W pierwszym kwartale popyt na złoto jubilerskie w Chinach osiągnął nowy rekord. Złotą biżuterię tradycyjnie kupowali Hindusi, zaś Amerykanie zwiększyli zakupy po raz pierwszy od siedmiu lat. Mimo to globalny popyt na żółty metali spadł o 13%.
Najnowszy raport Światowej Rady Złota zawiera dane za pierwszy kwartał, czyli okresu sprzed kwietniowego krachu, który wywołał eksplozję popytu na fizyczny metal. A mimo to wyniki są całkiem niezłe: popyt jubilerski wzrósł o 12% rdr, a sprzedaż złota inwestycyjnego (sztabek i monet) zwiększyła się o 10%. O 5% zmalały zakupy dokonywane przez banki centralne, ale i tak był to siódmy z rzędu kwartał, gdy instytucje te kupiły ponad sto ton złota.
Za globalny spadek popytu odpowiadały podmioty typu ETF, z których od stycznia do marca 2013 roku ubyło 176,9 ton kruszcu. Fundusze te podczas ostatnich 5 lat co kwartał nabywały przeciętnie niemal 90 ton złota. Za redukcją stanu posiadania ETF-ów mogły stać zarówno działania spekulacyjnie nastawionych inwestorów zmniejszających alokację kapitału w złoto (i przenoszących gotówkę na rosnące rynki akcji) jak i zmiana sposobu zaangażowania w złoty kruszec. Część posiadaczy „papierowego złota” mogła po prostu zamienić udziały w ETF-ach na fizyczne sztabki i monety. Autorzy raportu podkreślają fakt, że tego typu fundusze zgromadziły łącznie zaledwie 1% dostępnego na Ziemi złota.
O ile gorączka na rynku złota inwestycyjnego nastąpiła dopiero w kwietniu, to w ciągu poprzednich trzech miesięcy odnotowano wyraźne ożywienie na rynku złota jubilerskiego. Chińczycy kupili rekordowe 159,5 ton kruszcu, czyli o 20% więcej niż przed rokiem. Hindusi sprowadzili 194,1 ton, a więc o 27% więcej niż rok temu. Łącznie obie te nacje odpowiadały za 64% globalnego popytu jubilerskiego.

Struktura ilościowa popytu na złoto jubilerskie w Q1 2012, Q1 2013 oraz 5-letnia średnia dla pierwszego kwartału (w tonach)
Źródło: World Gold Council
Przełom nastąpił na rynku amerykańskim, na którym odnotowano pierwszy od ponad siedmiu lat wzrost popytu na wyroby jubilerskie. Zdaniem autorów raportu było to związane z poprawą kondycji gospodarczej Stanów Zjednoczonych oraz postrzeganiem złotej biżuterii jako zakup quasi-inwestycyjny. Przeciwieństwem dla Ameryki i Azji była Europa, gdzie łączny detaliczny popyt na złoto (biżuteria i inwestycyjne) spadł o 26% rdr.
Złoto inwestycyjne też miało wzięcie
Nieźle sprzedawało się także złoto inwestycyjne w segmencie detalicznym – czyli pod postacią sztabek i monet. Popyt w Indiach wzrósł o 55% rdr i znacząco przewyższył 5-letnią średnią. Chińczycy kupili 112,3 ton złota, czyli o 22% więcej niż rok wcześniej. Spadło za to zainteresowanie kruszcem w Europie, gdzie sprzedano o 28% złota inwestycyjnego mniej niż przed rokiem. Globalnie popyt był o 34% wyższy od 5-letniej średniej.
Struktura ilościowa popytu na złoto inwestycyjne w Q1 2012, Q1 2013 oraz 5-letnia średnia dla pierwszego kwartału (w tonach)
Źródło: World Gold Council
Dość nieoczekiwanie trzecim największym rynkiem złota została Tajlandia, której mieszkańcy kupili 33 tony złota, w tym aż 31,3 ton w postaci sztab i monet. To więcej niż w Stanach Zjednoczonych (31,8 t), Turcji (30,7 t), Szwajcarii (26,7 t), Niemczech (21,3 t) czy Rosji (16,7 t). Przeszło trzech ton złota inwestycyjnego pozbyli się za to Japończycy, którzy sprzedawali żółty metal korzystając z rekordowo wysokich cen wyrażonych w jenach.
Po stronie inwestycyjnej nie próżnowały banki centralne, które zwiększyły swe rezerwy o 109,2 ton złota, co stanowiło 11% globalnego popytu na żółty metal. Systematycznych zakupów rodzimego złota dokonywał Bank Rosji, który nabył 24 tony kruszcu. Bank Korei dodał do swych rezerw 20 ton złota. Złoto kupowały także władze monetarne Ukrainy i Kazachstanu. Azerbejdżan i Indonezja zwiększyły swój stan posiadania o 3 tony. W pierwszym kwartale 2013 roku sygnatariusze Central Bank Gold Agreement nie sprzedali ani jednej uncji złota. Oznacza to, że wyschło źródło dostaw ze strony europejskich banków centralnych, które w ramach trzeciej rundy CBGA łącznie sprzedały niespełna 200 ton złota wobec dozwolonych 1600 ton.
Niewielkim zmianom podlegała podaż. Kopalnie wydobyły 688 ton złota, czyli o 4% więcej niż przed rokiem, ale o 7,7% mniej niż kwartał wcześniej. Za to o 4% rdr spadła ilość złota pochodzącego z recyklingu.
Krzysztof Kolany
Bankier.pl


























































