Ceny gazu w Europie rosną w trakcie środowej sesji w reakcji na silny spadek importu skroplonego gazu ziemnego LNG w czerwcu - informują maklerzy.


Benchmarkowe kontrakty na gaz w Amsterdamie (ICE Entawex Dutch TTF) rosną o 2,0 proc. do 44,23 euro za MWh, po zwyżce w tym tygodniu już łącznie o ponad 8 proc.
Ceny gazu rosną po ubiegłomiesięcznym spadku importu LNG do Europy - import spadł o prawie 1/5 do 7,49 mln ton.
To najmocniejszy spadek w ujęciu rocznym od końca 2024 r. - wynika z analizy firmy Kpler.
Analitycy zwracają uwagę, że kraje Europy stoją obecnie przed trudnym zadaniem odbudowania niższych niż zwykle o tej porze zapasów gazu w europejskich magazynach tego paliwa.

Europa na krawędzi gazowego kryzysu? Wyścig z czasem przed zimą
Zima to zawsze czas wyzwań dla europejskiej energetyki, jednak wszystko wskazuje na to, że początek 2027 roku może być pod tym względem wyjątkowo trudny. Poziom rezerw w magazynach gazu jest niepokojąco niski, a zawirowania geopolityczne nie sprzyjają szybkiemu uzupełnianiu zapasów. Czy Europie grozi drastyczny wzrost cen energii i niedobór surowca?
Zapasy gazu ziemnego w magazynach UE wynoszą 48,3 proc. wobec średniej 5-letniej na tę porę wynoszącej 63,0 proc.- wynika z wyliczeń firmy Gas Infrastructure Europe.
W Niemczech - największej gospodarce w Europie - magazyny gazu są obecnie zapełnione jedynie w 40,8 proc., a średnia 5-letnia to 62,1 proc.
Europa zmaga się teraz z silną konkurencją o pozyskanie ładunków gazu, bo o dostawy tego paliwa mocno starają się też kraje Azji i m.in. Egipt.
"Traderzy na rynkach gazu zmagają się z mocną konkurencją ze strony innych głównych odbiorców gazu w Azji i m.in. w Egipcie" - powiedział Ronald Pinto, główny analityk ds. rynków gazu w Kpler.
Rynki są też zaniepokojone niejasnościami związanymi ze sprawą rozmów pokojowych USA z Iranem.
Amerykańscy wysłannicy Steve Witkoff i Jared Kushner przybyli do stolicy Kataru, Dohy, by spotkać się z negocjatorami z tego kraju, ale nie będzie rozmów na wysokim szczeblu z przedstawicielami Iranu - informował we wtorek rzecznik MSZ Kataru Madżed Al-Ansari.
Amerykańsko-irańskie rozmowy w Dosze zapowiadał w poniedziałek prezydent USA Donald Trump.
Strona irańska zaprzeczała, ale potwierdziła wysłanie delegacji ekspertów, która ma dotrzeć do Dohy jeszcze w tym tygodniu.
Rzecznik MSZ Iranu Esmail Baghei przekazał we wtorek, że rozmowy przedstawicieli Teheranu z katarskimi mediatorami o uwolnieniu zamrożonych funduszy być może odbędą się w środę.
Główny irański negocjator Mohammad Bagher Ghalibaf powiedział z kolei we wtorek w wywiadzie dla irańskiej telewizji państwowej, że bezpłatny tranzyt statków przez cieśninę Ormuz obowiązuje tylko przez 60 dni, zgodnie z ustaleniami zawartymi we wstępnym porozumieniu pokojowym.
Ghalibaf oświadczył, że Ormuz to suwerenna sprawa Iranu i Omanu, Teheran nigdy nie zrezygnuje ze swych praw do tej cieśniny, a ruch przez nią odbywa zgodnie z ustalaniami, które Iran określa.
Ponadto Teheran nie będzie podejmował dalszych rozmów z USA, dopóki nie zostaną spełnione warunki określone we wstępnym porozumieniu.
Waszyngton i Teheran podpisały 17 czerwca wstępne porozumienie, które przewiduje 60 dni na zawarcie ostatecznej umowy.
Cieśnina Ormuz jest ważnym szlakiem dla transportu surowców energetycznych z Zatoki Perskiej, w tym gazu. (PAP Biznes)
aj/ gor/
































































