Ponad 16 mln mieszkańców Wielkiej Brytanii, czyli 30 proc. dorosłej populacji kraju, zalegało w tym roku z opłacaniem rachunków lub spłatą jakiegoś zadłużenia, przy czym 2 mln z nich taka sytuacja zdarzyła się po raz pierwszy - wynika z opublikowanego w poniedziałek badania.


Najczęstszym rodzajem nieuregulowanych płatności jest zadłużenie na karcie kredytowej - 11 proc. badanych, następnie - opłaty za media (10 proc.), podatek lokalny (10 proc.) oraz zadłużenie na rachunku bieżącym lub pożyczki (8 proc.). Jedna na 20 osób nie zapłaciła czynszu za wynajem (5 proc.), a niemal tyle samo - rat kredytu hipotecznego (4 proc.).
Wśród osób, które zalegały z płatnościami przed 2023 r., najczęstszej miało to miejsce w przypadku opłat za media (28 proc.), zadłużenia na kartach kredytowych (27 proc.), podatku lokalnego (25 proc.), zadłużenia na rachunku bieżącym lub pożyczek (23 proc.). Z opłatami za wynajem i spłata kredytu hipotecznego zalegało po 14 proc.
Badanie na próbie 3016 dorosłych mieszkańcach kraju przeprowadziła finansowana przez ministerstwo pracy i emerytur agencja Money and Pensions Service, której zadaniem jest doradztwo finansowe dla obywateli, w szczególności w związku z zadłużeniem.
Wynika z niego także, że 62 proc. osób, mających problemy ze spłatą zadłużenia, jest gotowe porozmawiać z wierzycielami w sprawie bardziej elastycznej spłaty, lub zwrócić się o pomoc gdzie indziej, ale 15 proc. nie zrobiłaby nic, co grozi wpadnięciem w spiralę zadłużenia.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)
bjn/ mal/






























































