Złoto osiągnęło wczorajsze minimum około godziny trzynastej, kiedy to za jedną uncję płacono 946,45 dolarów. Później jego cena gwałtownie się zmieniała, by w nocy dojść nawet do poziomu 956,83 dolarów za uncję. Od tego czasu utrzymuje się na poziomie powyżej 950 dolarów za uncję. W środę przed godziną czternastą za uncję płacono 955,60 dolarów, czyli 1% więcej niż w trakcie wczorajszego dołka.
Cenny kruszec jest znany z tego, że jego cena jest ujemnie skorelowana z kursem dolara. Amerykańska waluta wczoraj w trakcie wczorajszego dnia umacniała się. Euro na parze z dolarem straciło wczoraj między godziną ósmą a dziewiętnastą aż 1,4%, spadając z poziomu 1,4377 dolara do 1,4177 dolara. Od tego czasu euro nieznacznie się umacnia, do 1,4225 dolara przed godziną czternastą, co znalazło odzwierciedlenie w notowaniach złota.
„Ostatnie zmiany na rynku złota są wywołane wyłącznie sytuacją na rynku walutowym i giełdach. Rynek wzrastał stosunkowo długo i inwestorzy szukają teraz okazji do realizacji zysków. Każdy dłużej utrzymujący się trend wzrostowy stwarza możliwość zrealizowania wypracowanych zysków”, uważa Bernard Sin z MKS Finance.
Wśród innych czynników mających duży związek z ceną złota wymienia się zasoby posiadane przez SPDR Gold Trust, największy na świecie fundusz ETF, inwestujący bezpośrednio w cenny kruszec. Ilość złota należącego do Gold Trust nie zmieniła się wczoraj i pozostała na poziomie 1061,8 ton kruszcu.
TW





























































