Kontrakty terminowe na benzynę zwyżkowały wczoraj o 4,3% po informacji, że spółka Sunoco Inc. zamknęłą rurociąg w Buffalo, co skutkuje w spadku poziomu dziennego poziomu produkcji o blisko 36 tys. baryłek. Także inne spółki, w tym ConocoPhilips i Murphy Oil Corp. zamykają swoje jednostki za sprawą awarii, które muszą być jak najszybciej usunięte.
„Inwestorzy są bardzo zaniepokojeni przestojami w produkcji benzyny. Dodatkowo bardzo niepokojącym czynnikiem jest sytuacja w Nigerii, co ma znaczący wpływ przede wszystkim na cenę ropy naftowej brent” – skomentował dla Bloomberga Tetsu Emori z Mitsui Bussan Futures Ltd.
Część inwestorów spekuluje, że rafinerie nie będą w stanie sprostać zwiększonemu zapotrzebowaniu na benzynę w sezonie letnim. Niepokojącym sygnałem okazały się dane na temat rezerw plaiwowych w USA z zeszłego tygodnia. Z raportu Departamentu Energii wynika, że zapasy ropy naftowej wzrosły w zeszłym tygodniu o 1,06 mln baryłek, osiągając poziom 342,2 mln baryłek. Jest to wartość najwyższa od czerwca zeszłego roku. Ekonomiści alarmują, że rezerwy ropy w USA są obecnie na poziomie 6,9% wyższym, aniżeli średnia z ostatnich pięciu lat, ze względu na to, iż słabsze moce przerobowe rafinerii przekładają się na niski poziom produkcji benzyny.
Około godziny 10:15 cena ropy light crude notuje dzisiaj spadek o 0,08% do poziomu 64,78$ za baryłkę. Ropa naftowa brent zniżkuje natomiast o 0,33%, osiągając wartość 69,94$ za baryłkę.
W.H.
































































