REKLAMA

Ceny karpi poszybowały. Ekspert tłumaczy dlaczego

2021-12-21 06:01
publikacja
2021-12-21 06:01
Ceny karpi poszybowały. Ekspert tłumaczy dlaczego
Ceny karpi poszybowały. Ekspert tłumaczy dlaczego
fot. Michał Dyjuk / / FORUM

W tym roku ceny karpi są wysokie, a podaż mniejsza niż w ostatnich latach - poinformował prezes Towarzystwa Promocji Ryb "Pan Karp" Zbigniew Szczepański. Obecnie żywe karpie są sprzedawane w hurcie przez gospodarstwa rybackie w cenie 12-13 zł za kg.

"Nacinane płaty to najdroższa forma karpia, jaka jest. Wliczając robociznę i inne koszty, takie elementy ryby mogą być nawet trzy razy droższe niż cała ryba" - przekazał prezes Towarzystwa Promocji Ryb "Pan Karp" Zbigniew Szczepański. Przyznał, że w tym roku ceny karpi są wysokie, a podaż mniejsza niż w ostatnich latach.

Filety karpia pakowane na tackach, sprzedawane w dyskontach - to obecnie wydatek rzędu 40 zł za kg.

"W ubiegłych dwóch latach ceny tych ryb były zaniżane, bo był +dyktat+ dużych sieci i przetwórni. Było parcie na obniżenie ceny, co odbijało się na producentach ryb" - wyjaśnił Szczepański. Jak mówił, w tym roku sytuacja się zmieniła, bo produkcja jest mniejsza niż w latach ubiegłych. O ile mniejsza - nie wiadomo, ale nie ma hodowców, którzy powiedzieliby, że mają tyle samo ryby co w ubiegłych latach.

Prezes "Pana Karpia" przypomniał, że w ubiegłym roku pozyskano 20-21 tys. ton karpi; to "normalna" wydajność polskich stawów karpiowych. Na tym, że w tym roku ryby jest mniej, zaważyło, że w poprzednich latach źle wyhodował się materiał zarybieniowy i nie było narybku do obsadzenia stawów. (hodowla karpia na rynek trwa 2-3 lata). Brakowało tzw. kroczka (ryba 2-letnia), a ryby jednoroczne, które mogłyby "nadgonić" i nadawałyby się do odłowu w grudniu, nie miały sprzyjających warunków pogodowych; maj był zbyt zimny - wyjaśnił.

Obecnie żywe karpie są sprzedawane w hurcie przez gospodarstwa rybackie w cenie 12-13 zł za kg. W tej formie sprzedaje się jednak mniej ryb niż w poprzednich latach. W tym roku nastąpiła spora zmiana w handlu rybami. Niektóre sieci handlowe całkowicie zrezygnowały z zakupu żywych ryb na rzecz ubitych, sprzedawanych w skrzyniach z lodem. Oznacza to istotne zwiększenie nakładów pracy w gospodarstwach rybackich. Wówczas ubita ryba kosztuje już ok. 20 zł/kg - poinformował prezes.

Do niedawna rybacy nie zajmowali się wstępnym przerobem ryb, np. patroszeniem, i wozili żywe karpie do zakładów przetwórczych. Przetwórnie wymuszały na rybach niskie ceny w granicach 6-8 zł/kg. Taki "dyktat" spowodował, że rybakom zaczęło się opłacać zakładanie małych, prostych przetwórni, np. do ubijania i patroszenia karpi. Ale nawet takie przetwórstwo jest nie dla wszystkich - bo trzeba m.in. spełniać odpowiednie warunki sanitarne oraz mieć wyszkolonych ludzi - zaznaczył Szczepański.

Dodał, że dla pojedynczych gospodarstw rybackich opłacalne jest inwestowanie w dalszy przerób, np. przygotowanie filetów na tackach do sprzedaży. Choć pojawiają się już lokalne przetwórnie, które chcą świadczyć usługi dla grup gospodarstw rybackich. Mają one przewagę, gdyż duże przetwórnie ryb znajdują się na wybrzeżu i tam trzeba było wozić karpie. Stawy karpiowe znajdują się głównie w południowej Polsce, najwięcej w woj. lubelskim, śląskim, podkarpackim, wielkopolskim i opolskim.

Większość karpi sprzedaje się w okresie świąteczno-noworocznym, ale - jak zapewnił Szczepański, rybę lokalnie można kupić przez cały rok. Są już gospodarstwa, które oferują dania z karpia przyrządzane na miejscu. Takich "knajpek" pojawia się coraz więcej. Jest to też sposób na uzyskanie większych przychodów z produkcji surowca i prawdopodobnie dochodowy kierunek rozwoju.

Według prezesa "Pana Karpia" polscy konsumenci nie mogą w tym roku liczyć na tańszy import karpi m.in. z Czech, Węgier czy Litwy, bo i w tych krajach rybacy odczuli problemy pogodowe. "Radziłbym, żeby Kowalski nie liczył na to, że kupi rybę w wigilię" - podsumował Szczepański. (PAP)

autorka: Anna Wysoczańska

awy/ mk/

Źródło:PAP
Tematy
Zyskaj 360 zł i oszczędzaj na 6% w Banku Millennium

Zyskaj 360 zł i oszczędzaj na 6% w Banku Millennium

Komentarze (7)

dodaj komentarz
_xyz
Wg PiS karpiowa drożyzna to efekt polityki energetycznej Rosji, rosnących kosztów emisji CO2 w UE, niemieckiego imperializmu, a przede wszystkim fatalnych błędów Tuska w przeszłości.
pozhoga
Z artykułu wynika, że mamy w tym roku karpią górkę, bo w poprzednich latach był karpi dołek (taka analogia do nierogacizny).
jenak
Nie wiem, nie wnikam.

Wiem natomiast jedno. Sama widziałam wczoraj. Cena gęstego świerka do 180 cm to .......29,99 zł, jodła kauska też gęsta, że hoho 49,99. Dla bardziej napalonych jodła kaukaska wymiar prawike kościelny za 79,99 złocisza. ..................Do wyboru do koloru.

Polska, kraj mlekiem i miodem płynącym.
Nie wiem, nie wnikam.

Wiem natomiast jedno. Sama widziałam wczoraj. Cena gęstego świerka do 180 cm to .......29,99 zł, jodła kauska też gęsta, że hoho 49,99. Dla bardziej napalonych jodła kaukaska wymiar prawike kościelny za 79,99 złocisza. ..................Do wyboru do koloru.

Polska, kraj mlekiem i miodem płynącym.

Tu się po prostu żyje.

Tu są Święta Bożego Narodzenia, co się zowie.
jenak odpowiada mknowak
Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli.

Pod dachem, w jednej z sieciówek budowlanych, w jednym z najbardziej topowych miast w Polsce, przy jednym z ważniejszych traktów w tym mieście.

Dostawy codzienne. Świeżutkie pachnące drzewka. Chyba skręcę i sama tam zakupię drzewko. Po prostu palce lizać.

Bez ściemy.
mknowak odpowiada jenak
Ja chcę zobaczyć bo jeszcze nie kupiłem. Daj namiary jaka sieciówka LM, Bri, Casto która ?
300_pala odpowiada mknowak
LM po 69....

Powiązane: Święta w finansach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki