28 proc. młodych mężczyzn w Niemczech nie odpowiada na obowiązkowy kwestionariusz Bundeswehry dotyczący ich gotowości i predyspozycji do służby wojskowej; 72 proc. wypełnia go zgodnie z wymogiem - podał portal sieci redakcji regionalnych RND, powołując się na źródła w niemieckiej armii.


Od początku 2026 roku młodzi Niemcy po ukończeniu 18 lat otrzymują kwestionariusz dotyczący gotowości i predyspozycji do służby w Bundeswehrze. Jego wypełnienie jest dla mężczyzn obowiązkowe; młode kobiety mogą odpowiedzieć dobrowolnie.
Według portalu RND około połowa młodych mężczyzn, którzy odesłali kwestionariusz, zadeklarowała gotowość do odbycia co najmniej sześciomiesięcznej dobrowolnej służby wojskowej. Jak zaznaczono, nie oznacza to jednak, że ostatecznie zdecydują się na służbę. W wielu przypadkach kluczowe będzie to, czy zainteresowanym uda się zaoferować miejsce odbywania służby możliwie blisko miejsca zamieszkania; większe odległości zmniejszają szanse na ich udział - podkreślono.
Ministerstwo Obrony podało, że od początku roku do 24 kwietnia około 194 tys. młodych mężczyzn i kobiet otrzymało pisma z danymi dostępowymi do kwestionariusza. Adresaci mają miesiąc na wypełnienie ankiety. Niewywiązanie się z tego obowiązku lub podanie fałszywych danych może skutkować grzywną.
Jednocześnie rośnie liczba wniosków o odmowę służby wojskowej. Jak podał dziennik „Neue Osnabruecker Zeitung”, powołując się na Federalne Biuro ds. Rodziny i Życia Społecznego (BAFzA), w pierwszym kwartale tego roku złożono 2656 takich wniosków. W całym 2025 roku było ich 3867, o 72 proc. więcej niż rok wcześniej. Jeśli obecny trend się utrzyma, w tym roku liczba odmów może być najwyższa od zawieszenia obowiązkowego poboru w 2011 roku.
Bundeswehra od lat zabiega o zwiększenie liczby personelu. W tym celu Bundestag uchwalił w grudniu nowy model służby wojskowej, który wszedł w życie 1 stycznia. Przewiduje on obowiązkową kwalifikację wojskową dla wszystkich młodych mężczyzn oraz możliwość wprowadzenia poboru w drodze losowania, jeśli liczba ochotników okaże się niewystarczająca.

Minister obrony Niemiec Boris Pistorius chce uczynić Bundeswehrę „najsilniejszą armią konwencjonalną w Europie”. Przedstawiona przez niego w kwietniu pierwsza strategia wojskowa Bundeswehry zakłada znaczące zwiększenie liczebności sił zbrojnych w odpowiedzi na rosnące zagrożenie ze strony Rosji. Do 2035 roku armia ma liczyć 260 tys. żołnierzy zawodowych i kontraktowych oraz 200 tys. rezerwistów.
Z Monachium Iwona Weidmann (PAP)
ipa/ kj/






























































