
Źródło: Thinkstock
Przyszłość należy do „frików”
- Zaproponowaliśmy tezę, że (pod pewnymi warunkami) niewłaściwe zachowania mogą być bardziej zyskowne, niż tylko próba wpasowania się w środowisko. Innymi słowy, jeśli tego typu zachowanie jest celowe, osoba taka jawi się jako bardziej kompetentna i o wyższym statusie - napisali Silvia Bellezza, Francesca Gino i Anat Keinan, trójka wykładowców z Harvardu.
W swojej pracy przeprowadzili pięć oddzielnych badań laboratoryjnych i terenowych na temat roli niezgodności występującej w różnych krajach. Wyniki pokazały, iż większość niestandardowo ubranych osób postrzeganych było jako ludzie bardziej wykwalifikowani i o lepszym statusie, niż osoby niczym nie odróżniające się od innych. Ich zdaniem, idealnym przykładem na potwierdzenie tej tezy jest prawnik, który nosi kolorowe skarpetki.
W jednym z badań uczestnicy zostali poproszeni o porównanie profesora najwyższego szczebla, prowadzącego zajęcia na czołowym uniwersytecie, z wykładowcą z lokalnego liceum. Profesor uniwersytecki ubrany był w t-shirt i nosił długą brodę, natomiast jego odpowiednik z ogólniaka był wysportowany, szczupły i nie miał brody. Zgodnie z oczekiwaniami, jako bardziej kompetentny jawił się nieogolony, ubrany w zwykłą koszulę profesor, a nie idealnie wyglądający nauczyciel.
Kolorów nigdy za wiele
![]() | » Wysoki niebieskooki blondyn zarobi więcej |
i Kluczowym pytaniem, jakie zadają sobie przedsiębiorstwa jest zrozumienie, w jaki sposób konsumenci demonstrują swoje przystosowanie do odpowiednich marek i produktów - podsumowują badanie autorzy. Częściowo odpowiedź znaleźć można w ostatniej reklamie Guinessa, gdzie ludzie w kolorowych skarpetkach oraz jasnych spodniach przedstawieni zostali jako „panowie własnego losu…”.
Źródło: youtube.pl
Jan Kowal
Bankier.pl































































