REKLAMA

IZRAELKoniec epoki Netanjahu? Gadi Ajzenkot z misją utworzenia rządu

2026-11-07 21:57, akt.2026-11-08 09:48
publikacja
2026-11-07 21:57
aktualizacja
2026-11-08 09:48
Dodaj Bankier.pl w Google

Prezydent Izraela Icchak Hercog ogłosił w sobotę wieczorem, że powierzy misję utworzenia nowego rządu liderowi centrowej partii Prosto (Jaszar), byłemu szefowi sztabu armii Gadiemu Ajzenkotowi. Jego obóz nie zdobył większości w wyborach parlamentarnych, dlatego polityka czekają trudne negocjacje koalicyjne.

Koniec epoki Netanjahu? Gadi Ajzenkot z misją utworzenia rządu
Koniec epoki Netanjahu? Gadi Ajzenkot z misją utworzenia rządu
fot. Middle East Images/ABACA / Abaca Press / / FORUM

Hercog poinformował o swojej decyzji po konsultacjach ze wszystkimi partiami, które weszły do parlamentu w wyborach 27 października, oraz po dodatkowych rozmowach z Ajzenkotem i obecnym premierem Benjaminem Netanjahu.

Wybory nie przyniosły wyraźnego zwycięzcy. Blok prawicowych, nacjonalistycznych i religijnych partii skupionych wokół Netanjahu zdobył 53 mandaty w 120-osobowym Knesecie, a cztery partie prawicowe, centrowe i lewicowe tworzące obóz opozycyjny Ajzenkota – 48. Pozostałych 19 mandatów przypadło dwóm listom reprezentującym arabską mniejszość Izraela.

Podczas konsultacji z prezydentem Ajzenkota na stanowisko premiera zarekomendowały ugrupowania reprezentujące łącznie 67 posłów, w tym obie listy arabskie. Netanjahu otrzymał poparcie 46 parlamentarzystów.

Ajzenkot oficjalnie otrzyma misję utworzenia rządu w niedzielę podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim w Jerozolimie. Będzie miał na to 28 dni, a prezydent może przedłużyć ten termin o kolejne 14 dni.

Mimo uzyskania rekomendacji większości parlamentarzystów Ajzenkot nie ma zapewnionego poparcia pozwalającego na powołanie rządu. Rekomendacja kandydata na premiera nie oznacza bowiem zobowiązania do wejścia do jego koalicji. Przed politykiem stoi kilka możliwych rozwiązań.

Jednym z nich jest utworzenie rządu mniejszościowego, złożonego z czterech partii  opozycji, który byłby popierany w głosowaniach przez ugrupowania arabskie. Obie listy zadeklarowały gotowość do poparcia Ajzenkota, choć jego sojusznicy sprzeciwiają się ich udziałowi w koalicji. Taki gabinet mógłby uzyskać wotum zaufania dzięki głosom partii arabskich, nie włączając ich do rządu.

Komentatorzy podkreślają jednak, że taki rząd mógłby być niestabilny, a jego zależność od poparcia partii arabskich stałaby się źródłem ostrych sporów politycznych. Już podczas kampanii wyborczej Netanjahu i jego prawicowi sojusznicy przedstawiali udział Palestyńczyków w rządzie jako zagrożenie dla bezpieczeństwa Izraela.

Inną możliwością jest porozumienie z dwiema partiami ultraortodoksyjnymi, które dysponują łącznie 13 mandatami. Przeszkodą pozostaje jednak kwestia poboru ultraortodoksyjnych mężczyzn do wojska. Ajzenkot i jego sojusznicy opowiadają się za objęciem ich obowiązkową służbą, podczas gdy partie religijne domagają się, by utrzymać zwolnienie ze służby wojskowej.

Możliwe jest również utworzenie rządu jedności narodowej z udziałem Likudu Netanjahu i partii opozycyjnych. Sam Netanjahu jeszcze w sobotę, przed ogłoszeniem decyzji Hercoga, apelował o powołanie szerokiego rządu jedności z udziałem wszystkich partii swojej dotychczasowej koalicji. Ajzenkot i jego sojusznicy sprzeciwiają się jednak dalszemu sprawowaniu władzy przez obecnego premiera.

Jeżeli Ajzenkotowi nie uda się utworzyć rządu, prezydent będzie mógł powierzyć tę misję innemu parlamentarzyście, w tym Netanjahu.

Do czasu zaprzysiężenia nowego gabinetu Netanjahu pozostanie premierem kierującym rządem tymczasowym. (PAP)

baj/ kar/

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Polityka na świecie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki