REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ceny paliw mogą oszaleć. USA zbombardowały wyspę Chark

2026-03-14 00:30, akt.2026-03-14 08:15
publikacja
2026-03-14 00:30
aktualizacja
2026-03-14 08:15
Dodaj Bankier.pl w Google

Prezydent USA Donald Trump poinformował w piątek, że amerykańskie siły przeprowadziły „jedno z najsilniejszych bombardowań w historii Bliskiego Wschodu”, niszcząc „wszystkie cele militarne” na irańskiej wyspie Chark w Zatoce Perskiej. To irański naftowy hub eksportowy.

Ceny paliw mogą oszaleć. USA zbombardowały wyspę Chark
Ceny paliw mogą oszaleć. USA zbombardowały wyspę Chark
fot. Sepahnews / /  Reuters / Forum

„Przed chwilą na mój rozkaz Centralne Dowództwo USA przeprowadziło jedno z najsilniejszych bombardowań w historii Bliskiego Wschodu i całkowicie unicestwiła każdy WOJSKOWY cel na irańskiej perle w koronie, czyli wyspie Chark” - napisał Trump w swoim serwisie społecznościowym Truth Social.

Przekazał, że „ze względów przyzwoitości” nie „zgładził” infrastruktury naftowej na wyspie. „Jednak, jeśli Iran albo ktokolwiek inny zrobi cokolwiek, by utrudniać swobodne i bezpieczne przejście statków przez cieśninę Ormuz, natychmiast zrewiduję tę decyzję” - zagroził prezydent.

„Iran nie ma możliwości, by bronić to, co chcemy zaatakować. Nie mogą nic z tym zrobić!” - kontynuował.

„Irańskie wojsko i wszyscy inni zaangażowani w ten terrorystyczny reżim powinni postąpić mądrze i złożyć broń, by ocalić to, co pozostało po ich kraju, a nie ma tego dużo! Dziękuję za uwagę” - zakończył Trump.

Chwilę przed opublikowaniem wpisu Trump w rozmowie z dziennikarzami przekazał, że tego dnia amerykańskie siły przeprowadziły silne uderzenia na Iran. - Sytuacja w Iranie jest bardzo dobra. Dziś było dużo uderzeń, dużo ważnych zwycięstw. (...) Mamy dobrą kontrolę - podkreślił Trump.

Wakacje na giełdzie

Pytany o to, ile będzie trwała wojna przeciwko Iranowi, rozpoczęta przez USA i Izrael 28 lutego, odparł: - Tyle ile będzie potrzeba. Zaznaczył jednocześnie, że z militarnego punktu widzenia Amerykanie „wyprzedzają harmonogram”.

- To się wydarzy wkrótce, bardzo niedługo - odpowiedział na pytanie o to, kiedy amerykańskie siły zaczną eskortować tankowce przez zablokowaną przez Iran cieśninę Ormuz.

Media już wcześniej spekulowały, że USA mogą zaatakować wyspę Chark, mieszczącą się na północy Zatoki Perskiej. Na Chark, określanej jako wyspa-terminal, przeładowuje się 95 proc. irańskiej ropy, przeznaczonej na eksport tankowcami - napisał „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Plany jej zajęcia rozważane były przez Amerykanów jeszcze za prezydentury Jimmy'ego Cartera, pod koniec lat 70. XX wieku.

Prezydent USA Donald Trump zarzucił w piątek Iranowi, że chciał „przejąć cały Bliski Wschód” i „unicestwić Izrael”. Dodał, że ten plan jest już „martwy”, tak jak „sam Iran”.

„Iran miał w planach przejęcie całego Bliskiego Wschodu i całkowite unicestwienie Izraela. TAK JAK SAM IRAN, TE PLANY TERAZ SĄ MARTWE. Prezydent DONALD J. TRUMP” - napisał prezydent w swoim serwisie Truth Social. Nie podał więcej szczegółów.

