Byli szefowie Jukosu są oskarżeni m.in. o niepłacenie podatków, przywłaszczenie powierzonego mienia, fałszowanie dokumentów, działanie na szkodę spółki i wejście w zmowę przestępczą, za co grożą im kary do 10 lat pozbawienia wolności. Chodorkowski i Lebiediew twierdzą, że oskarżenia są sfabrykowane natomiast proces jest polityczny.
Agencja ITAR-TASS powołując się na adwokatów informuje, że odczytywanie wyroku zajmie ponad dwa dni i werdykt może zostać ogłoszony w środę. W związku z tym sędzia Irina Kolesnikowa zezwoliła na to, by obecni wysłuchali wyrok na siedząco.
Adwokaci Michaiła Chodorkowskiego, po pierwszej godzinie odczytywania aktu oskarżenia, wywnioskowali, że ich klient zostanie uznany winnym nadużyć podatkowych i przywłaszczeniu mienia państwowego. W sali sądowej, gdzie trwa odczytywanie wyroku, oprócz krewnych i przyjaciół podsądnych jest także obecnych 10 przedstawicieli agencji informacyjnych, gazet i telewizji.
Przed Sądem Miejskim w Moskwie, gdzie odczytywany jest wyrok trwała pikieta w ich obronie. Uczestnicy przerwali kordon milicyjny oraz na krótko zablokowali ruch na ulicy Kałanczowskiej, przy której znajduje się sąd. Milicja zatrzymała kilku uczestników pikiety zorganizowanej w obronie oskarżonego.
Ł.Z.
Źródło: PAP



























































