REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

CBS: Trump zbiera pieniądze na sądowe batalie, połowa pójdzie na spłatę długu

2020-11-10 12:04
publikacja
2020-11-10 12:04
Dodaj Bankier.pl w Google

Co najmniej połowa pieniędzy zebranych przez kampanię prezydenta Trumpa od darczyńców na sfinansowanie sądowych spraw ws. rzekomych fałszerstw wyborczych zostanie przeznaczona na spłacenie długu jego kampanii - podaje telewizja CBS.

CBS: Trump zbiera pieniądze na sądowe batalie, połowa pójdzie na spłatę długu
CBS: Trump zbiera pieniądze na sądowe batalie, połowa pójdzie na spłatę długu
fot. Carlos Barria / / Reuters

Sztab wyborczy prezydenta zaczął zbierać pieniądze na "fundusz obrony wyborów" już dzień po wtorkowym głosowaniu, wysyłając miliony maili i SMS-ów do ludzi znajdujących się na listach potencjalnych darczyńców. Celem zbiórki ma być sfinansowanie spraw sądowych w kluczowych stanach w sprawie rzekomych oszustw wyborczych i przeprowadzenia ponownego przeliczenia głosów.

Jak podaje CBS, ze szczegółów zawartych drobnym drukiem w informacji o wpłatach wynika jednak, że 50 proc. z kwoty zbieranej przez kampanię Trumpa zostanie przeznaczona na spłacenie długu kampanii, zaś reszta przelana na konto funduszu ws. ponownego przeliczenia głosów. Natomiast w przypadku donacji zbieranych przez Krajowy Komitet Partii Republikańskiej na spłacenie długu przeznaczone zostanie 60 proc. kwoty, zaś 40 proc. na konto operacyjne partii.

Jak dotąd sądy m.in. w Pensylwanii, Nevadzie, Arizonie i Wisconsin odrzuciły wszystkie z 10 dotychczas złożonych przez prawników Trumpa pozwów, w większości z uwagi na brak dowodów na poparcie zarzutów o nieprawidłowości wyborcze.

Ponowne przeliczenie głosów odbędzie się w Georgii, gdzie przewaga Joe Bidena wynosi 12 tys. głosów, czyli mniej niż 0,5 punktu procentowego. Możliwe jest to też w innych stanach, jeśli odpowiedni wniosek złoży i opłaci kampania Trumpa. W 2016 r. ponowne przeliczenie głosów odbyło się w stanie Wisconsin, a w jego wyniku ówczesna przewaga wzrosła o 131 głosów. 12-dniowy proces kosztował ok. 2 miliony dolarów.

Wakacje na giełdzie

W poniedziałek prokurator generalny USA William Barr wystosował komunikat do prokuratorów federalnych w całym kraju, zezwalając na wszczynanie dochodzeń w przypadku "znaczących zarzutów w sprawie nieprawidłowości przy głosowaniu i zliczaniu głosów".

Z jego notatki nie wynika jednak, że resort sprawiedliwości wykrył nieprawidłowości w głosowaniu mające wpływ na wynik wyborów. W proteście przeciwko zaangażowaniu Departamentu Sprawiedliwości w sprawę dymisję złożył w poniedziałek dyrektor Wydziału ds. Przestępstw Wyborczych Richard Pilger.

Notatka Barra została opublikowana tuż po jego spotkaniu z liderem republikańskiej większości w Senacie Mitchem McConnellem, który poparł prezydenta w jego wysiłkach, by "przyjrzeć się zarzutom" dotyczącym oszustw.

Jak donosi "Washington Post", mimo publicznych zapewnień o poparciu większość Republikanów prywatnie pogodziła się z porażką z wyborach prezydenckich.

"Co nam szkodzi udobruchać go (prezydenta Trumpa - PAP) jeszcze przez chwilę? Nikt nie myśli poważnie, że wynik wyborów się zmieni" - miał powiedzieć dziennikowi jeden z wysoko postawionych Republikanów.

osk/ akl/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (35)

dodaj komentarz
aleks__
Teraz kolej na porażkę dojnej zmiany.
marszalek2020
No właśnie. Czasami zastanawiam się, czy to nie lobby prawników namawia ludzi do popierania lobby bezmaseczkowców, żeby potem Polskę doić na odszkodowaniach za wielomiesięczny lockdown.
grzegorzkubik
Powoli wychodzi oszustwo wyborcze. Bidenowi spadło w wyliczeniach do 259 głosów. Prawnik Trumpa Rudy Giuliani zebrał już ponad 60 świadków przekrętów wyborczych w całych Stanach, którzy pod groźbą kary wiezienia będą zeznawać zgodnie z prawdą. Podkreśla się tu, że liczba świadków może wzrosnąć. Do Pensylwanii spłynęło drogą pocztową Powoli wychodzi oszustwo wyborcze. Bidenowi spadło w wyliczeniach do 259 głosów. Prawnik Trumpa Rudy Giuliani zebrał już ponad 60 świadków przekrętów wyborczych w całych Stanach, którzy pod groźbą kary wiezienia będą zeznawać zgodnie z prawdą. Podkreśla się tu, że liczba świadków może wzrosnąć. Do Pensylwanii spłynęło drogą pocztową -kurierską 4 listopada nad ranem ok 450 tys głosów i wszystkie były na Bidena. Tak ładnie się posegregowały, że nie było ani jednego na Trumpa. Dochodzą kwestie głosów od zmarłych, machinalnie wypełnianie kart z głosem na Bidena, wywalanie kart z głosem na Trumpa do śmieci. Nie wpuszczanie obserwatorów, niektóre komisje złożone z samych demokratów. W 29 stanach działa program komputerowy, który dziwnym trafem myli się na korzyść Bidena przerzucając głosy na niego choć były oddane na Trumpa. Są to spore pule głosów, które także wpłynęły na przewagę kandydata demokratów. Robi się coraz ciekawiej. Kiedyś ktoś nakręci o tym film.
mk77
Spokojnie bo jak zaczna drazyc temat demokraci to okaze sie, ze na trumpa tez glosowali zmarli, itd. Trafil lis na lisa. Tu nie ma czystej gry...
langdon25
Typowe myślenie pisowe Ala Kaczor - jak wygrywamy wybory jest ok, jak przegrywamy - były sfałszowane .
Tak wam pisowcom nie pasuje demokracja ?
pstrzezek
A to spryciarz. Czyli połowa tej kasy idzie w błoto a druga już jest przepalona bo wybory już uwalił. Gratujemy sponsorom tej szczytnej inicjatywy
demeryt_69
Tow. Strzeżek, ogarnijcie się - to nie jest nawet zabawne.
pstrzezek odpowiada demeryt_69
musisz zmienić podejście bo rzucasz ten tekst pod co drugim wpisem
chyba że chcesz być kojarzony z e-merytem którego rzekomo nie lubisz

Powiązane: Wybory w USA

Ważne linki