REKLAMA

Chińskie firmy podszywają się pod polskie marki. UOKiK bada sprawę

2025-07-03 10:27, akt.2025-07-03 10:46
publikacja
2025-07-03 10:27
aktualizacja
2025-07-03 10:46

Sprzedawcy odzieży, obuwia lub galanterii skórzanej z Azji podszywają się pod polskie marki, kusząc promocjami - poinformował w czwartek Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Produkt może odbiegać od tego na zdjęciach, a z przedsiębiorcą nie można się skontaktować - dodał.

Chińskie firmy podszywają się pod polskie marki. UOKiK bada sprawę
Chińskie firmy podszywają się pod polskie marki. UOKiK bada sprawę
fot. RDNE Stock project / / Pexels

"Do UOKiK wpływają skargi na nieuczciwych przedsiębiorców oferujących w internecie odzież, obuwie czy galanterię skórzaną. Podszywając się pod polskie marki, kuszą dużymi promocjami. Jak się jednak okazuje – nie kupujemy po sąsiedzku, ale od sprzedawców azjatyckich, głównie z Chin" - poinformował w komunikacie Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).

Jak wskazał, takie sklepy działają pod nazwą składającą się np. z imienia, nazwiska lub nazwy miejscowości z dopiskiem - np. moda lub butik. Czasem jest to kopia adresu internetowego istniejącej już marki, różniąca się jednym znakiem - np. myślnikiem. Takie sklepy próbują przyciągać klientów np. dużymi promocjami, a także opisem produktu podkreślającym rodzinny charakter i wieloletnią tradycję działalności lub informacją o likwidacji sklepu i wyprzedaży asortymentu.

"Nieuczciwi przedsiębiorcy wprowadzają w błąd odnośnie pochodzenia swojego biznesu i towarów. Interesy konsumentów są w ten sposób naruszane, spada też reputacja firm, pod które te podmioty się podszywają. Konsumenci muszą wiedzieć, na co zwracać uwagę, żeby zminimalizować ryzyko straty pieniędzy i nieudanych zakupów" - przekazał prezes UOKiK Tomasz Chróstny, cytowany w informacji.

Urząd zwrócił też uwagę na fałszywe sklepy internetowe, które zachęcają osoby szukające okazji i kupujące w pośpiechu często "zaskakująco wręcz niskimi" cenami. Komunikaty tych sklepów są jednak niepoprawne stylistycznie, a dane przedsiębiorcy - zazwyczaj niepełne. Brakuje też informacji na temat polityki zwrotów lub podany jest w mało widocznym miejscu adres w jednym z azjatyckich krajów. W wielu przypadkach po dokonaniu płatności towar nie jest wysyłany, a strona sklepu znikają z sieci - przekazał UOKiK.

Zdarza się też, że po otrzymaniu paczki produkt znacznie odbiega od tego prezentowanego na zdjęciach, a z przedsiębiorcą nie można się skontaktować. Jak podał Urząd, takie incydenty należy zgłaszać na policję oraz do zespołu CERT. Radzi też, by poinformować bank, zwłaszcza jeśli płatność była kartą, bo dzięki procedurze chargeback jest szansa na odzyskanie pieniędzy.

W komunikacie zaznaczono też, że nie zawsze sklep, w którym kupuje się produkty, jest jednocześnie ich sprzedawcą - to tzw. dropshipping. W takim przypadku stronę internetową prowadzi pośrednik, a klient kupuje produkt bezpośrednio od innego podmiotu. UOKiK wskazał, że sprzedawca powinien być wskazany na stronie, wraz z informacją za co odpowiada on, a za co pośrednik.

"Nieuczciwi przedsiębiorcy potrafią ukryć informacje o tym, że działają w modelu dropshippingu, czym wprowadzają swoich klientów w błąd. Wówczas konsumenci dowiadują się, że kupili np. od podmiotu azjatyckiego, a nie z polskiego sklepu, dopiero gdy towar nie dociera, jest niezgody z opisem lub po prostu, gdy chcą go zwrócić. Tymczasem już w momencie zapoznawania się z ofertą sklepu powinni wiedzieć, od kogo w rzeczywistości kupują" - stwierdził Chróstny.

Prezes Urzędu przypomniał, że prowadzi postępowanie wyjaśniające, w którym sprawdza mechanizmy publikacji reklam w serwisach społecznościowych Facebook i Instagram oraz na wielu stronach podmiotów współpracujących z Google. UOKiK weryfikuje, jaki jest nadzór nad promowanymi treściami.

