REKLAMA

Chińska „Toyota Yaris” już w salonach. Ile kosztuje w Polsce?

2026-06-15 09:00
publikacja
2026-06-15 09:00
Dodaj Bankier.pl w Google

BYD wprowadził do oferty model Doplhin-G DM-i. Nowy „chińczyk” w Polsce ma rywalizować o klientów z takimi potęgami segmentu B jak Toyota Yaris czy Dacia Sandero. Ma względem nich jednak istotny wyróżnik – jest hybrydą typu plug-in i dodatkowo najtańszym modelem z tym napędem na polskim rynku. Sprawdzamy, ile trzeba zapłacić za BYD Dolphin-G DM-i i co dostaniemy w zamian.

Chińska „Toyota Yaris” już w salonach. Ile kosztuje w Polsce?
Chińska „Toyota Yaris” już w salonach. Ile kosztuje w Polsce?
/ BYD

Choć auta z segmentu B są skutecznie wypierane w polskich salonach przez crossovery i SUV-y, to wciąż w czołówce rankingu popularności można znaleźć nieduże miejskie hatchbacki. Do aut oferowanych w Polsce w tym segmencie wjechał właśnie chiński BYD Dolphin-G DM-i.

Chińczycy idą w hybrydy plug-in

Inaczej niż Toyota Yaris czy Dacia Sandero, a więc obecnie ikony miejskich hatchbacków z segmentu B w Polsce, nowy „chińczyk” oferowany będzie jako hybryda typu plug-in. Będzie to więc kolejny krok w kierunku chińskiej dominacji wśród aut z tym napędem, których sprzedaż w Polsce w ostatnich miesiącach rośnie najmocniej.

Samochód został wyposażony w silnik elektryczny o mocy 163 KM i momentem obrotowym na poziomie 210 Nm, jak również silnik benzynowy o mocy 95 KM.

Do wyboru są dwa rodzaje akumulatorów: o pojemności 7,42 kWh i 18,3 kWh, który niedostępny jest jednak w podstawowym wariancie wyposażenia. Jak zapewnia producent, w pełni naładowane auto w trybie hybrydowym zużywa przeciętnie jedynie 1,4 l benzyny na 100 km. Wybierając z kolei większy akumulator, w trybie elektrycznym można przejechać 105 km. Łączny zasięg to 1040 km, co wśród miejskich hatchbacków z segmentu B i do tego hybryd jest najwyższym notowanym wynikiem.

Wakacje na giełdzie

Ile kosztuje BYD Dolphin-G DM-i?

BYD Dolphin-G DM-i w podstawowej wersji wyposażenia Active (i ze znacznie mniejszym akumulatorem) kosztuje 105 tys. zł. Jest tym samym najtańszą hybrydą typu plug-in na polskim rynku. Do tej pory, by móc jeździć hybrydą ładowaną prądem z gniazdka, trzeba było wydać blisko 130 tys. zł. Za tyle oferowany jest bowiem sedan BYD Seal 5 DM-i. Wychodząc poza chińską motoryzację, kolejnym w cenowej hierarchii modelem jest Kia Ceed, którą południowokoreański koncern wycenia w Polsce na co najmniej 146 900 zł.

Dla porównania, wspomnianą na początku Toyotę Yaris, w podstawowej wersji, można kupić w promocji za 89 900 zł. W tej cenie otrzymamy jednak klasyczną hybrydę bez możliwości ładowania prądem z gniazdka. Z kolei MG3 Hybrid+ wyceniany jest na co najmniej 83 950 zł.

Wybór większego akumulatora i dodatkowych funkcji w przypadku BYD Dolphin-G DM-i – m.in. systemu kamer 360, bezprzewodowej ładowarki do smartfona czy funkcji V2L, która pozwala wykorzystać samochód jako powerbank, to dodatkowe kilkanaście tysięcy złotych.

Samochód można już zamawiać. Pierwsza dostawa ma trafić do Polski jeszcze latem.

MKZ

Źródło:
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
ellmoo
Jeśli chodzi o stylistykę to naprawdę piękny samochód
Przynajmniej mi się bardzo podoba, zwłaszcza bok i tył
Chińczycy przechodzą samych siebie
lukkiee
Jeśli to porównanie samochodów, to kiepskie to porównanie. Jeśli to materiał zamówiony przez BYD, zapomnieliście napisać "materiał sponsorowany".

Zapomnieliście napisać o spadku wartości. Po 5 latach tego chińczyka sprzedacie za 30% wartości (powiedzmy). W przypadku Toyoty dostaniecie dwa razy tyle. Choćbyście ładowali
Jeśli to porównanie samochodów, to kiepskie to porównanie. Jeśli to materiał zamówiony przez BYD, zapomnieliście napisać "materiał sponsorowany".

Zapomnieliście napisać o spadku wartości. Po 5 latach tego chińczyka sprzedacie za 30% wartości (powiedzmy). W przypadku Toyoty dostaniecie dwa razy tyle. Choćbyście ładowali chińczyka samym prądem z polskiego złota, różnica się nie zwróci się.

Na korzyść BYD-a można napisać, że za te 5 lat powinny być do tego modelu części zamienne. "Powinny" - nie znaczy, że będą, bo ile znacie produktów made in China, które mają serwis? Ale jest szansa, której nie ma dla 90% innych chińskich modeli obecnie w sprzedaży. Nie będzie części albo know-how. Stawiam na: ani tego, ani tego.

Co do korozji - czas pokaże. Remis?

Od pierwszego Piasta wiadomo: tylko Polo w TDI-ku. Wyjdzie najtaniej i "eko" (bo używka, więc na starcie jest o 50-100 tys. eko-km do przodu). No ale ten "prestiż"...
wizytator
Tak samo mówili o Koreańczykach. To raz. A dwa to skąd możesz wiedzieć co będzie za 5 lat i jak rozwinie się chiński przemysł moto w UE.

Powiązane: Chińska motoryzacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki