
Photodisc
Premier Cameron zapowiada, że zawetuje na szczycie w Brukseli wszelkie umowy w sprawie budżetu, jeśli nie uzyska jego zamrożenia i zwrotu całego brytyjskiego rabatu. Ale sondaż opinii publicznej, zlecony przez gazetę "Independent on Sunday", wskazuje, że społeczeństwo żąda jeszcze więcej. Prawie 60 procent jest za opuszczeniem z Unii Europejskiej, jeśli Cameron nie odzyska części suwerennych uprawnień państwowych scedowanych na Unię. Ale nawet, gdyby do tego doszło, za wystąpieniem jest i tak 43 procent, za pozostaniem tylko 33, a reszta się waha.
| »Tusk i Cameron nie znaleźli wspólnego języka |
Podobnie nastroje brytyjskiej opinii publicznej ocenia gazeta The Observer. Według przeprowadzonego na jej zlecenie badania, 34 procent Brytyjczyków, w przypadku referendum, zdecydowanie wsparło by opuszczenie przez Londyn Unii. 22 procent stwierdziło, że prawdopodobnie by tak uczyniło. Bardzo mała jest grupa obrońców Wspólnoty. Zaledwie 11 procent ankietowanych zdecydowanie opowiedziałoby się za pozostaniem w Unii, a 19 procent prawdopodobnie by tak postąpiło.
28 procent badanych stwierdziło, że przystąpienie Wielkiej Brytanii do unii zasadniczo było dobrym rozwiązaniem. Przeciwnego zdania było 45 procent. Największa grupa przeciwników Unii to elektorat rządzących konserwatystów. Wśród wyborców premiera Davida Camerona blisko 70 procent to zwolennicy opuszczenia Brukseli.
Premier David Cameron przegrał niedawno w Izbie Gmin głosowanie nad propozycją zamrożenia wydatków Unii na obecnym poziomie, ale z uwzględnieniem inflacji. Przywódca konserwatywnych eurosceptyków w Izbie Gmin, Mark Reckless, powiedział "Independentowi", że obecnie jego frakcja jeszcze urosła i jeśli premier nie użyje w Brukseli weta, to zrobi to za niego parlament.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)Grzegorz Drymer/Londyn/dabr
Źródło:IAR


























