Teheran zapowiada odwet

Irańskie siły zbrojne zagroziły w sobotę, że „obrócą w popiół” instalacje energetyczne na Bliskim Wschodzie powiązane z Waszyngtonem – przekazała agencja AFP. To zapowiedź odwetu, w związku ze zbombardowaniem przez amerykańskie siły wyspy Chark, gdzie znajduje się ważny terminal naftowy.

„Wszystkie instalacje naftowe, gospodarcze i energetyczne należące do firm z regionu, będących częściowo własnością USA lub współpracujących ze Stanami Zjednoczonymi, zostaną natychmiast zniszczone i obrócone w popiół” – oświadczył rzecznik Centralnej Kwatery Głównej, cytowany przez państwowe media.

Iran: brak szkód w infrastrukturze naftowej na wyspie Chark

Żadna infrastruktura naftowa na strategicznej wyspie Chark nie została uszkodzona w wyniku piątkowych ataków USA – poinformowała w sobotę irańska agencja Fars. Dzień wcześniej prezydent USA Donald Trump oświadczył, że amerykańskie siły „całkowicie zniszczyły” cele wojskowe w tym rejonie.

Agencja, powołując się na źródła terenowe, przekazała, że na wyspie słyszano 15 eksplozji, ale „żadna infrastruktura naftowa nie została uszkodzona”.

Fars podała, że „wróg próbował uszkodzić” systemy obrony armii, bazę marynarki wojennej, wieżę kontrolną lotniska oraz hangar śmigłowców Continental Shelf Oil Company.

Trump napisał w piątek wieczorem, że amerykańskie siły przeprowadziły „jedno z najsilniejszych bombardowań w historii Bliskiego Wschodu”, niszcząc „wszystkie cele militarne” na wyspie. Ostrzegł jednocześnie Teheran, że zniszczy również jego infrastrukturę naftową, „jeśli Iran lub ktokolwiek inny zrobi cokolwiek, by utrudnić swobodny i bezpieczny przepływ statków w cieśninie Ormuz”.

W odpowiedzi rzecznik Centralnej Kwatery Głównej, powiązanej z Gwardią Rewolucyjną, zagroził atakiem na aktywa USA w regionie. „Wszystkie instalacje naftowe, gospodarcze i energetyczne należące do firm w regionie, będących częściowo własnością USA lub współpracujących z USA, zostaną natychmiast zniszczone i obrócone w popiół” – oświadczył wojskowy, cytowany przez irańskie media.

Położona w północnej części Zatoki Perskiej, około 30 km od wybrzeża wyspa Chark stanowi gospodarcze serce kraju, obsługując 90 proc. irańskiego eksportu ropy.

Od 28 lutego Izrael i USA prowadzą naloty na Iran, a ten w odpowiedzi ostrzeliwuje Izrael i inne państwa Bliskiego Wschodu, uderzając zarówno w amerykańskie bazy wojskowe, jak i infrastrukturę cywilną. Blokada Ormuzu przyczyniła się do gwałtownego wzrostu cen ropy i gazu na całym świecie.

Axios: atak na irańską wyspę Chark to „strzał ostrzegawczy”

Przez irańską wyspę Chark, zaatakowaną w piątek przez USA, przechodzi 80-90 proc. eksportu ropy Iranu. Prezydent USA Donald Trump zapewnił, że tamtejsze obiekty naftowe nie zostały zniszczone, lecz może zrewidować swoją decyzję, jeśli cieśnina Ormuz będzie dalej blokowana. Axios ocenił, że atak był „strzałem ostrzegawczym”.

Kluczowa dla Iranu wyspa w ciągu pierwszych dwóch tygodni wojny nie była dotknięta działaniami zbrojnymi. Media spekulowały, że USA mogą zaatakować tę wyspę-terminal. Jak podał Axios, administracja rozważała zajęcie wyspy w wyniku operacji lądowej.

