, że władze w Pekinie uznają Sinciang, Hongkong oraz Tajwan za terytoria Chin.

"Wiele osób w USA w rzeczywistości ma niewielkie zaufanie do demokracji Stanów Zjednoczonych. Uważamy, że ważne jest, aby Stany Zjednoczone zmieniły swój wizerunek i zaprzestały promowania własnej demokracji w pozostałych częściach świata" - wezwał Yang. Dyplomata uznał, że Stany Zjednoczone mają wiele do poprawy w kwestii praw człowieka, oceniając, że w USA Afroamerykanie "są mordowani".

Strona amerykańska podkreśla, że zakończone w piątek dwudniowe rozmowy w Anchorage to nie był "strategiczny dialog" jak spotkanie opisuje Pekin. Rozmowy ze stroną chińską poprzedziła wizyta Blinkena u azjatyckich sojuszników USA zaniepokojonych wzrostem znaczenia Chin - w Korei Południowej oraz Japonii. W przyszłym tygodniu sekretarz stanu uda się do Brukseli na spotkanie w ramach NATO.

Z Waszyngtonu Mateusz Obremski (PAP)

mobr/ ap/

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (12)

dodaj komentarz
drabio
Amerykanie promują demokrację Chińczycy promują dyktat gospodarczy zgadzając się na każdego wstążkę byle pchać swoje towary. Trochę nieetycznie tak chociażby zyrowac Rosję i jednocześnie uzależniać od siebie takie kraje z "problemami".

Jest obok mnie jest taki zakład który za niska stawkę i w połowie na czarno zatrudnia
Amerykanie promują demokrację Chińczycy promują dyktat gospodarczy zgadzając się na każdego wstążkę byle pchać swoje towary. Trochę nieetycznie tak chociażby zyrowac Rosję i jednocześnie uzależniać od siebie takie kraje z "problemami".

Jest obok mnie jest taki zakład który za niska stawkę i w połowie na czarno zatrudnia ludzi z problemami alkoholowymi. Codziennie widzie nowe butelki po malpkach przy drodze do tego zakładu. Tak mi się porównaly te Chiny z tym pracodawca który na biedzie i nieodpowiedzialności słabych się bogaci ich zdrowiem.
bartoszw1973
Piją bo ich zatrudnił czy ich zatrudnił mimo że piją? Jak ich zwolni to przestaną pić???
drabio odpowiada bartoszw1973
Tego nie wiem. Ale to nie poranna kawa stawia tych ludzi na nogi. By pić to trzeba mieć za co. Jak wypuszczasz na zakład jegomoscia na rauszu po to by zapłacić mu mniej albo oszczędzić na składkach emerytalnych dla niego to go okradasz co więcej jesteś współodpowiedzialny za jego mizerię i alkoholizm. Powiem jeszcze coś najbliższy Tego nie wiem. Ale to nie poranna kawa stawia tych ludzi na nogi. By pić to trzeba mieć za co. Jak wypuszczasz na zakład jegomoscia na rauszu po to by zapłacić mu mniej albo oszczędzić na składkach emerytalnych dla niego to go okradasz co więcej jesteś współodpowiedzialny za jego mizerię i alkoholizm. Powiem jeszcze coś najbliższy sklep z alkoholem prowadzi radny z PIS i nikomu to zupełnie nie przeszkadza probosz woli mówić o nienarodzonych dzieciach a tragedię w wielu rodzinach która naraziłaby miejscowy układ i interesy "kościoła" ma gdzieś.

Świat jest pełen sprzeczności, norma tylko oglądam coraz więcej butelek na przydrożu wejdę do sklepu i wiem z której pochodzą półki. Ostatnio w pijackim amoku 65 latek zabił 60 latka alkohol kupili w pewnym znanym mi sklepie. I co ty na to powiesz?

Piję bo chce zapomnieć że pije? Jak w małym księciu?Exuperiego?
pstrzezek
A kto jest największym posiadaczem amerykańskiego długu poza USA? Zacznijcie wyprzedawać US Treasuries a retoryka Waszyngtonu zmieni się momentalnie. Z tym że jest ryzyko że po takiej akcji ktoś zechce promować demokrację także w Chinach :)
jes
Widać, że nie rozumiesz. Chiny muszą kupować śmieciowego dolara aby osłabić swoją walutę. Sprzedaż amerykańskiego długu byłby gorszy dla Chin niż dla USA.
lorelie
ofiary amerykańskiej demokracji to 500 tys Irakijczyków...350 tys Syryjczyków w tym wiele kobiet i dzieci...
itso_nie_oddawaj_figur
a sąsiad Syrii i Libanu ma czyste rączki ? :)
drabio
Za to Chiny wyzwoliły Tybet. Mao zbawił parędziesiąt milionów Chińczyków od marności tego świata....
jes odpowiada itso_nie_oddawaj_figur
Komuniści tak mają, że swoich ofiar nie dostrzegają. A czołówka morderców to sami komuniści.
itso_nie_oddawaj_figur odpowiada jes
''Komuniści tak mają, że swoich ofiar nie dostrzegają. '' - cenna rada jak być lepszym komunistą hmm, a dlaczego komuniści mordowali ?

Powiązane: Chiny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki