Przywódcy Chin i Białorusi, Xi Jinping i Alaksandr Łukaszenka, zadeklarowali w poniedziałek w Pekinie zacieśnienie współpracy. Jak podało chińskie MSZ, liderzy uznali swoje państwa za siłę stabilizującą na arenie międzynarodowej i potwierdzili najwyższą rangę wzajemnych relacji.


Zgodnie z komunikatem MSZ w Pekinie, Xi oświadczył, że Białoruś i Chiny łączy „wszechstronne partnerstwo na każdą pogodę”. Przywódca ocenił, że dwustronne relacje przetrwały międzynarodowe zawirowania, a Pekin wspiera obraną przez Mińsk „własną drogę rozwoju”.
Chiński lider zapewnił o poparciu dla suwerenności oraz integralności terytorialnej Białorusi, dodając, że obustronne relacje „wytrzymały próby międzynarodowych zawirowań i weszły obecnie w najlepszy okres w swojej historii”.
Użycie określenia „partnerstwo na każdą pogodę” oznacza w dyplomacji Państwa Środka najwyższą rangę relacji i pozycjonuje Mińsk jako kluczowy przyczółek w Europie – zwracają uwagę analitycy. Z kolei sformułowanie o „stabilizującej sile” to w praktyce retoryczna odpowiedź na presję Zachodu, traktowaną przez Pekin jako źródło „międzynarodowych zawirowań”.
Rozmowy w stolicy Chin dotyczyły również pełnego zmobilizowania zasobów w celu nadania nowej dynamiki projektom infrastrukturalnym realizowanym w ramach Inicjatywy Pasa i Szlaku (BRI). Obaj przywódcy zapowiedzieli zacieśnienie koordynacji działań w mechanizmach wielostronnych, takich jak ONZ oraz Szanghajska Organizacja Współpracy, co w zamyśle ChRL ma służyć tworzeniu nowej architektury ładu międzynarodowego.
Łukaszenka podkreślił znaczenie chińskich technologii dla białoruskiej gospodarki i wyraził chęć dalszego zacieśniania kooperacji przemysłowej. „Jesteśmy zadowoleni z poziomu tych technologii i jakości produktów, które otrzymujemy” – oświadczył.
Rozmowy w Pekinie odbyły się zaledwie tydzień po bezpośrednim spotkaniu Łukaszenki z przywódcą Rosji Władimirem Putinem. Poprzednia wizyta białoruskiego lidera w Chinach miała miejsce we wrześniu 2025 roku. Tłem tych kontaktów niezmiennie pozostaje wojna Rosji z Ukrainą. Od początku wojny na pełną skalę Chiny pozycjonują się jako strona neutralna, odrzucając oskarżenia Zachodu o potajemne wspieranie działań zbrojnych Rosji.
Z Pekinu Krzysztof Pawliszak (PAP)
krp/ ap/































