W piątek wieczorem czasu wschodnioamerykańskiego prezydent USA poinformował, że amerykańskie siły przeprowadziły „jedno z najsilniejszych bombardowań w historii Bliskiego Wschodu”, niszcząc „wszystkie cele militarne” na tej wyspie w Zatoce Perskiej.

Przekazał, że „ze względów przyzwoitości” nie „zgładził” infrastruktury naftowej na wyspie. „Jednak, jeśli Iran albo ktokolwiek inny zrobi cokolwiek, by utrudniać swobodne i bezpieczne przejście statków przez cieśninę Ormuz, natychmiast zrewiduję tę decyzję” - zagroził prezydent.

Axios ocenił, że atak był „strzałem ostrzegawczym” ze strony Trumpa. Uderzenie ma zasygnalizować Irańczykom, że powinni zaprzestać blokady cieśniny Ormuz.

Zamieszkana przez mniej niż 10 tys. osób wyspa Chark leży ok. 25 km od irańskiego wybrzeża i ok. 480 km na północ od cieśniny Ormuz. Jej powierzchnia to ok. 23 km kw. Jest pod ścisłym nadzorem irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC). Na wyspie znajdują się lotnisko, terminale i inne obiekty infrastruktury naftowej, magazyny i porty. Wody wokół wyspy są wystarczająco głębokie, by mogły tam cumować supertankowce.

Plany jej zajęcia rozważane były przez Amerykanów jeszcze za prezydentury Jimmy'ego Cartera, pod koniec lat 70. XX wieku.

W piątek Trump był pytany w wywiadzie dla radia Fox News o możliwość zajęcia Chark, do czego nawoływał jeszcze w 1988 r. Prezydent odpowiedział, że dziennikarz zadał mu „głupie pytanie”.

Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)

ndz/wr/

Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)

ndz/wr/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (41)

dodaj komentarz
darius19
fajno poczytac komentarze głównie nickow Putlera
sham69
jak to ceny mogą oszaleć? przecież to Trampek i Bibi oszaleli.Napadli na Iran i myśleli ze to kraj 'miękiszonów'. zapomnieli ,że tam nadal wierzy się w życie po śmierci i męczeństwo.
Dodatkowo USA pokazało , że negocjacje z nimi nie mają sensu, bo drugi raz napadli Iran w czasie negocjacji. Pokazali też , że sojusze nie
jak to ceny mogą oszaleć? przecież to Trampek i Bibi oszaleli.Napadli na Iran i myśleli ze to kraj 'miękiszonów'. zapomnieli ,że tam nadal wierzy się w życie po śmierci i męczeństwo.
Dodatkowo USA pokazało , że negocjacje z nimi nie mają sensu, bo drugi raz napadli Iran w czasie negocjacji. Pokazali też , że sojusze nie mają sensu, bo bronią Izrael pomijając innych sojuszników. a każdy kto myśli niech się zastanowi: jeśli idzie tak dobrze to po co ściągaja radary z Korei? Jeśli idzie tak dobrze jak Trampek mówi to czemu to jeszcze trwa? Jeśli idzie tak dobrze to czemu jest cenzura na pokazywanie tego co się dzieje po atakach Iranu? ewidentnie nie chcą czegoś pokazać.
od_redakcji
Perspektywa końca jednobiegunowego świata: Czy obserwujemy odwrót USA?

Wielu analityków zadaje sobie pytanie, czy obecne przesunięcia geopolityczne nie są sygnałem głębokiego regresu wpływów Waszyngtonu, przypominającego historyczną strategię „skracania frontu”.

Pacyfik i Azja Wschodnia: Ewentualne ograniczenie
Perspektywa końca jednobiegunowego świata: Czy obserwujemy odwrót USA?

Wielu analityków zadaje sobie pytanie, czy obecne przesunięcia geopolityczne nie są sygnałem głębokiego regresu wpływów Waszyngtonu, przypominającego historyczną strategię „skracania frontu”.