W przypadku kłopotu ze zwrotem produktów kupionych u pośrednika można skorzystać z pomocy rzeczników konsumentów. Jeśli pośrednik ma zarejestrowaną siedzibę poza Polską, ale na terenie Unii Europejskiej, odpowiednim kontaktem będzie Europejskie Centrum Konsumenckie - poinformował Urząd. Zaznaczył, że dropshipping jest legalnym modelem biznesowym, tylko jeśli konsumenci nie są wprowadzani w błąd. (PAP)

bpk/ pad/

Źródło:PAP
Tematy
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?

Komentarze (12)

dodaj komentarz
xdekhckr
Przecież niedawno była ta drama, że prestiżowe marki niby zlecają produkcję w chinach i nakładają swoje logo i wysoką cenę, a hinole na sklepie tiktokowym niby te "oryginały" tylko bez logo zaczęli wystawiać, a to wszystko zaczęło się od ceł :p
darius19
Jest jakis powod ze chinskie marki sie podszywaja pod polskie. Bo (uogolniajac) chinski gorszy towar 'udaje' polski, ktory z reguly jest lepszy. Przy obecnej placy minimalnej i w ogole poziomu plac, nie mamy szans w Europie na tansza produkcje. Nie ma zakazu wynajac sie 'za miske ryzu' i produkowac taniej. Ale jest Jest jakis powod ze chinskie marki sie podszywaja pod polskie. Bo (uogolniajac) chinski gorszy towar 'udaje' polski, ktory z reguly jest lepszy. Przy obecnej placy minimalnej i w ogole poziomu plac, nie mamy szans w Europie na tansza produkcje. Nie ma zakazu wynajac sie 'za miske ryzu' i produkowac taniej. Ale jest cos z czego Polak/Europejczyk nie chce zrezygnowac - z jakosci zycia (czytaj placy)
to_i_owo
W UE czy EWG zawsze pensje były wielokrotnie wyższe niż gdzie indziej i jakoś było konkurencyjne
Ale nastała EU z Zielonym Ładem, regulacjami i podatkami nie spotykanymi nigdzie na świecie, dla której najważniejsze są prawa LGBT i siedliska różnych żyjątek
I kończy się dobrobyt
chojnak
Śmieszna sprawa, bo te "polskie marki" to z reguły zlecają produkcję właśnie w Azji :D
to_i_owo
"Sprzedawcy odzieży, obuwia lub galanterii skórzanej z Azji podszywają się pod polskie marki..."

To my mamy jakieś marki pod które warto się podszywać???
darius19
mamy. Mnostwo. Ja gacie kupuje w 'Cornette'.
to_i_owo odpowiada darius19
No fajnie, tylko kto o nich słyszał?
Bo ja nie
Tzn nie pisze tego złośliwie, ale wydaje mi się ze żeby cos się opłacało podrabiać to albo musi być mega drogie albo mega znane i też choć trochę drogie żeby obrót był
Może oleje Orlen, albo płyn Ludwik? No bo kto kupi podrabianego Croppa i za ile żeby to miało sens?
ohh odpowiada to_i_owo
Wystarczy jechać na targi do Chin, sukienki 10USD - 15 USD za sztukę, sprzedawane potem pod różnymi markami Europejskimi za 800 PLN i więcej, garnki z Włoch co sprzedają na organizowanych spotkaniach za ponad 7000 PLN, do kupienia za 1500 PLN. Wszystko jest produkowane przez tak zwane fabryki OEM, które przyklejają logo takie jakie Wystarczy jechać na targi do Chin, sukienki 10USD - 15 USD za sztukę, sprzedawane potem pod różnymi markami Europejskimi za 800 PLN i więcej, garnki z Włoch co sprzedają na organizowanych spotkaniach za ponad 7000 PLN, do kupienia za 1500 PLN. Wszystko jest produkowane przez tak zwane fabryki OEM, które przyklejają logo takie jakie chcesz i potem sprzedawane jako Polska firma.
raf2004
Oczywiście, mamy prężne polskie marki takie, jak np. Biedronka, Rossmann lub Bank Handlowy :-)
matka_stiflera odpowiada darius19
Te gacie są szyte z chińskich tkanin . Z nich taki polskie produkt jak z rowerów Krossa ;)

Powiązane: Zakupy w sieci

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki