REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Cena ropy naftowej bije rekord za rekordem

2005-08-03 15:04
publikacja
2005-08-03 15:04
Dziś na nowojorskiej giełdzie notowania ropy naftowej ustanowiły nowy rekord wszech czasów na poziomie 62,43 USD. To już drugi rekord w tym tygodniu. Sytuacja na rynku robi się coraz bardziej nerwowa. Inwestorzy martwią się, że w drugim półroczu podaż paliw nie będzie w stanie pokryć światowego popytu. Według analityków jeszcze w tym roku możemy zobaczyć notowania ropy naftowej w okolicy 70 USD za baryłkę.

Dziś około południa w obrocie elektronicznym wrześniowy kontrakt na baryłkę ropy na nowojorskiej giełdzie towarowej kosztował 62,43 USD - o 54 centy więcej niż wyniosła wczorajsza najwyższa w historii cena na zamknięciu notowań. To nowy rekord wszech czasów. Poprzedni padł podczas poniedziałkowej sesji giełdy NYMEX - za baryłkę ropy trzeba było wtedy zapłacić 62,30 USD.

Cena ropy naftowej jest dziś o ponad 50% wyższa niż przed rokiem i prawie dwukrotnie wyższa niż dwa lata temu. Do wielkiej nerwowości panującej obecnie na rynku paliw przyczynia się jednocześnie kilka różnych czynników, zarówno o charakterze sezonowym (jak zwiększone w lecie zapotrzebowanie na benzynę w USA), jak i bardziej długofalowym - jak np. sytuacja polityczna na Bliskim Wschodzie.

W ponad dwa lata po rozpoczęciu wojny w Iraku obecna sytuacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie, wbrew zapowiedziom Białego Domu, wcale nie daje nadziei na szybką stabilizację. Wręcz przeciwnie - w zamachach terrorystycznych w Iraku ginie coraz więcej ludzi, a jednym z ulubionych celów partyzantów stała się iracka infrastruktura paliwowa. Efekt jest taki, że kraj ten korzysta tylko z ułamka możliwości swoich roponośnych terenów. Eksport ropy jest więc w rzeczywistości znacznie niższy, niż szacowano przed rozpoczęciem inwazji.

Wczoraj odbył się pogrzeb zmarłego w poniedziałek saudyjskiego króla Fahda. Jego miejsce na tronie zajął 81-letni książę Abdullah. Nowy władca nie ma zamiaru w żaden sposób zmieniać obecnej polityki zagranicznej tego najbardziej przyjaznego Ameryce kraju w regionie. Inwestorów niepokoją jednak długofalowe perspektywy - niejasne są zasady dalszej sukcesji, a nowego ponad osiemdziesięcioletniego króla ciężko nie traktować jako osobę „tymczasowo” pełniącą swoją funkcję. Arabia Saudyjska jest największym na świecie eksporterem ropy naftowej. W kraju tym znajduje się jedna czwarta globalnych zasobów tego surowca.

Kolejnym punktem na mapie Bliskiego Wschodu, który niepokoi inwestorów, jest Iran. Kraj ten przerywa właśnie dziewięciomiesięczne moratorium na swój cywilny program atomowy. Niemcy, Francja i Wielka Brytania zobowiązały się w podpisanym w listopadzie ubiegłego roku układzie do końca lipca przedstawić Iranowi pakiet udogodnień ekonomicznych i handlowych oraz gwarancji bezpieczeństwa, które miały skłonić go do rezygnacji z przetwarzania rud uranu. Niestety, dziewięć miesięcy okazało się nie wystarczyć Wielkiej Trójce - kraje te poprosiły Teheran o przedłużenie terminu dopiero pierwszego sierpnia, gdy rząd Iranu przypomniał im, że nie wywiązały się ze swojej części zobowiązań. W obecności inspektorów Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej w ośrodku nuklearnym w Isfahanie dziś lub jutro złamane mają zostać pieczęcie, które założono tam w listopadzie zeszłego roku. Rząd USA, który oskarża Iran o próby wejścia w posiadanie broni atomowej, zapowiedział w takiej sytuacji obłożenie tego kraju sankcjami ekonomicznymi. Iran jest drugim największym po Arabii Saudyjskiej producentem ropy naftowej wśród krajów zrzeszonych w OPEC - wydobycie w tym kraju osiągnęło w czerwcu poziom 4,2 mln baryłek dziennie, czyli około 14% łącznego wydobycia kartelu OPEC.

Na wzrost cen ropy na świecie ma też niewątpliwie sytuacja polityczna w Rosji. Do końca lipca produkcja ropy naftowej w tym kraju wzrosła tylko o 3%. Wcześniej co rok zwiększała się o jedną dziesiątą. Zdaniem analityków to skutek zniszczenia koncernu Jukos przez ekipę prezydenta Putina i coraz wyższych podatków za eksport ropy. Rosja nie jest już w stanie zaspokoić szybko zwiększającego się popytu na ropę Chin i Indii, przez co ceny rosną na całym świecie. Gwałtownie rozwijające się gospodarki nowych światowych potęg, a także nieustannie rosnąca produkcja przemysłowa Stanów Zjednoczonych, Unii Europejskiej i Japonii - to wszystko musi wywołać trwały wzrost popytu na paliwa na świecie.

Czynniki sezonowe przyczyniające się do obecnych zwyżek notowań ropy to przede wszystkim letni szał podróżowania w USA i zakłócenia podaży związane z sezonem huraganów. Czerwiec, lipiec i sierpień to tradycyjnie okres, w którym ludzie zaczynają dużo podróżować. Przodują w tym Amerykanie - ich ukochane wielkie samochody spalają w lecie tyle paliwa, że pracujące na pełnych obrotach rafinerie nie nadążają z wytwarzaniem paliwa. Monitorowane przez rząd USA zapasy ropy i destylatów zaczynają się kurczyć w momencie, gdy pożądany byłby stan dokładnie odwrotny - w zimę wzrasta zapotrzebowanie na oleje opałowe i trzeba być na to odpowiednio przygotowanym.

Sytuacji na rynku ropy naftowej nie są nawet w stanie uratować kolejne decyzje OPEC o podwyższeniu limitu wydobycia. Kraje wchodzące w skład tego kartelu wydobywają 40% światowej produkcji tego surowca. W przypadku utrzymania się ceny baryłki ropy na poziomie powyżej 60 USD przedstawiciele OPEC zapowiadają rozważenie podniesienia limitu wydobycia o kolejne 500 tys. baryłek dziennie jeszcze pod koniec tego lata. W ciągu ostatniego roku takich decyzji podjęto już pięć, okazuje się jednak że nie zawsze możliwe jest wprowadzenie ich w życie - platformy wiertnicze i rafinerie pracują już po prostu na praktycznie pełnych obrotach.

Dodatkowe ciosy już i tak nerwowym inwestorom zadaje natura. Jak co roku, w Zatoce Meksykańskiej, która pokrywa 30% amerykańskiego zapotrzebowania na ropę, od czerwca do listopada trwa sezon huraganów. W tym roku natura okazuje się wyjątkowo bezwzględna - liczba huraganów i tropikalnych sztormów w regionie jest znacznie większa niż zazwyczaj, kompanie paliwowe coraz częściej zmuszone są więc do ewakuacji załóg platform wiertniczych i rafinerii. Prawie codziennie pojawiają się nowe informacje o uszkodzeniach infrastruktury wskutek ataku sił przyrody lub po prostu w wyniku wypadku przy pracy. Wszystko to przy już i tak napiętej sytuacji na rynku pogłębia tylko obawy inwestorów co do możliwości zaspokojenia popytu na paliwa w czwartym kwartale.

BaP

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: pknorlen

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki