REKLAMA

CBA zawiadomiło prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez Mariana Banasia

2019-11-29 15:48, akt.2019-11-29 16:53
publikacja
2019-11-29 15:48
aktualizacja
2019-11-29 16:53

CBA skierowało do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Mariana Banasia, prezesa Najwyższej Izby Kontroli. Zawiadomienie jest wynikiem kontroli oświadczeń majątkowych Mariana Banasia prowadzonej przez Biuro - poinformowało w piątek CBA.

/ fot. Andrzej Hulimka / FORUM

"Dzisiaj rano Centralne Biuro Antykorupcyjne skierowało do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Pana Mariana Banasia, Prezesa Najwyższej Izby Kontroli. Zawiadomienie jest wynikiem kontroli oświadczeń majątkowych Mariana Banasia prowadzonej przez Biuro. Do zawiadomienia dołączono protokół kontroli" - napisano w komunikacie zamieszczonym w piątek na stronach CBA.

Biuro przypomniało też w komunikacie, że 28 listopada 2019 r. CBA zakończyło procedurę kontroli oświadczeń majątkowych Mariana Banasia, składanych przez niego w latach 2015-2019. Kontrola wykazała nieprawidłowości, które – w ocenie CBA – uzasadniają skierowanie sprawy do prokuratury.

"W toku czynności pokontrolnych opisanych w art. 45 ustawy o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym kontrolowany Marian Banaś złożył 23 października 2019 roku zastrzeżenia do ustaleń CBA. Zastrzeżenia te zostały w całości odrzucone przez Biuro, o czym kontrolowany został poinformowany 28 listopada 2019 roku" - napisano.

"W związku z ustaleniami kontroli 29 listopada 2019 roku CBA skierowało do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Mariana Banasia. W zawiadomieniu CBA wskazuje na podejrzenie złożenia przez Mariana Banasia nieprawdziwych oświadczeń majątkowych, zatajenie faktycznego stanu majątkowego oraz nieudokumentowanych źródeł dochodu" - dodano w komunikacie.

Banaś: To dobrze, że prokuratura zajmie się sprawą moich oświadczeń majątkowych

To dobrze, że prokuratura i ewentualnie niezawisły sąd zajmą się sprawą moich oświadczeń majątkowych i skrupulatnie wyjaśnią wszystkie wątpliwości - poinformował w piątek w kolejnym oświadczeniu prezes NIK Marian Banaś.

Dodał, że kategorycznie zaprzecza zarzutom, że zatajał swój stan majątkowy i ma nieudokumentowane źródła dochodów. Zadeklarował, że jest gotowy do składania wszelkich wyjaśnień i ze spokojem czeka na finał sprawy.

W piątek NIK zdementowała nieoficjalne doniesienia medialne, o tym że Banaś złożył dymisję z zajmowanego stanowiska. Tuż po godz. 15 NIK w oświadczeniu poinformowała, że decyzja taka nie zapadła.

W czwartek w siedzibie PiS z szefem NIK Marianem Banasiem spotkali się prezes partii Jarosław Kaczyński i wiceprezes, szef MSWiA Mariusz Kamiński. Jak poinformowała rzeczniczka PiS Anita Czerwińska, wyrazili oni oczekiwanie podania się przez szefa NIK do dymisji.

Z kolei premier Mateusz Morawiecki powiedział w piątek, że zapoznał się z raportem CBA w sprawie prezesa NIK i doszedł do przekonania, że wnioski z niego płynące powinny skłonić Banasia do podania się do dymisji. Morawiecki ocenił, że Banaś poda się w piątek do dymisji. "Jeśli tak się nie stanie, mamy plan +B+" - dodał premier.

We wrześniu TVN w programie "Superwizjer" podał, że Marian Banaś wpisał do oświadczenia majątkowego m.in. kamienicę w Krakowie, gdzie mieścił się pensjonat oferujący pokoje na godziny, i że wynajem kamienicy o powierzchni 400 mkw. i dwóch mniejszych, miał przynosić rocznie 65,7 tys. zł dochodu. Według "Superwizjera" Banaś zaniżył w oświadczeniach dochody z wynajmu kamienicy w Krakowie, mowa była także o powiązaniach ze stręczycielami.

Pod koniec września Banaś udał się na urlop bezpłatny do czasu zakończenia postępowania kontrolnego CBA w sprawie jego oświadczeń majątkowych. Szef NIK oświadczył też wówczas, że nie zarządzał pokazanym w materiale "Superwizjera" hotelem, obecnie nie jest właścicielem nieruchomości, a materiał TVN odbiera "jako próbę manipulacji, szkalowania i podważania dobrego imienia". Pozwał TVN SA i autora materiału Bertolda Kittela, żądając przeprosin, sprostowania i wpłaty na cel społeczny.

Prezes NIK, który w środę uczestniczył w posiedzeniu sejmowej Komisji ds. Kontroli Państwowej, opiniującej wnioski o powołanie dwóch wiceprezesów Izby, oświadczył, że "ze spokojem" oczekuje zakończenia procedur podjętych przez urzędy państwowe w sprawie jego oświadczeń majątkowych.

autor: Krzysztof Kowalczyk

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (16)

dodaj komentarz
search
Moga mu skoczyc co udowodnil wczoraj. Poza tym przypomne ze leper sie powiesil czy ostatnio jeden na lozku bokser tez to zrobil podczas gdy zarowka sie spalila
pkc
Wolne sądy nie chciał jeden z drugim to macie głuptaki
talmud
ciekawe kto chce zrobic kolo pióra banasiowi ? zeby tylko banas nie zwariował bo moze zejść z tego padołu jak inni.......nagle....
jarekzbyszek
Lipiński pięknie wyłuszczył obłudę PIS. Nikt Banasia nie odwoła, gdyż nowy kandydat nie przejdzie przez senat. A Banaś zacznie kontrolować i będzie chryja w PIS na całego. Takie brudy może wyciągnąć, że Pinokio już dziś spać nie może.
pluto85md
CBA na zlecenie politykow. Politycy oczekiwali dymisji, Banas nie zamierza, to CBA zaczelo na polecenie zawiadomic prokurature. A CBA ma wiece przynajmniej od czerwca. Pol roku zwloki, by nie zaszkodzic rzadzacym.
degrengolada
banaś idą po ciebie, popełniłeś największy błąd w życiu. Jesteś tylko pionkiem a ta partia rozgrywana jest przez Pana Kaczyńskiego. Otwarcie to gambit. Teraz czekaj na konsekwencje swej decyzji.
karbinadel
Sprawa Banasia jasno pokazała, że Kaczyński już nie jest pierwszym po Bogu. A bez wszechwładzy Wodza PiS rozsypie się w kilka miesięcy
luxferre
Ta sprawa pokazala tylko, że szykują się przetasowania na stolkach. Obstawialbym raczej, że z woli wodza a nie wbrew niej.
karbinadel odpowiada luxferre
Prawda jest taka, że wierchuszka PiS doskonale wiedziała o szemranych biznesach Banasia. Przecież nie pojawił się nagle na stołku prezesa NIK. Przedtem był szefem Krajowej Administracji Skarbowej, wiceministrem i ministrem finansów. Problem pojawił się dopiero wtedy, gdy do tego szamba dotarli Prawda jest taka, że wierchuszka PiS doskonale wiedziała o szemranych biznesach Banasia. Przecież nie pojawił się nagle na stołku prezesa NIK. Przedtem był szefem Krajowej Administracji Skarbowej, wiceministrem i ministrem finansów. Problem pojawił się dopiero wtedy, gdy do tego szamba dotarli dziennikarze
marianpazdzioch
Z jakiej racji kartofel ma dostęp do raportów CBA? Jest przecież formalnie szeregowym posłem, nie jest nawet stroną, i co więcej obowiązuje RODO.
Ten "plan B" to też niezłe jaja. Najpierw szantaż, a jak nie zadziała to uruchamiamy prokuraturę ;) Czyli to czy będziemy ścigać rzekome przestępstwo czy nie
Z jakiej racji kartofel ma dostęp do raportów CBA? Jest przecież formalnie szeregowym posłem, nie jest nawet stroną, i co więcej obowiązuje RODO.
Ten "plan B" to też niezłe jaja. Najpierw szantaż, a jak nie zadziała to uruchamiamy prokuraturę ;) Czyli to czy będziemy ścigać rzekome przestępstwo czy nie zależy od woli premiera. Przynajmniej taki obraz wyłania się z tych wszystkich informacji. Bantustan. Republika kartoflana.

Powiązane: Prokuratura na tropie przestępstw

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki