Po drakońskich podwyżkach na przełomie lutego i marca w mijającym tygodniu odnotowano mocne spadki detalicznych cen oleju napędowego i benzyn. Do rekordowo wysokich poziomów wzrosły za to ceny autogazu.


Tydzień temu pisaliśmy o rekordowym wzroście cen paliw w Polsce oraz o rekordowo wysokich cenach przy dystrybutorach. Benzyna Pb95 po przeszło 7 zł/l, a olej napędowy po osiem i więcej złotych za litr były skutkiem wojennego szoku na światowych rynkach paliw oraz potężnego osłabienia złotego wobec dolara amerykańskiego.
Na szczęście, w trzecim tygodniu marca sytuacja zaczęła się normalizować, a ceny paliw rozpoczęły odwrót z rekordowo wysokich poziomów. Jak wynika z danych BM Reflex, w ostatnim tygodniu za litr benzyny Pb95 płacono w Polsce średnio 6,67 zł, czyli o 38 groszy mniej niż tydzień wcześniej. ON potaniał aż o 94 gr/l - do 7,00 zł za litr. Wciąż w górę szły za to ceny autogazu, który tankowano średnio po 3,80 zł, a więc najdrożej w historii.
Na spadek cen przy dystrybutorach pozwoliły trzy czynniki. Po pierwsze, mocno w dół poszły notowania ropy naftowej w Londynie. Cena baryłki ropy Brent spadła z przeszło 130 USD do 97-107 USD w ostatnich kilku dniach. Po drugie, złoty odrobił sporą część wojennych strat, a kurs USD/PLN obniżył się z przeszło 4,60 zł do 4,27 zł. I wreszcie po trzecie, unormowała się sytuacja na londyńskim rynku oleju napędowego, którego giełdowe notowania spadły z przeszło 1400 USD do ok. tysiąca dolarów za tonę.
To wszystko znalazło odzwierciedlenie w niższych cenach hurtowych na polskim rynku. 18 marca PKN Orlen oferował olej napędowy Ekodiesel po 6 413 zł/m3, co po doliczeniu 8% VAT daje ok. 6,93 zł/l. Dla porównania, jeszcze 9 marca cena tego paliwa w płockiej rafinerii sięgnęła rekordowych 7 704 zł/m3. Zatem w ciągu 9 dni doświadczyliśmy spadku hurtowej ceny ON o blisko 1300 zł, a więc w przełożeniu o ok. 1,39 zł/l brutto. To pozwoliło Orlenowi istotnie obniżyć ceny także w detalu.
Znacznie spokojniej było na hurtowym rynku benzyny. W piątek w płockiej rafinerii benzyna Eurosuper95 kosztowała 5 657 zł/m3, czyli ok. 6,11 zł/l po doliczeniu VAT-u. To o 88 gr/l taniej niż tydzień temu, choć wciąż bardzo drogo jak na historyczne standardy. Jednakże przy takiej cenie hurtowej wciąż istnieje spora przestrzeń do obniżenia cen w detalu.
Sytuacja na stacjach paliw byłaby znacznie gorsza, gdyby nie lutowa obniżka stawki podatku VAT, która na pół roku (a być może nawet do końca roku) została obniżona z 23% do 8%. Przy 23-procentowym vacie ceny benzyny na stacjach obecnie przekraczałyby 7 zł/l, a olej napędowy kosztowałby ponad 8 zł/l.
Analizując detaliczne ceny paliw warto mieć świadomość, że sytuacja na światowych rynkach pozostaje niestabilna. Giełdowe notowania ropy naftowej potrafią się zmieniać o 7-8% w ciągu dnia. Podwyższona zmienność panuje także na rynku złotego. Ponadto przy tak dużych zmianach cen hurtowych także zmiany cen detalicznych (zarówno w górę jak i w dół) następują znacznie szybciej, niż się do tego przyzwyczailiśmy. Ponadto rosyjska ropa cały czas płynie do europejskich rafinerii. Jeśli jednak UE zdecyduje się wprowadzić na embargo na rosyjską ropę, to w nie będzie wtedy górnego limitu dla cen surowca, ponieważ Rosja dostarcza prawie 5 mln baryłek dziennie i taki ubytek nie jest możliwy do skompensowania w krótkim terminie.
KK























































