Wiceminister wyjaśnia, że rząd nie zamierza podnosić składki, ponieważ uderzyłoby to w przedsiębiorców. Z kolei cięcia wydatków inwestycyjnych wiązałyby się z koniecznością zerwania już podpisania umów i wypłatą odszkodowań.
Według "Rzeczpospolitej" bez tych decyzji, przy malejących dochodach państwa, nie uda się utrzymać deficytu na poziomie zapisanym w budżecie. Oznacza to - pisze gazeta - że dotychczasowe deklaracje ministra finansów o trzymaniu deficytu w ryzach mogą być wkrótce nieaktualne. Wyższy deficyt może oznaczać wydłużenie drogi do euro - czytamy w dzienniku.
Więcej szczegółów na ten temat - w "Rzeczpospolitej".
"Rzeczpospolita"/kry/Siekaj
Źródło:IAR



























