Pacyfik i Azja Wschodnia: Ewentualne ograniczenie obecności wojskowej w Japonii czy redukcja systemów obrony w Korei mogą być interpretowane jako zmierzch amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa w tym regionie. Może to skłonić kraje azjatyckie do rewizji swoich sojuszy i zbliżenia z regionalnymi potęgami.

Kryzys dolara i długu: Istnieje teoria, że status dolara jako waluty rezerwowej jest nierozerwalnie związany z potęgą militarną USA. Jeśli ta ochrona zostanie uznana za niewystarczającą, popyt na amerykańskie obligacje skarbowe może drastycznie spaść, co postawi pod znakiem zapytania stabilność USD i globalny system handlowy.

Zmiany mapy politycznej: Osłabienie zaangażowania USA może doprowadzić do fundamentalnych zmian w punktach zapalnych świata. Dotyczy to zarówno przyszłego statusu Ukrainy, jak i trwałości obecnej architektury bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie.

Dominacja Chin: W próżnię pozostawioną przez Amerykę naturalnie wchodzą Chiny, dążąc do przejęcia roli głównego arbitra w Azji Zachodniej i Środkowej.

Ryzyko ostateczne: Największym znakiem zapytania pozostaje doktryna nuklearna. Kluczowe jest pytanie, czy mocarstwo tracące globalne wpływy zdecyduje się na deeskalację, czy wybierze drogę maksymalnego ryzyka w obliczu zmieniającego się układu sił.
od_redakcji
To dowód na to, że USA właśnie przegrały III wojnę światową.
„Polityka spalonej ziemi” wywodzi się z wycofujących się armii, które niszczą tyle, ile mogą, przed ostateczną porażką i odwrotem.
Wycofując wojska z Japonii i obronę przeciwrakietową z Korei, jest tylko kwestią czasu, zanim cała Azja opuści drużynę Ameryki. Amerykańska
To dowód na to, że USA właśnie przegrały III wojnę światową.
„Polityka spalonej ziemi” wywodzi się z wycofujących się armii, które niszczą tyle, ile mogą, przed ostateczną porażką i odwrotem.
Wycofując wojska z Japonii i obronę przeciwrakietową z Korei, jest tylko kwestią czasu, zanim cała Azja opuści drużynę Ameryki. Amerykańska „ochrona” jest bezwartościowa.
Dlatego zakup amerykańskich obligacji skarbowych w celu opłacenia amerykańskiej „ochrony” zostanie wstrzymany.
Katastrofa USD. (Nikt nie chce handlować z USA za bezwartościowe dolary.)
Izrael zniknie.
Ukraina stanie się terytorium Rosji.
Zachodnia Azja stanie się terytoriami Chin.
Pytanie tylko brzmi, czy po wyjściu USA rozpoczną wojnę nuklearną.
bha
Cóż... Epicka Furia nazwa raczej nie przypadkowa ???.
men24a
Barron Trump zarobił 30 mln dolarów kupując ropę zaledwie dwa dni przed rozpoczęciem wojny z Iranem.
Teraz Trump mówi że syn, przepraszam Ameryka zarabia na ropie.
to_i_owo
I przypadkiem udało ci się trafić

Abstrahując od ew wała rodziny Trumpow, to nie Rosja ani Saudowie są największym producentem ropy tylko USA
Tak że makroekonomocznue Ameryka zarabia na ropie, choć prości ludzie zapewne uważają inaczej
men24a odpowiada to_i_owo
Młody 19 latek zarobił zarobił 30 mln ? Sądzisz że powinien 300 mln ?
greg_waw odpowiada to_i_owo
Bo prości ludzie płacą za to, żeby ktoś mógł zarabiać te krocie.
men24a
Czyli Trump dobrze wymyślił akcje, wpadł w furię a Tuska będą obwiniać za brak paliwa.
Wkrótce suweren będzie "baki+" opróżniał w autach mówiąc że mu się ono należy i żeby się podzielić

Powiązane: Kryzys paliwowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki