Komisja Europejska w oficjalnym piśmie do rządu czeskiego domaga się wyjaśnień o sposobie rozwiązania przez premiera Andreja Babisza możliwego konfliktu interesów. Premier we wtorek zapewnił, że zrobił w tej kwestii więcej niż wymaga czeskie i europejskie prawo.


Po objęciu stanowiska premiera w grudniu 2025 r. Andrej Babisz przekazał należące do niego akcje holdingu „Agrofert” działającego w przemyśle spożywczym i chemicznym, do funduszu powierniczego RSVP Trust. Zdaniem KE potrzebne są dodatkowe wyjaśnienia, dotyczące np. struktury funduszu, a także informacje dotyczące, innych niż „Agrofert”, firm wciąż należących do Babisza.
W liście do czeskich władz Bruksela stwierdziła, że do czasu uzyskania satysfakcjonujących informacji, nie będzie refundować żadnych dotacji wypłaconych z czeskiego budżetu „Agrofertowi” i innym firmom należącym do Babisza, które działają w sektorze ochrony zdrowia. Są to m.in. kliniki leczenia niepłodności. Komisja chce także, aby każdy z czeskich wniosków o wypłatę dotacji zawierał zobowiązania, że nie mają one związku z firmami Babisza.
- Nie jestem właścicielem „Agrofertu” i do końca życia nie odzyskam akcji; nie czerpię z tego też żadnych korzyści i tak pozostanie, gdy nie będę już zajmował się polityką. Nie wiem, co jeszcze mógłbym zrobić – oświadczył we wtorek premier. Jego zdaniem kwestia wyjaśnienia konfliktu interesów jest obecnie na etapie korespondencji między urzędnikami z Pragi i Brukseli, a została wywołana przez czeską opozycję.
Z Pragi Piotr Górecki (PAP)

ptg/ kj/

































































