Brytyjski nadzór finansowy zaproponował wprowadzenie restrykcyjnych regulacji dotyczących brokerów foreksowych. Maksymalna dźwignia finansowa ma być ograniczona do 50 do 1. Zakazane będą też wszelkiego rodzaju bonusy za założenie rachunku.
Financial Conduct Authority (FCA) rekomenduje wprowadzenia ostrzejszych regulacji dotyczących firm dostarczających platform obrotu kontraktami na różnice kursowe (CFD) inwestorom indywidualnym, przez nadzór zwanych „klientami detalicznymi”.
„FCA ma obawy, że po wzroście liczby firm na rynku CFD więcej klientów detalicznych handluje produktami CFD, których do końca nie rozumieją. Analiza reprezentatywnej próby rachunków klientów w firmach brokerskich pokazała, że 82% tych klientów traci pieniądze na tych produktach” – czytamy we wtorkowym oświadczeniu brytyjskiego nadzoru.
W związku z tym FCA „proponuje” pakiet środków mających na celu „zwiększenie ochrony konsumenta" poprzez ograniczenie ryzyka związanego z produktami CFD”. A konkretnie:
1) Wprowadzenia zestandaryzowanych ostrzeżeń przed ryzykiem zawierających obligatoryjne zastrzeżenie o stosunku klientów zarabiających i tracących, którzy obracają tymi „produktami”.

2) Obniżenie limitów dźwigni finansowej dla początkujących inwestorów (tj. mających mniej niż 12 miesięcy doświadczenia w handlu CFD) do maksymalnie 25 do 1.
3) Ograniczenie maksymalnej dźwigni finansowej dla wszystkich „klientów detalicznych” do maksymalnie 50 do 1. Obecnie standardem jest maksymalna dźwignia w wysokości 100 do 1, choć zdarzają się brokerzy oferujący jeszcze większe dźwignie.
4) Zakazanie brokerom promowania instrumentów CFD poprzez oferowanie jakichkolwiek bonusów za założenie rachunku.
„Mamy poważne obawy związane z rosnącą liczbą klientów detalicznych handlujących produktami CFD bez odpowiedniego zrozumienia ryzyka z nim związanego. To może skutkować wystąpieniem nagłych, dużych i nieoczekiwanych strat. Wprowadzamy ostrzejsze regulacje dotyczące produktów CFD, aby zapewnić, że branża zidentyfikuje niedociągnięcia i że brokerzy upewnią się, że klienci detaliczni mają świadomość wysokiego ryzyka związanego z handlem tymi złożonymi produktami” – powiedział Christopher Woolard, dyrektor wykonawczy ds. strategii o konkurencyjności w FCA.
Ponadto FCA wyraziło swoje „obawy”, czy inwestorom w ogóle potrzebne są opcje binarne, co można rozumieć jako przymiarkę do delegalizacji takich produktów, przynajmniej w obrocie detalicznym. Brytyjski nadzór uważa, że „zakłady binarne” nie są dostatecznie transparentne, by inwestor mógł je adekwatnie wycenić. „Cechy tych produktów wskazują więcej podobieństw do produktów hazardowych niż do inwestycyjnych” – uważa FCA.
Po publikacji CFA akcje jednego z większych foreksowych brokerów detalicznych – CMC Markets – poszły w dół o blisko 30%. Podobnej przeceny doznali także inni brokerzy, w tym IG Group i Plus500.
Krzysztof Kolany
































































